Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wenecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wenecja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 stycznia 2025

Natasza Socha "Świąteczna mozaika"

 
 
 
 
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 13.11.2024
Liczba stron: 256
 
 
[reklama] barter Wydawnictwo Literackie 



Jeśli książki świąteczne to tylko autorstwa Nataszy Sochy! Dlaczego? Ponieważ nie są przesłodzone, przesycone czy nadmuchane lukrami, sztucznymi uczuciami, puszystym śniegiem albo uwielbieniem czasu, który nie dla wszystkich i nie zawsze jest miły w odbiorze. Bo to bzdura, że sami ten klimat sobie tworzymy. Czasem zwyczajnie nie mamy na to wpływu... To właśnie kocham w powieściach Nataszy, które mają premierę przed świętami - nie są bajkami, tylko realnymi historiami, z odrobiną dziegciu, ironii i mówienia wprost o problemach, wcale nie tak małego kalibru.
 
Bohaterką tej historii jest Jaśmina. Dziewczyna ma dwadzieścia trzy lata i wielką pasję - kocha piec ciasta i je dekorować. Pracuje w cukierni, w tym roku jeszcze bardziej cieszy się iż przed świętami ludzie zamawiają więcej, nie będzie bowiem miała czasu, by myśleć... Myśleć o chorobie mamy - Mariannę coraz bardziej pochłania Alzheimer i coraz mniej pamięta ukochaną córkę. Miesza fakty z przeszłości, wymyśla wydarzenia, które nie miały miejsca - Jaśmina jest tym przerażona. 
 
W zapiskach matki znalazła zapis o marzeniu, by pojechać do Wenecji i postanawia je spełnić, by Marianna chociaż duchowo odwiedziła to miejsce. 
Przepięknie dla Jaśminy, wspomnieniowo dla mnie - taka była ta podróż. Autorka doskonale oddała klimat miejsca. Dziewczynie towarzyszył pewien mężczyzna a ona sama nie tylko zachwycała się Wenecją, ale również wspominała... 
 
Zadawała sobie mnóstwo pytań... Zagadkowe zachowanie ojca, zapiski matki, jej słowa, te Wigilie, gdy jako mała dziewczynka jedynie co drugi rok miała tego dnia oboje rodziców... 

Kiedy znajdzie odpowiedzi na swoje pytania powstanie tytułowa mozaika. A możecie mi wierzyć, że to właśnie tajemnice rodzinne stanowią główny trzon tej opowieści. To one trzymają w napięciu.
Za momenty wzruszeń odpowiadają niewątpliwie drobiazgi tkane ze wspomnień Jaśminy, które dotyczą matki, dzieciństwa i chwil, gdy robiły coś razem. To już nie wróci, matka jej nie rozpoznaje...
 
Autorka zapunktowała nie tylko oryginalnością w tematyce, połączeniem przeszłości z teraźniejszością, wątkiem tajemnicy Marianny czy opowieścią o Wenecji. Zwróciła uwagę czytelnika na wiele ważnych tematów, choć nie mogę wspomnieć o wszystkich, bowiem byłby to zwyczajnie spojler. O czym mogę? O wykształceniu, które nie ma znaczenia jeśli ma się pasję, która pozwala by z niej żyć.
O błędach i winach, które nie zawsze pozwalają się całkowicie naprawić czy odkupić.
O dziewczynce, która nie rozumie zachowania dorosłych musi jednak zmierzyć się z ich decyzjami.


Strach, choroba, cierpienie, determinacja w dążeniu do prawdy a do tego cała gama uczuć na czele ze wzruszeniem i współczuciem. Próba pogodzenia się z rzeczywistością, z delikatnie świątecznym tłem. Zakończenie jest tak szokujące, że w głowie przewija się raz jeszcze cała fabuła, co pomaga zrozumieć niektóre wydarzenia. Gorąco polecam!






