Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złodziej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złodziej. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 czerwca 2021

Magdalena Zimniak "Gra poza prawem"

 
 
 
Autor: Magdalena Zimniak
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2018
Liczba stron: 432
 
 
 
 
 
 
 
"Gra poza prawem" to moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Zaintrygowała mnie ta mroczna okładka...
 
 
Dorota nie istnieje. 
Choć przecież żyje... Oddycha, je, czuje, mieszka obok lasu pod Sopotem i choć ma już dwadzieścia lat to nigdy nie opuściła domu. Nie ma też kontaktu ze światem zewnętrznym. Jak to możliwe?  
To babcia wymogła na mamie, że ukryją ją przed wszystkimi, przed światem... Pewnego do tego domu wchodzą włamywacze i wszystko totalnie się zmienia! Kończy się względny spokój mieszkających tam kobiet.

Ola ma dwadzieścia cztery lata i jest bibliotekarką. Wychowała się w domu dziecka i od tamtego czasu ma jednego prawdziwego przyjaciela, który zawsze jej pomaga i broni - Krzyśka. W swojej szefowej wyczuwa tajemnicę i bardzo chce ją odkryć, chociaż sama głęboko w sercu ukrywa swoją - nikt nie wie co tak naprawdę wydarzyło się w murach bidula...

Gdy dochodzi do spotkania Oli i Doroty świat trzęsie się w posadach - na jaw wychodzą tajemnice, nie tylko z odległej przeszłości a Beata znajduje trupa! Kto i jakie konsekwencje poniesie? A kto zapłaci najwyższą cenę? Kto jest mordercą?

Wielbicielki kryminałów - Beata i Dorota stają się bohaterkami mrocznego kryminału we własnym życiu...

Rozpoczyna się gra...
Dwoje młodych ludzi podejmuje się nieoficjalnego śledztwa... Do jakich informacji dotrą? Kto im pomoże? Komu mogą zaufać i go wtajemniczyć? A komu wyznają całą prawdę?


Włamania, gwałty, porwania, strach, przerażenie i ukrywanie zbrodni. Mur milczenia, trudne dzieciństwo, nieoczekiwane zwroty akcji. Spore emocje wzbudzają relacje matek i córek, nie zawsze łatwe, pozytywne, często posuwające się do rękoczynów i braku zaufania.
 
Prowadzone śledztwo jest niezmiernie dziwne a przez to intrygujące. Nikt nikogo nie zna, nic się nie wiąże, każdy ma swoje tajemnice i trudno jest ułożyć całość historii prowadzącej do zbrodni z maleńkich puzzli. Przyznaję, że trudno jest z wyprzedzeniem domyślić się kto zabił. W trakcie fabuły na jaw wychodzą choroby psychiczne czy romanse.
 
Chwilami akcja mocno abstrakcyjna, nie wszystkim wydarzeniom można wierzyć, iż są realne, zdarzają się nużące fragmenty, ale i tak uważam, że to doskonale napisana książka, która wciąga czytelnika w swój świat. 


Podsumowując - "Gra poza prawem" to thriller z próbą wyjaśnienia realnej zbrodni pełen wściekłości, przerażenia, plątaniny kłamstw, zawodów miłosnych oraz cynizmu. Dzięki naprzemiennej narracji szczegółowo poznajemy uczucia, emocje i myśli bohaterów, co prowadzi do odkrycia wielu tajemnic oraz przyczyn zemsty losu. Polecam!
 
 
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki

sobota, 19 czerwca 2021

Edgar Wallace "Gabinet nr 13"

 
 
 
Tytuł oryginalny: Room 13
Tłumaczenie: Marceli Tarnowski
Wydawnictwo: Damidos
Data wydania: 2012
Liczba stron: 208
 
 
 
 
 
 
"Misternie zbudowana intryga, pełna niespodziewanych zwrotów akcji, z zaskakującym rozwiązaniem" - to zdanie z frontowej okładki skusiło mnie do przeczytania tej książki. Prawda, że i Wy czujecie się zaintrygowani? 
 
 
Johnny Gray opuścił więzienie odsiadując niemal dwuletni wyrok i udał się do domu Piotra Kane'a, przyjaciela w którego córce się podkochuje. Jednak jest ogromnie rozczarowany! Marney rano wyszła za mąż za majora armii kanadyjskiej Floyda... Jak się okazuje tylko Johnny jest świadom tego, że to oszustwo! W łaski Piotra wkradł się podstępem syn jego największego wroga Emanuela - Jeff Legge. 
 
