czwartek, 31 stycznia 2019

Agata Przybyłek "Siedem cudów"





Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 31 październik 2018
Liczba stron: 384













Teoretycznie jest już po świętach, ale dekoracje nie zniknęły jeszcze z ulic a choinki czy ozdoby z niektórych mieszkań; czasami nawet śnieg nas zaskoczy dlatego sięgnęłam w styczniu po bożonarodzeniową powieść, bowiem na dobre książki zawsze jest dobry czas. Poza tym, to one wybierają czytelnika :)

"Ciesz się z życia, zamiast wymyślać sobie problemy. Jest za krótkie, żeby to robić. 
Nie warto się zadręczać." *

W Gdańsku studenci walczą z ostatnimi zaliczeniami i kolokwiami, jednak myślami są już w rodzinnych domach, na Wigilii mającej nadejść już niebawem. Jednak nie wszyscy mają gdzie pojechać. Nie każdy podchodzi do zbliżających się dni z radością... U niektórych zdarzy się coś niespodziewanego... Czy czeka ich czas cudów?

Monikę bolą już nogi oraz kręgosłup od stania codziennie na szpilkach przy promocji perfum w drogerii. Trzyma się tylko dzięki myśli o wysokim wynagrodzeniu oraz premii, dzięki czemu będzie mogła spokojnie pozwolić sobie na zakup upominków dla bliskich. Nie może doczekać się wyjazdu do rodziców. Jednak jej ostatnie pracujące dni zmąci wizyta Ksawerego, dawnego ukochanego. Choć ich serca wciąż dla siebie biją, nie mogli być razem. Dlaczego? Szczerze mówiąc, powód był dla mnie nie do końca logiczny... Ja bym tego tak nie zostawiła...

Maciek, brat Moniki, jedzie do rodziców wcześniej niż ona, gdyż planuje zaręczyć się z ukochaną Gosią. Jednak jak się sami przekonacie, pech go nie opuszcza, choć pomysłów miał wiele... Czy nie straci zapału i uda mu się pozyskać upragnione 'tak'?

Marek, ojciec Moniki i Maćka, będzie miał odmienną wiadomość dla rodziny... Nic wesołego, zwłaszcza w przedświątecznym czasie... Czy będzie miał odwagę wyznać prawdę bliskim? Co powie na to jego żona, Jola?

I jest jeszcze Ania, dziewczyna z domu dziecka, którą ukochany porzucił z ciążowym brzuchem. Nie znosi Bożego Narodzenia i tego całego szaleństwa... Jaką rolę odegra w tej historii?

"...niekiedy miłość to za mało i że nie da się zmienić przeszłości, choćby bardzo się chciało. 
Można kształtować tylko teraźniejszość i przyszłość." **

Agata Przybyłek pokazała nam cudowną zimę - skrzącą, mieniącą, mroźną, urokliwą, którą wykreowani bohaterowie podziwiają, jednocześnie walcząc z codziennością i oczekując na świąteczny czas. Autorka skupiła się na kilku postaciach, ale za to doskonale je opisała, dzięki czemu znamy ich myśli, emocje, przeżycia, marzenia. Łatwiej się z nimi identyfikować, lub nie. Łatwiej kibicować, lub wściekać się kiedy coś im się nie udaje czy podejmują niewłaściwe - z naszego punktu widzenia - decyzje. Zresztą sami zamartwiając się nie mogą spokojnie spać w nocy.

Już przez kartki książki możemy poczuć kuchenne zapachy - pierników, ciast, barszczu czy ryb. Pachnie też choinka i wyczuwalne jest ciepło domowego ogniska. Bohaterowie wiedzą, że najważniejsze nie są prezenty - choć oczywiście miłe - nie oprawa świąt, ale to, że mogą być razem. A przecież przewrotny los nie zawsze na to pozwala... Więc może czasem lepiej nie wspominać, odpuścić, odciąć się i poczekać co przyniesie jutro? :)


"Świat jest dokładnie taki, jakim chcemy go postrzegać. Smutny i ponury albo słoneczny i pełen nadziei. To ty decydujesz, jakie zakładasz okulary." ***


Podsumowując - "Siedem cudów" to opowieść otoczona magią świąt, pokazująca jak różnorodnie może wyglądać kilka dni poprzedzających Wigilię. Jak bardzo różnimy się w postrzeganiu czasu, który z założenia powinien być uroczysty i rodzinny. Jest to powieść przepełniona miłością, bliskością, radością, ale i problemami, rozdrapywaniem ran, tęsknotą, smutkiem czy samotnością. Teraźniejszość przeplata się z bolesnymi wspomnieniami bohaterów, a myśli o przyszłości przepełniają serca. Czy spełnią się tytułowe cuda?