Książka przeczytana w ramach grudniowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję

 

poniedziałek, 21 marca 2022

Andrzej Maleszka "Magiczne drzewo. Tajemnica mostu"

 
 
 
Autor: Andrzej Maleszka
Ilustracje: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Znak emotikon
Data wydania: 2018
Liczba stron: 434
Seria: Magiczne drzewo tom 2
 
 
 
 
 
 
 
 
Kiedy w 2020 roku recenzowałam pierwszy tom serii 'Magiczne drzewo', czyli "Czerwone krzesło" nie sądziłam, że ta bajka tak mnie wciągnie. A uwierzcie - lub nie - jest idealna, by odgonić wszelkie trudne tematy krążące wokoło.


Nad Doliną Warty w roku 2000 rozpętała się straszna burza, która trwała przez trzy dni i noce. Trzeciego dnia piorun uderzył w stary dąb, łamiąc go. Jednak było to Magiczne Drzewo i dlatego, gdy przerobiono go w tartaku na deski a finalnie na różne przedmioty, które rozjechały się po świecie, wszędzie dało się odczuć magiczną moc.
 
W drugim tomie nadal śledzimy losy czerwonego krzesła, jednak pojawia się też drugi, drewniany i zarazem magiczny element.. Trzeba jednak poczekać zanim się przekonamy co nim jest... i jaką kryje tajemnicę.
Poprzednia część kończyła się dość dramatycznie - dom rodziny Tosi, Kukiego i Filipa odleciał! Sądziłam zresztą, że poleci daleko i w miejscu docelowym będzie rozgrywała się akcja tej książki. Ale nie... Autor miał inny pomysł.

Dom wrócił na swoje miejsce, jednak dzieciaki dostały zakaz używania czerwonego krzesła. Tylko jak żyć bez jego mocy?? Sprytni bohaterowie obeszli zakaz mamy, ale niestety - nie wszystkie ich pomysły zakończyły się pozytywnymi życzeniami skierowanymi do niezwykłego mebla.
To właśnie od tego miejsca rozpoczyna się wielka przygoda i podróż w tej części...

Kuki, Wiki i Melania muszą uwolnić Filipa od niefortunnego czaru, a dzięki podpowiedzi wiedzą, że chodzi o znalezienie tajemniczego mostu zapomnienia. Na ich drodze stanie wiele przeszkód: gigantyczny pająk, niedźwiedź, groźna Greta z trzema oczami oraz podziemna rzeka. Mają jednak swoich sojuszników. Dzielnie pomagają im w dążeniu do wybranych celów matematyczny psi geniusz, kotka Latte oraz robot. 
Czy dzieciakom uda się uratować Filipa? Co zrozumieją podczas swojej wyprawy?
 
 
"Tajemnica mostu" to wciągająca opowieść wiodąca do pięknej Wenecji poprzecinanej kanałami wodnymi. Zarówno tam, jak i rodzinnym mieście dziecięcych bohaterów sporo się dzieje a młody czytelnik nie ma kiedy się nudzić. Choć przedstawiony świat zawiera sporo elementów fantastycznych, to autor zadbał, by czytelnik wyniósł z lektury wiele wartości - przyjaźń, poświęcenie, dążenie do celu i determinację. By zauważył różnice między dobrem a złem, między chęcią wsparcia i pomocy a jedynie pragnieniem władzy i pieniędzy. Gorąco polecam!



 
"Tajemnica mostu" 
"Olbrzym"
"Pojedynek"
"Gra"
"Cień smoka"
"Świat Ogromnych"
"Inwazja"
"Berło"
"Czas robotów"
"Pióro T-Rexa" 




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło (M), Pod hasłem, 52 książki

niedziela, 28 czerwca 2020

Magdalena Kordel "W blasku słońca"





Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 17 czerwca 2020
Liczba stron: 448






W tym roku koniec roku szkolnego wyglądał niezwykle oryginalnie, ale moje powitanie wakacji musiało być za to idealne. A nie ma nic lepszego niż toskańska historia, pełna tajemnic, smaków, zapachów i co najważniejsze - w wykonaniu Magdy Kordel, która zakochała się w tym zakątku, dzięki czemu przekazała swoją powieścią to, co w nim najlepsze.