Czy Marney wiedziała za kogo wychodzi? Jest teraz bezpieczna? Gray zrobi wszystko, by nie pozwolić aby ukochana stała się kartą przetargową w zemście na ojcu. Może liczyć na pomoc tajemniczego pana Reedera. 
 
W tle trwają policyjne i bankowe poszukiwania Drukarza - fałszerza pieniędzy. Na czytelnika czekają również porwania, pościgi, intrygi, próby zabójstwa oraz sama śmierć. Słowne przepychanki między bohaterami, kłamstwa i tajemnice, tylko szkoda że całość napisana w taki sposób, że mimo małej objętości książkę czytałam dość długo. Szło opornie, nie wiem czy to język, styl, czy ogólnie całość dość trudna, choć ciekawa. 

Tytułowy "Gabinet nr 13" kryje wiele tajemnic, nie miałam pojęcia co się w nim znajduje oraz co znajdą sami bohaterowie... Najlepsza część fabuły to właściwie samiutki koniec, kiedy dzieje się najwięcej i zdarza się wypowiedzieć "wow" a finał godny Agathy Christie, chociaż znacznie mniej pokrętny i krótszy.
 
 
Podsumowując - "Gabinet nr 13" to miniaturowa powieść kryminalna z zemstą, śmiercią, oszustwami, kłamstwami, kradzieżami i więzieniem. Jest też nienawiść, wściekłość, żądza zemsty, strzelanina, zagadki i szantaże. Dla samego finału warto!
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 
 

piątek, 30 października 2020

Krystyna Mirek "Wyjdź za mnie, kochanie"

 
 
 
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 16 września 2020
Liczba stron: 304
 
 
 
 
 
 
Każdy z nas ma inne marzenia. I to nie tylko te dotyczące posiadania psa, roweru, domu nad jeziorem czy też w górach, ale dotyczące przede wszystkim uczuć czy kierowania życiem według swoich zasad. Bardzo często przekonujemy się, jak różne oczekiwania w różnych sferach życia mają osoby z naszego otoczenia. Świadectwem jest wyśmienita na trudne dni powieść Krystyny Mirek "Wyjdź za mnie, kochanie".


W willi przy ulicy Rumiankowej trwają gorączkowe przygotowania do ślubu stulecia - za mąż wychodzi wnuczka Apolonii Darskiej - Marika. Jednak to głównie babcia organizuje, zamawia, wybiera, planuje... Przyszła żona jakoś nie czuje atmosfery przygotowań, nie sprawiają jej one radości i dlatego woli zacisze swojego pokoju lub ogrodową huśtawkę, gdzie oddaje się przemyśleniom. 
 
Wychowana pod kloszem przez wpływową oraz bogatą babcię i ojca - specjalistę od rozwodów, sama nie wie czego tak naprawdę chce od życia. Nie potrafi określić kim jest ani czy krok, który niebawem zamierza postawić jest słuszny. Jak każdą pannę młodą, również Marikę, nachodzą wątpliwości czy wybranek jest tym właściwym... Maurycy, nad którym wisi klątwa rodzinna, widząc jej nieobecny wzrok, tym bardziej boi się, że dziewczyna ucieknie sprzed ołtarza.

W spokojne przygotowania - choć jeszcze nikt z willi o tym nie wie - wkracza po cichu człowiek, dla którego to ma być ostatni skok. Później zamierza przejść na emeryturę. Jednak po studiach wrócił do domu jego syn, który znacznie namiesza ojcu w planach i jego łupem nie do końca okaże się to, co miało być pierwotnie.


Wyborna komedia romantyczna, która idealnie nadaje się na trudne i stresujące obecnie czasy. Obok powieści nie można przejść obojętnie i... się nie śmiać. Jest to zderzenie świata ludzi młodych i tych nieco... starszych. Młodzi poszukują swojej życiowej drogi licząc na delikatne wsparcie dorosłych, jednak jak się przekonują, nie zawsze jest to możliwe, bowiem rozmijają się w marzeniach. Chcą sami decydować, poszukiwać rozwiązań a nie być zamknięci w złotych klatkach. Ci starsi, również chcieliby zaznać szczęścia i bliskości drugiej osoby w jesieni życia. Uroku książce dodaje niewątpliwie charakter postaci, zwłaszcza dwóch silnych kobiet w kwiecie wieku o oryginalnych imionach.
 