* A. Przybyłek, "Siedem cudów", Wyd. IV Strona, Poznań 2018, s. 264
** Tamże, s. 294/5
*** Tamże, s. 377



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

środa, 30 stycznia 2019

Agnieszka Opolska "Jo@nna"





Autor: Agnieszka Opolska
Wydawnictwo: Axis Mundi
Data wydania: 8 marca 2018
Liczba stron: 466










Z twórczością Agnieszki Opolskiej spotkałam się w 2015 roku, kiedy to miałam przyjemność czytać debiut powieściowy - "Anna May". Było to tak przyjemne spotkanie, iż wiedziałam że moja przygoda z Opolską się na tym tytule nie skończy. Po "Różę" jeszcze nie sięgnęłam (zamierzam nadrobić), ale skończyłam wczoraj czytać "Jo@nnę", oto moje wrażenia po lekturze.

Joanna Aleksandrowicz ma trzydzieści lat i studiowała na krakowskiej ASP. Nie udało jej się jednak ukończyć studiów, gdyż zaszła w ciążę i wyjechała ze swoim partnerem do Coventry w Wielkiej Brytanii. Mieszka tam do dziś, tyle że aktualnie ma już dwójkę dzieci: Felixa i Rosie. Jej stan cywilny się nie zmienił a Aśka jest nieszczęśliwa. Robert jej nie zauważa odnosząc kolejne sukcesy, to ona ma się do niego dostosowywać porzucając swoje pragnienia i marzenia. Kobieta dusi się w tym związku. Czarę goryczy przelewa fakt, że Robert chrapie, gdy ona ma ochotę na łóżkowe igraszki a dodatkowo dostał propozycję prowadzenia badań w Kolonii! Aśka czuje się jak w pułapce, bo albo nie pracuje rodząc dzieci, albo ma tylko część etatu a teraz miałaby mieszkać u jego matki w Bonn... To dla niej zbyt wiele...

Impulsem do zmian staje się spotkanie z bibliotekarką Anetą, niemal równolatką, która jest czatową seksoholiczką. Żadna z kobiet nie wie, jaką lawinę pociągnie za sobą to ich spotkanie... Aneta nakręci się na całego z wirtualnymi orgazmami, zaś Aśka zacznie częstą korespondencję z tajemniczym 'Writerem', przypomni sobie jak cudownie jest znów móc malować. Jak bardzo Joanna wkręci się w tą relację?
Później na powieściową scenę wkraczają policjant, nieletni naciągacz starszych kobiet, znana malarka, pisarz i siostra bliźniaczka Aśki - Kora. Wraz z nimi akcja się rozkręca za sprawą całej lawiny zdarzeń. Dzieje się dużo, nie zawsze dobrze, jest ekscytująco i trudno przewidzieć co zdarzy się za chwilę. A tym bardziej, jak ta plątanina się zakończy, gdyż chwilami odnosi się wrażenie, iż powieść ma zaledwie kilku bohaterów.

"Ludzie za bardzo czekają na lepszy moment, a taki moment jest zawsze teraz..." *

Agnieszka Opolska pisze rzadko, ale kiedy już wyda powieść to jest ona wielowątkowa, dopracowana, ma ciekawych, zróżnicowanych i fascynujących bohaterów. W "Jo@nnie" skupiła się na różnych odcieniach macierzyństwa, poświęceniu siebie dla dobra rodziny, stawianiu dzieci na pierwszym miejscu w codzienności. Dla kontrastu jest też matka, która inaczej podeszła do swojej życiowej roli... A jak dzieci przeżywają rozstania rodziców?

Powieść ogromnie mi się podobała, gdyż miałam okazję poobserwować życie na 'Wyspach', spędzić literacki weekend w Krakowie (w książce wygląda to inaczej niż dla mieszkańca) czy przypomnieć sobie studencką noc filmową w Kielcach, kiedy wraz z koleżankami-studentkami wybrałyśmy się na "Tańcząc w ciemnościach" a teraz oglądała go Kora z Jeremym. Bawiły mnie maile wymieniane między Aśką a Aleksandrem, w których oprócz problemów pojawiały się tony humoru (zgrzytające synapsy, odciski na pośladkach, smarkaniu w klawiaturę czy dzierganie przed komputerem). Jedynie finał nie był spełnieniem moich wyobrażeń, gdyż spodziewałam się innego. Trochę mi było żal, że tak a nie inaczej się sprawy potoczyły, ale z innej perspektywy chyba to i lepiej...