Positano, Włochy
Nicoletta jest w żałobie po śmierci ukochanego męża. Ani brat, ani przyjaciółka, ani psycholog, ani nawet 'oczko w głowie' jakim jest jej własny salon ślubny - nikt i nic nie jest w stanie przywrócić jej radości życia. Przypadek sprawił, że musiała zadbać o Matkę Boską we wgłębieniu ściany naprzeciw swojego mieszkania, co wywołało wachlarz emocji a w konsekwencji sprawiło, że podjęła decyzję o wyjeździe do Wenecji. 
Spacerując znanymi zaułkami wciąż powraca myślami do napisu i koronek, które widziała na figurce. Powraca do niej przeszłość oraz docierają słowa i rady poznanego właśnie mężczyzny, a że nie chce na zawsze tutaj zostać ani wracać do dawnego życia podejmuje kolejną, nieco szaloną decyzję - wyjeżdża do Toskanii, do domu, który odziedziczyła po babci Maddalenie. Niestety, widok domu i winnicy nieco ją załamuje. Czy sobie poradzi? Nie podda się i zawalczy o lepsze jutro? Co czeka na nią w pustym domu?


Paryż / Polska
Mirela, zwana Lelą jest ze swoim ukochanym Karolem w mieście zakochanych - Paryżu. Restauracja, pierścionek.... Nie, to nie zaręczyny a zerwanie! Oryginalnie, prawda? Dziewczyna wraca więc do Polski sama, pomieszkuje u przyjaciółki pomagając jej z sąsiadką-podglądaczką, popada w kłopoty służbowe (przesadziła z ciągłymi awanturami i psikusami, które robiła swojemu ekschłopakowi - razem pracują) i "za karę" zostaje wysłana do Toskanii, by zmienić otoczenie, jednocześnie tworząc teksty do magazynu kulinarnego, w którym pracuje.
Jak na Lelę przystało nie dociera do miejsca przeznaczenia, co powoduje, że fabuła nabiera rumieńców, zwłaszcza że dziennikarka nie zna języka i ma skłonność do popadania w kłopoty. 


Toskania, Włochy
Ścieżki obu kobiet przecinają się w urokliwej Toskanii, pełnej gajów oliwnych, winnic, cyprysów, mglistych poranków, smaków i zapachów. Dwie pokiereszowane z powodu płci przeciwnej nie zdają sobie sprawy jak niewiele potrzebują, by znów odkryć cel w życiu. Z czasem przekonają się, że mogą sobie pomóc, choćby nieświadomie; że nie powinny roztrząsać tego, co było tylko skierować swoje kroki ku przyszłości i iść tam gdzie pragną.

Nicoletta dzięki Marco i Leli poczuła w sobie chęć do działania i apetyt na życie, znalazła nową pasję a zabawny zbieg okoliczności z pielgrzymkami ludzi na początku jej pobytu nie pozwolił na popadnięcie w odrętwienie.
Lela zaś poznała dzięki Włoszce nowe strony kuchni, relacji międzyludzkich, usłyszała wiele legend i historyjek, mogła też uczestniczyć w winobraniu.
Tęskniąc za miłością otwierają się na nowe znajomości, wpuszczają do serca przyjaźnie, cieszą się prawdziwym włoskim życiem jednocześnie patrząc z nadzieją w przyszłość. Może jest szansa na to, że nie będą starzeć się same?

Magdalena Kordel ogromnie zaskoczyła mnie tą powieścią, widać jak bardzo zauroczyła ją Toskania. Gdybym nie widziała nazwiska na okładce, nie miałabym pewności, ponieważ książka jest zupełnie inna od dotychczasowej twórczości autorki. Przede wszystkim Magda wkroczyła akcją na toskańską ziemię, co zmienia odbiór fabuły i losów wykreowanych postaci. Dorzuciła Paryż, Wenecję i naprzemienność punktu widzenia dwóch totalnie odmiennych bohaterek. Niezwykle dojrzała książka, którą napisał motyl z pięknymi kolorowymi skrzydłami, tuż po wyjściu z kokona. Jestem zauroczona.

Jednak niech Was nie zmyli sielskość, zapach bazylii czy widok przepięknych winnic, powieść bowiem nie jest tylko hymnem pochwalnym. I choć nie brakuje humoru autorki, to jest w niej również moc problemów, żałoby, tęsknoty, zemsty i rozpaczy.
Jedna z bohaterek wciąż zabiera nas w przeszłość, opowiadając o babkach, Wenecji sprzed lat i swoim mężu, z którym była szczęśliwa.
Druga, najpierw utraciła miłość, później nie wypalił nawet układ bez uczuć a teraz zesłana za granicę, próbuje odnaleźć swoje 'ja' i wykorzystać to, co we Włoszech najpiękniejsze.