Książka pokazuje ludzki upór, dążenie do szczęścia, walkę o marzenia a finał tej historii jest dniem pełnym zaskoczeń. Dynamiczna akcja z licznymi zwrotami, zabawne wydarzenia i oryginalne profesje bohaterów - wszystko to, tworzy wspaniały klimat lekkiej i urokliwej powieści.


Podsumowując - "Wyjdź za mnie, kochanie" to opowieść romantyczno-humorystyczna, która zawiera też wiele poważnych przesłań. Opowiada o konsekwencjach decyzji, wątpliwościach, samotności, niepewności, strachu a także o tym, że czasami okazanie szacunku jest ważniejsze niż pieniądze. Historia o determinacji, babcinych niezwykłościach i sytuacjach, gdy obie strony wygrywają. Gorąco polecam!
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
 
 
 



niedziela, 21 czerwca 2020

Agnieszka Lingas-Łoniewska "Kolacja z Tiffanym"






Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 3 czerwca 2020
Liczba stron: 264






Dilerka emocji, czyli Agnieszka Lingas-Łoniewska jest gwarancją sensacyjnej lektury, w której nie brakuje 'czarnych charakterów' czy mafii. Nie uciekła od tego nawet w najnowszej książce, która jest komedią romantyczną z wątkiem sensacyjnym.


Natalia Lisek ma dwadzieścia siedem lat i właśnie straciła pracę. Chciała odpocząć przez tydzień na wsi u rodziców, ale gdy zaczęli ją swatać, wróciła do Wrocławia, gdyż nie nadaje się do życia na wsi. Natalia jest dziewczyną roztrzepaną, wciąż coś gubi i zapomina o okularach (czasem nie ubiera ich celowo, bo chce wyglądać ładniej) a wtedy nie widzi zbyt dobrze. Dlatego gdy poszła na rozmowę o pracę, trafiła nie tam gdzie chciała. Mimo tego, że popełniła mnóstwo gaf wobec prezesa Macieja Granickiego, dostała tę pracę i jej świat zupełnie się zmienił. Zaczęła obracać się w gronie bogatych wielbicieli luksusowej biżuterii a w brzuchu pojawiły się motyle...

Ich sprawcą jest szef dziewczyny, który odwzajemnia te uczucia - zauroczył się nią i poczuł jak może wyglądać życie bez trosk. Zaczął się szczerze śmiać i myśleć o pozytywnych stronach codzienności. Choć Natalia irytuje Macieja to jednocześnie rozbawia go swoimi wpadkami, co odciąga jego uwagę od rodzinnych problemów. Granicki musi spłacić długi z przeszłości, jednocześnie ratując życie ojca i wuja, tylko jaką cenę musi zapłacić? 


Agnieszka Lingas-Łoniewska podarowała nam ciekawe postacie - pięknego anioła z piekła rodem, którego drugie imię brzmi 'kłopoty', przystojnego biznesmena, którego rodzinne koneksje nie zawsze nie zawsze niosą coś dobrego.
Parze głównych bohaterów towarzyszą tajemnice, wpadki, podstarzali adoratorzy, kalabryjska mafia a przede wszystkim humor. W ich pracę oraz pączkujące uczucie wkracza również pewien tajemniczy złodziej, który pojawia się zawsze tam, gdzie oni organizują kolejny event. Kim jest i dlaczego kradnie?

W tej romantyczno-sensacyjnej fabule autorka przemyciła wiele prawd: drugą połówkę spotykamy w najmniej spodziewanym momencie, wsparcie bliskich (rodziców, rodzeństwo) jest niezmiernie ważne; bardzo pozytywnie odebrałam wyjątkową więź między Maćkiem a ojcem. W trakcie lektury trudno jest odkryć wszystkie tajemnice, ponieważ Lingas-Łoniewska ukryła pewne fakty przed czytelnikiem.

Powieść czyta się naprawdę szybko, lekko i przyjemnie. To wyśmienita zabawa z historią, która nie jest nudna a zaskakująca i z dreszczykiem. Uważam, że autorka doskonale odnalazła się w lżejszym niż dotychczas gatunku, choć sensacja to drugie imię Lingas-Łoniewskiej i nie wyobrażam sobie, by w jej twórczości miałoby nie być mafii czy 'czarnych charakterów'.