Podsumowując - "W blasku słońca" to pozytywna i ciepła opowieść o tym, że aby znaleźć miłość i szczęście, trzeba czasami zejść z utartych szlaków i powędrować zarośniętymi oraz krętymi ścieżkami; przeskoczyć murek, otworzyć dawno nie używaną furtkę czy przestawić łóżko z dawną przyjaciółką. To historia o kłopotach, które dzielone na dwoje są lżejsze i łatwiejsze do udźwignięcia a gdy wyrzucimy z siebie smutki, następny poranek budzi się bardziej słoneczny. W tej optymistycznej fabule z poczuciem bezpieczeństwa, tolerancją, szczerością i ekscytacją nie zabrakło też łyżki dziegciu - traumy, pustki, wyrzutów sumienia, lęku, samotności czy cierpienia. Idealna książka na rozpoczynające się właśnie lato - polecam!






Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki




Za książkę dziękuję



poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Zabawy w detektywa ciąg dalszy, czyli seria 'Agata na tropie'

Marzyłam kiedyś, by zostać detektywem... Serio! Tak się nie stało, ale zaczytywałam się w książkach, gdzie mogłam podążać tropami, zbierać ślady i próbować odgadnąć kto jest winny. Takie uwielbienie przechodzi chyba genetycznie, bowiem moja córa też świetnie odnajduje się w takich książkach. Seria 'Biuro detektywistyczne Lassego i Mai' nam już nie wystarcza - oto coś nowego 'Agata na tropie'. W obu przypadkach szczęście zależy od zawartości bibliotecznych półek :)
Znacie tą serię?

Seria o Agacie to książeczki obszerniejsze niż z Lassem i Mają, ale równie misternie skonstruowane :) A możecie polecicie nam jeszcze jakąś detektywistyczną serię na poziomie drugoklasistki? :)






Agata jest dwunastolatką, która wraz z kamerdynerem Kentem oraz kotem Watsonem mieszka w Finder House w Londynie. Marzy o pisaniu kryminałów. Jej rodzice bywają w domu rzadko, gdyż ciągle podróżują. Dlatego bystra i inteligentna dziewczynka znajduje sobie ciekawe zajęcia: katalogowanie książek, sprzątanie pomieszczeń lub rozwiązywanie zagadek z kuzynem Larrym - leniwym studentem prestiżowej szkoły dla detektywów Eye.






Autor: Steve Stevenson
Tytuł oryginalny: Agatha Mistery. La spada del re di Scozia
Tłumaczenie: Ewa Grabowska
Ilustrator: Stefano Turconi
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 2015
Liczba stron: 144
Wiek odbiorcy: 7+
Seria: Agata na tropie  tom 3



Agata, Larry, kamerdyner Kent oraz kot Watson przebywają w wiejskim domu dziadka Godfrey'a na peryferiach Edynburga. Planowany lot balonem przerywa wiadomość - nowa misja czeka w Aberdeen, gdzie w Zamku Dunnottar doszło o poranku do kradzieży. Podczas otwarcia wystawy zaginęła cenna historyczna pamiątka - miecz króla Szkocji. Nieoczekiwanie ludzie zgromadzeni w jednym z pomieszczeń zapadli w sen a kiedy się obudzili, miecza już nie było... Tylko jedna osoba znajdowała się wtedy na zewnątrz - czy to ona jest winna? Co się tam wydarzyło?

Zmieniono kurs lotu balonem - do grupy detektywów dołączył dziadek i teraz cały zespół poszukuje śladów, przesłuchuje świadków i próbuje odkryć kto kłamie. Bo przecież ktoś jest winny. Kto i w jaki sposób odgadnie prawdę? Na ile mroczne tajemnice zamku pozwolą się odkryć? Kto będzie sprytniejszy?