Podsumowując - "Kolacja z Tiffanym" to opowieść o więzi, walce z przeznaczeniem, zazdrości, poświęceniu, zaskoczeniu i miłości, spłacie długu, marzeniach, śmiertelnym niebezpieczeństwie oraz głosie rozsądku. Jest to historia przepełniona złością, żalem, rozczarowaniem a bohaterowie najczęściej "mówią" wzrokiem. Lecą iskry, latają motyle, jest też zamaskowany mężczyzna, broń i włoskie porachunki. Gorąco polecam!




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki




Za książkę dziękuję


poniedziałek, 4 listopada 2019

Magdalena Kordel "Nieświęty Mikołaj" - przedpremierowo





Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: planowana na 13 listopada 2019
Liczba stron: 400






Magdalena Kordel przyzwyczaiła swoich czytelników, że czas oczekiwania na Boże Narodzenie wypełnia nam lektura jej świąteczno-zimowej powieści. Nie inaczej jest i teraz - najnowsza książka "Nieświęty Mikołaj" już wprowadza odpowiedni nastrój i pozwala snuć przypuszczenia, kim jest tytułowy bohater.

"Coś, co przychodzi łatwo i bez wysiłku, zazwyczaj jest niewiele warte (...) Wszystko, co istotne, zazwyczaj wymaga poświęceń." *

Jaśmina (zwana Minką) ma dar do robienia cudów na drutach i szydełku a jej marzeniem było od dawna założenie swojego sklepu z włóczkami. Jednak zrezygnowała z własnych pragnień i założyła na siebie firmę, którą tak naprawdę zajmował się jej chłopak Radek. Gdyby nie przypadkowa wizyta jej przyjaciółki Bernadetty w biurze Radosława, Minka jeszcze długo żyłaby w nieświadomości... Kiedy ona liczyła, że ukochany się oświadczy, on przez małego Julka przekazał jej list, który rozerwał jej niewinne i naiwne serce na kawałeczki. Została nie tylko sama w życiu, ale stała się też bankrutem. Jak poradzi sobie z tak ogromnymi długami? Na kogo będzie mogła liczyć?

Nie dziwię się, że Jaśmina się załamała... Pod każdym ugięłyby się nogi, gdyby w jednej sekundzie zawalił mu się świat, stracił miłość, marzenia i odkrył, że jedynym co posiada to pies i długi, które trzeba spłacić. Na szczęście nad dziewczyną czuwali chyba z nieba rodzice, gdyż na ziemi pojawiły się obok niej przedsiębiorcza babcia i ciotka, które wraz z przyjaciółkami samej Minki zaczęły realizację szalonych planów ratowania jej życia. Największym skarbem człowieka są ludzie na których zawsze można liczyć, prawda?

"Trzeba zajmować się tym, na co ma się wpływ. Na resztę przyjdzie odpowiedni czas." **


Uwagę Minki od własnych problemów dość skutecznie odwraca historia małego Julka, który stara się być dzielniejszy niż dorośli. Kluczy, gmatwa, kłamie, byle tylko poradzić sobie w sytuacji, w jakiej się znalazł, żeby tata był z niego dumny. Pojawia się też nietypowy mecenas - Marian Okoń, który będąc małym chłopcem chciał zostać poskramiaczem królewiczów a stał się aniołem od spraw beznadziejnych oraz Nieświęty Mikołaj, którego tożsamość jest utrzymywana do końca w tajemnicy. A gdy już mowa o finale... jest mocno niespodziewany :)


Magda Kordel wlewa w serca czytelników niewiarygodnie dużo pozytywnych emocji. Pokazuje, że nawet gdy opuści nas ostatnia odrobinka wiary oraz cień nadziei ukryty w zapomnianym zakamarku, gdy naszymi towarzyszami są już tylko smutek lub rozpacz, zawsze jest szansa na lepsze jutro. Na zwątpienia i rozgoryczenie poddaje pomysł z malinówką albo zrobieniem długiego szala a wiedzcie, że w tej powieści nawet rzeczy zrobione przez Minkę mają własne zdanie. Ogromnie podobała mi się historia z zieloną czapką czy rękawiczkami z rudymi końcówkami palców...

Tak, to jest powieść na chandrę. Na żal, ból i odrzucenie. Uzdrawia, gdy tracimy nadzieję, podnosi na duchu, pokazuje jak wiele jest możliwe, gdy ma się obok siebie wsparcie i wspólnie wymyślony dobry plan. Powieść przywraca wiarę w dobro i zaprzecza teorii, że od przeznaczenia się nie ucieknie.

"...święta, w których dla każdego człowieka najważniejszy jest drugi człowiek, które przypominają o potrzebie wybaczania oraz o wierze, nadziei i miłości!" ***


Podsumowując - "Nieświęty Mikołaj" to historia będąca dowodem na to, że na prawdziwych przyjaciół oraz kochającą rodzinę możemy liczyć w każdej sytuacji, nawet najbardziej krytycznej. Opowieść o przywracaniu wiary, nadziei, determinacji, wytrwałości oraz splotach przypadków i magii przedświątecznego czasu. Cudownie pocieszająca, z nieodłącznym 'kordelowym' humorem, który potrafi przeprowadzić czytelnika na drugą stronę tego "mostu" najeżonego kłopotami, w sposób możliwie bezbolesny.





* M. Kordel, "Nieświęty Mikołaj", Znak, Kraków 2019, s. 113
** Tamże, s. 235
*** Tamże, s. 324




Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję




środa, 11 kwietnia 2018

Marcin Pałasz "Elfie, gdzie jesteś?" / "Elf wszechmogący"


Autor: Marcin Pałasz
Ilustrator: Olga Reszelska
Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2012 / 2013
Liczba stron: 232 / 256
Seria: Elfomania tom 2 i 3
Wiek odbiorcy: 8-14





Elf jest psem o dużych i spiczastych uszach zabrany przez pisarza Marcina i jego syna ze schroniska. Początkowo tęskni za swoją psią siostrą Erką, ale na szczęście Duży i Młody (jak nazywa swoich ludzi) zabierają go czasami do Ewy - nowej opiekunki Erki. O szczegółach docierania się ludzi i Elfa możecie przeczytać w pierwszym tomie serii - "Sposób na Elfa".


Duży i Młody planują wyjazd nad morze, jednak nie zdążyli jeszcze nawet wsiąść do samochodu, gdy okazało się, że... Elf zniknął! Wyjazd odwołany, poszukiwania nie dające rezultatów, wstrząśnięty Młody... a w tym samym czasie Elf stwierdza, że świat jest znacznie większy niż mu się wcześniej wydawało.
W jaki sposób ludziom uda się wpaść na trop wiodący do ich czworonożnego przyjaciela? W powietrzu aż gęsto od czającego się niebezpieczeństwa, z którego obecności nie zdają sobie sprawy zwierzęta zaplątane w wielką aferę. W sam jej środek wpadnie oczywiście Elf... Będzie to mocno kryzysowa sytuacja, na pomoc ruszą siły specjalne a nieocenionym przedmiotem w akcji cywilów będzie... patelnia do naleśników!

Jaki będzie finał? Koniecznie się przekonajcie ile emocji czai się w tej książeczce :)





Kilka dni po udanej akcji odbicia Elfa (i nie tylko) z rąk przestępców, Dużemu i Młodemu udaje się wreszcie wyruszyć na zasłużony urlop nad morzem. Jednak nawet w snach nie przypuszczali jaka niespodzianka czeka na nich w Dziwnówku! Niewiarygodna, zaskakująca i absurdalna wręcz kradzież... pensjonatu, w którym mieli nocować! Ale to nie wszystko... Nasi bohaterowie zamieszkali w innym ośrodku, co wcale nie spowodowało, iż mieli spokojny urlop - zasłyszana  przez Marcina przez otwór wentylacyjny rozmowa sąsiadów, okazała się początkiem wielkiej afery - takiej z przestępcami, kradzieżami i oddechem policji na karku. Jaką rolę w wydarzeniach odegra Elf? Czy uda się ująć sprawców wszystkich kradzieży?

"Elf wszechmogący" jest jeszcze bogatszy w emocje niż "Elfie, gdzie jesteś?"!