Bardzo przemyślana intryga, która spodoba się nie tylko małemu czytelnikowi, gdyż ślady zostały podrzucone dla zmyłki, winny sprytnie się 'ukrył' i nie wszystko jest takie, jak na pierwszy rzut oka.








Autor: Steve Stevenson
Tytuł oryginalny: Agatha Mistery. Furto alle cascate del Niagara
Tłumaczenie: Ewa Grabowska
Ilustrator: Stefano Turconi
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 2015
Liczba stron: 144
Wiek odbiorcy: 7+
Seria: Agata na tropie  tom 4



W tym tomie dzieciaki kierują się do hotelu przy wodospadzie Niagara, gdzie dokonano kradzieży biżuterii - o niezwykle dużej wartości - sławnej śpiewaczki operowej Helgi Hoffman. Ofiara nie chce rozgłosu, dlatego sprawę zleciła Eye International a nie policji. Czy Agacie, Larry'emu oraz ich kuzynce Scarlett uda się rozwikłać tę sprawę?

Doskonała lektura przeznaczona dla dzieci, napisana na ich poziomie a trudniejsze pojęcia zostały oznaczone gwiazdką i wyjaśnione na dole strony. Któż nie wciągnie się w opowieść, w której tyle się dzieje? Z pozoru nieistotne szczegóły okazują się być konieczne do finalnego triumfu, teoretycznie bohaterowie mają alibi i nic nie jest takie, jakie się wydaje. Pojawiają się nowe tropy, akcja wciąż zaskakuje i młody czytelnik (starszy też :)) przeżyje niejeden jej zwrot. A kiedy wydaje się, że wszystko już wiemy, że podejrzany został ujęty... To jeszcze nie koniec zabawy...






Autor: Steve Stevenson
Tytuł oryginalny: Agatha: Girl of Mystery. The Crown of Venice
Tłumaczenie: Ewa Grabowska
Ilustrator: Stefano Turconi
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 2015
Liczba stron: 144
Wiek odbiorcy: 7+
Seria: Agata na tropie  tom 7



Wielbiciel pizzy i internetowych gier, czternastoletni Larry cieszy się z odwołanej lekcji fizjonomiki kryminalnej, jednak nie dany mu jest spokój. Czeka na niego kolejna misja! Któż nie chciałby udać się w lutym do Wenecji?! To właśnie wtedy odbywa się karnawał.

Jak zawsze z młodym detektywem podróżują kuzynka Agata, bardzo rezolutna dziewczynka, kamerdyner oraz kot. Sprzątanie sali kolonialnej musi poczekać - Agata ma nowe wyzwanie! Podczas kolacji u Alfreda Modiglianiego, na której obecnych było trzech mężczyzn, głównie przedstawicieli wyższych sfer, zaginęła korona doży. Towarzystwo ubezpieczeniowe nie chce wypłacić odszkodowania i zwróciło się o pomoc do Eye International. Czy dzieciaki odkryją prawdę? Kto ukradł koronę? Co ukrywają obecni na spotkaniu u Alfreda? Jaki udział w sprawie będzie miał kuzyn detektywów - gondolier Marco?

Cudnie było powrócić do Wenecji, w której kiedyś byłam... Znajdziecie tutaj gondolowe pościgi, podejrzane paczki a w nagrodę - zwiedzanie oraz informacje o historii tego miasta, wyjaśnienia kim był doża. Finał zaskakujący i zupełnie jak u Poirota - rozwiązanie wobec wszystkich zainteresowanych. Świetna zagadka.





Książki z tej serii są mocno podrasowane jeśli chodzi o umiejętności nieletnich bohaterów, sporo potrafią, robią co tylko chcą, podróżują bez koniecznej obecności rodzica, ale... przecież to tylko dobra książka, prawda? :)
Wzbogacona poprzez ilustracje, mapę z miejscami, gdzie zamieszkują krewni Agaty oraz na samym końcu: listą, którą można uzupełnić nazwiskami podejrzanych; miejscem na notatki detektywa oraz portret podejrzanego - ciekawe rozwiązanie (choć nie dotyczy książek z biblioteki).
Czcionka czy długość rozdziałów zostały dostosowane do małego czytelnika. Moja córa jest zachwycona!




Książki przeczytane w ramach wyzwań: Grunt to okładka, 52 książki

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...