Marcin Pałasz stworzył coś wyjątkowego - napisał opowieści, które trafią do młodych czytelników i wzbogacą ich życie nie tylko wiedzą na różne tematy, ale również zwrócą uwagę na wartości - przyjaźń, miłość, chęć pomocy. Pałasz wielokrotnie pokazał czym jest relacja człowieka z psem, jak mocna jest to więź i co znaczy kochać pupila oraz właściciela... Narażając życie i zdrowie, spieszą sobie wzajemnie na pomoc, pokonując różne trudności. A jednocześnie starając się rozwiązywać sprawy kryminalne! Jeśli lubicie bawić się w detektywów to seria o Elfie jest zdecydowanie dla Was.

Niezwykła postawa psiego przyjaciela - kocha bezgranicznie, nie okłamie, nie zdradzi, nie zażąda niczego w zamian... Myśli jedynie, że to właśnie on wychowuje sobie człowieka :) Sytuacje określa za pomocą zapachu - wyczuwa ból, zdenerwowanie, złość, radość, zmęczenie czy strach.

"Bo miłość psa to oddanie na całe życie. Pies się nie zastanawia , czy ma pomóc. On to po prostu robi..." *

W książeczkach nie zabrakło podziału na ludzi dobrych i złych, dzięki czemu młody czytelnik może obserwować zasady, jakimi kierują się jedni i drudzy a później konsekwencje jakie muszą ponieść za swe czyny 'czarne charaktery'. Nie należy brać z nich przykładu!

Autor zadbał nie tylko o napięcie, ale również o humor (przygoda z obłąkaną pralką czy tuptającymi kaktusami to tylko niewielki ułamek przekomicznych sytuacji) i urozmaicenie w postaci naprzemiennej narracji - rozdziały, w których poznajemy punkt widzenia Elfa lub Marcina są zapisane odmiennymi czcionkami. Zdziwicie się zwłaszcza czytając przemyślenia psa... Ciekawe czy nasze czworonogi naprawdę tak postrzegają otaczający świat...


Podsumowując - seria Marcina Pałasza o psie Elfie, jest mądrą i zabawną historią o przyjaźni i walce dobra ze złem. Pełna kryminalnych spraw opowieść, niosąca jednocześnie wiele mądrych, życiowych prawd i ujmująca humorem każdego czytelnika - niezależnie od wieku! To książka również o talencie terapeutycznym Elfa z iście fenomenalnym zakończeniem tej detektywistycznej historii. Gorąco polecam




* M. Pałasz, "Elfie, gdzie jesteś?", Wyd. Skrzat, Kraków 2012, s. 216



Książeczki przeczytane w ramach wyzwań: Zatytułuj się, 52 książki

czwartek, 11 lutego 2016

Jørn Lier Horst "Zagadka zegara maltańskiego"




Tytuł oryginalny: Maltesergåten
Tłumaczenie: Milena Skoczko
Wydawnictwo: Smak Słowa
Data wydania: wrzesień 2015
Liczba stron: 158
Seria: Clue tom 2









Jak to dobrze, że mogłam przeczytać dwa pierwsze tomy serii jedna po drugiej... Jak to źle, że nie mogę od razu sięgnąć po kolejne.... Ech... nie mogę się doczekać ponownego spotkania z młodymi bohaterami. Ale zanim zacznę marudzić to zapraszam ponownie do Norwegii, na drugie spotkanie z detektywami-amatorami.

Po rozwikłaniu tajemnicy człowieka z tatuażem Cecilia, Une, Leo i Egon nie zamierzają siedzieć bezczynnie przed pensjonatem i prowadzić jedynie uprzejmych pogawędek z gośćmi.
Zwłaszcza, że w związku z remontem części prywatnej pensjonatu Cecilia zamieszkuje pokój nr 118 i słyszy w nocy dziwne odgłosy z zewnątrz... jakby ktoś chciał się dostać do środka... Ponadto jeden z gości - zegarmistrz Frank Kobolt - czyta gazetę sprzed roku... Jest tam mowa o zuchwałym napadzie na jubilera w Oslo. Straty są ogromne a oprócz złota i biżuterii ginie unikatowy Zegar Zakonu Maltańskiego. Trzy tygodnie po włamaniu, policji udaje się zamknąć w więzieniu tylko jednego złodzieja, którym okazuje się być mieszkaniec domu Wiganderów w Zatoce Okrętów - Levi Hildonen. Odzyskano tylko część skradzionych skarbów, reszta pozostaje w niewiadomym miejscu. Jednak sprawy wymykają się spod kontroli, bowiem Leviemu udaje się uciec... Czy uda się do miejsca ukrycia łupów? Czy dowiemy się kto był jego wspólnikiem? Co wpłynęło na taki wybór sposobu życia przez Leviego?

W pensjonacie aż roi się od nowych gości, przyjeżdżają, odjeżdżają. Jedni wydają się młodym detektywom podejrzani i wymagają szczególnej uwagi, a także zręcznego manewrowania czasem (który jest częścią filozoficznych prawd w tej książce). Ten tom ma zupełnie inny schemat fabuły, oparty na innych wskazówkach i w dość odmienny sposób prowadzi przyjaciół do finału. Choć droga będzie skomplikowana, pełna niebezpieczeństw i zaskoczeń. Każdy z nas wie, jak ważne w poszukiwaniu skarbów jest odnalezienie mapy i klucza, prawda? Dzieciaki znalazły obie te rzeczy, udali się na eksplorację domu Wiganderów, odkryli dlaczego zegar w pensjonacie nie chodził od roku (właściwie to odkryła to Cecilia wraz z Koboltem - był to ogromny szok dla niej), uświadomili mi jak ważna jest pora koszenia trawy. Ponadto pojawiły się nowe okoliczności sprawy zniknięcia matki Cecilii oraz tajemniczy pan L. Czy ojciec dziewczynki powinien poznać prawdę o nim? Skąd wzięła się druga czerwona suknia i gdzie jest ta pierwsza? Czy młodzi i dzielni mieszkańcy norweskiej wioski odnajdą skradzione z Oslo skarby? Czy strach nie będzie silniejszy? Jedno jest pewne - sam finał tej sprawy jest bardzo bogaty w wydarzenia mrożące krew w żyłach...

Podobnie jak w pierwszym tomie, tak i tutaj, książka jest doskonale przygotowana dla młodego czytelnika: czcionka, długość rozdziałów, prosty język, konstrukcja fabuły. Na początku książki autor przedstawił nam krótką charakterystykę naszych głównych bohaterów a na końcu pogłębimy wiedzę o czasie. Gdyby ktoś sięgnął po "Zagadkę zegara maltańskiego" bez znajomości pierwszego tomu, znajdzie tu sporo skrótowych informacji kto kim jest i co działo się w życiu bohaterów wcześniej. Jednak polecam czytanie we właściwej kolejności, nie zepsujecie sobie dobrej zabawy odkrywając tajemnice w odpowiednim czasie. Ja osobiście jestem zafascynowana tą serią i z rosnącą niecierpliwością czekam na dalsze przygody nieustraszonych nastolatków!




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II, Grunt to okładka, 52 książki
Baza recenzji Syndykatu ZwB

sobota, 30 stycznia 2016

Marta Obuch "Szajba na peronie 5"




Autor: Marta Obuch
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: listopad 2014
Liczba stron: 268












Wielokrotnie czytałam w blogosferze o twórczości Marty Obuch i były to w większości głosy pozytywne, chwalące książki i styl autorki. Postanowiłam więc zweryfikować te opinie i na własnej skórze przetestować "obuchomanię". O jej rezultatach przeczytacie poniżej.

Zofia Haba jest rozsądną, stateczną i inteligentną czterdziestoletnią panią doktor na wydziale literatury współczesnej. Wyszła za mąż za egoistę i lenia Oskara a ich uczucie przygniotły pieluchy. Oskar znikał, ona zajmowała się domem i studiami co spowodowało, że pojawił się stres i problemy z tarczycą, co z kolei poskutkowało znacznym przyrostem wagi. Teraz Zosia jest rok po rozwodzie, ale czuje się stara, gruba, zraniona, rozczarowana i na dodatek samotna... bo przecież każdy potrzebuje miłości, czułości i bliskości drugiego człowieka... nawet jeśli waży ciut więcej, prawda? Niestety Zośka nie dostrzega maślanych oczu swojego asystenta Mirka Mędrzyckiego... A może dostrzega, tylko celowo nie dopuszcza tego do siebie i maskuje chłodem i ciętymi ripostami. Kobieta marzy o tym, by znów być młodą, piękną a przede wszystkim szczupłą... Nawet nie przypuszcza, że wystarczy wino z rocznika 1929 (muszę takiego koniecznie poszukać :P), uporek na peronie piątym katowickiego dworca (który nieodmiennie skojarzył mi się z Harrym Potterem, był równie wyjątkowy i miał swoje prawa) i wypowiedziane życzenie, by wraz z Danką (młodszą siostrą) i Mirkiem przenieść się w czasie...

Tym oto sposobem cała trójka pokaże nam życie Katowic lat dwudziestych XX wieku. Okaże się, że nasza szanowana pani doktor jest Czarną Zośką - szefową szajki rabusiów, która najpierw typuje i uwodzi a później okrada, głównie Niemców. Jak bohaterowie odnajdą się w nowej rzeczywistości? Czy odczują brak wynalazków techniki, które zostawili w starym życiu? Czy Zośka i Danka będą zadowolone ze swoich odmienionych ciał? Jakie przygody czekają ich w przeszłości?

Swoją rozległą wiedzą dotyczącą historii rodziny oraz Katowic doskonale popisała się Danka, której notatki miały im pomóc w kolejnym "skoku" bandy Czarnej Zośki. Tym razem wzięły za cel złoto Diebla - ich prapraprastryj jako burmistrz miasta okradł miejską kasę a potem uciekł za ocean. Siostry zamierzają rozwikłać rodzinne tajemnice a przy okazji odnaleźć skarb. Jednak nie będzie to takie proste, ponieważ sprawy lubią się komplikować, gdy pojawia się wiele ciekawych osobistości: Edyta i Oskar, pani Adela a także Grześ - wielbiciel Danki, ciężarna świnia i jork o wdzięcznym imieniu Goliat. Co łączy te jakże różne postacie? Czy bohaterom uda się rozwiązać zagadkę sprzed lat? Jakie znaczenie miała słoma w bucie a cegła w majtkach? Jak zareagowali ludzie z dwudziestolecia na tekst Zosi wypowiedziany do Mirka, by "pokazał ptaszka"? Do czego pani Adela użyła tampon? Dlaczego telefon komórkowy służy do odczyniania czarów?

Podziemne korytarze pod miastem, remonty kamienic, zniknięcie portiera, ukryte w listach wskazówki, szkatułka z niezwykłą zawartością, ślady stóp czy mikstury usypiające - to wszystko składa się w większym lub mniejszym stopniu na fabułę książki. Ta komedia kryminalna miała bawić, śmieszyć i odprężać. Autorka postarała się o ciekawą historię, którą ubarwiła boskimi humorystycznymi tekstami, ciętymi ripostami a niekiedy niezwykłymi radami (kilka cytatów na końcu recenzji, co jak wiecie rzadko się u mnie zdarza, bo nie lubię ich w recenzjach). W moim odczuciu książka jest dobra, ale bez fajerwerków, bo mimo że uśmiechałam się przy gagach. Nie poczułam uwielbienia dla lektury, a wręcz zdarzyło mi się przy niej zasnąć (i nie było to późną nocą ale w godzinach popołudniowych), chwilami była nudna a zbitek zdań czy połączenia akapitów zupełnie przypadkowe. Niektóre wątki uważam wręcz za zbędne z uwagi na brak ich kontynuacji czy jakiegokolwiek zakończenia. A finał całej historii? Ja czuję niedosyt, uważam że sporo mu brakuje, bym mogła go nazwać idealnym i już nie chodzi mi o fakt, że niejako zawisł w próżni... Jakoś tak za szybko i za mało... zbyt płytko został potraktowany. Sprawa złota, szkatułki, byłych małżonków... Niestety ta książka nie zapadnie mi na długo w pamięć a szkoda, bo potencjał ma ogromny a i humorem powala... Ale widać nie każdy autor nadaje na podobnych falach do moich... Może jeszcze kiedyś dam autorce szansę...



W związku z tym, że czytałam książkę w formie elektronicznej nie podam stron z których pochodzą cytaty, ale wszystkie są z niniejszej pozycji:

"Naukowcy źle znoszą światło dzienne"
"Bez miłości zawsze żyje się tylko prawie"
"Czasem najlepsze wyjście to wyjście na kawę"
"Mężczyźni słuchają najczęściej tylko przez pierwszą i drugą minutę kobiecego gadania"
"...ustawić się jak Britney Spears do foto: biust do góry, warga w dół a rozum do kosza"
"Zdolnością adaptacji do trudnych warunków Danka Haba przerastała nawet bakterie beztlenowe"
"... jeśli chodzi o operacje plastyczne, z twojej pensji stać cię tylko na wenflon..."



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II, Grunt to okładka, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...