"Nie był mi potrzebny partner, który by mnie określał, który wiedziałby lepiej, czego chcę, którego potrzeby były ważniejsze niż moje, przy którym znikłabym. Chciałam przyjaźni, kogoś kto by mnie rozumiał i motywował do czegoś więcej." **


Podsumowując - "Jo@nna" jest historią o miłości, seksualności, tęsknotach, stratach, marzeniach oraz pragnieniu akceptacji w obliczu tego, czego oczekują od nas inni. Jest to połączenie dramatu obyczajowego, romansu, sensacji i komedii pomyłek, co wcale nie sprawia, że jest to 'groch z kapustą'! W żadnym wypadku tego tak nie odbierajcie... Wartościowa, potrzebna, ukazująca manipulacje, niesprawiedliwość, brak pewności siebie czy potrzebę wybicia się poza stłamszenie i walkę o szczęście. Na ile ona się uda? Zapraszam Was do lektury



* A. Opolska, "Joanna", Wyd. Axis Mundi, Warszawa 2018, s. 105
** Tamże, s. 186



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, Wyzwanie LC, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję 


wtorek, 29 stycznia 2019

Pytania, zaproszenia, postanowienia :)

Ten post miał być opublikowany w innym terminie, ale że czytam opasłe tomisko to dziś Was pomęczę pytaniami, zwłaszcza że licznie wypowiedzieliście się w poście sprzed kilku dni :) Za co dziękuję!

Zresztą napisaliście tam, że życie przenosi się na Instagram - przypominam, że tutaj można obserwować moją skromną osóbkę - LINK

Po lekturze Waszych odpowiedzi naszły mnie spostrzeżenia:
- konkurs będzie na pewno, rozpoczynam myślenie nad zadaniami; postaram się jak najwięcej nagród zdobyć z wysyłką, a jeśli nie to laureat pokryje koszt
- czy uważacie, że powinnam więcej publikować na Instagramie? Kto podgląda ten wie, ile mnie tam jest. Kto nie wie - zapraszam do zerknięcia - link powyżej
- czy myślicie, że ożywienie bloga w jakiś sposób jest konieczne?
- a może chcielibyście przywrócenia jakiegoś zawieszonego projektu/pomysłu
- powinnam rozszerzyć tematykę?

Jeśli macie jakieś pomysły - piszcie :)

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Jeszcze tylko do 31 stycznia czekam na zgłoszenia! - Mini Czelendż 2019


Czekam na zgłoszenia do czwartej edycji :)

Cel: przeczytam 5 książek na cały rok

Każda - minimum 250 stron i znalazła się w Twojej biblioteczce przed 30.06.2018
Wytyczne znajdziesz TUTAJ

Zapraszam do wspólnej zabawy. Masz czas na zgłoszenie tylko do północy :)

Zapraszam :D

piątek, 25 stycznia 2019

Magdalena Majcher "Jeszcze jeden uśmiech" - przedpremierowo






Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: planowana na 30 stycznia 2019
Liczba stron: 400









Magdalena Majcher wprowadziła się do mojej biblioteczki oraz życia niepostrzeżenie i już tam pozostała. Jej książki opowiadają historie zwykłych ludzi, takich jak Ty czy ja. Zwracają uwagę na problemy, które w każdej chwili mogą zapukać do drzwi. Poruszają tematy będące zarazem trudne, ale i niosące nadzieję. Beztroska okładka powieści "Jeszcze jeden uśmiech" zwiastuje mało kłopotów, mnóstwo radości i rodzinnych chwil w pięknej scenerii. Czy aby na pewno?

"Jesteś przede wszystkim kobietą i pamiętaj, że nikt nie zadba o ciebie lepiej niż ty sama." *

Monika jest upartą i przedsiębiorczą bizneswoman, która lada moment zostanie samotną matką. Z wyboru. Ma wyczucie stylu, wciąż dąży do wyznaczonego celu i planuje otworzyć kawiarnię dla młodych matek z dziećmi. Od dziecka zna...

...Karolinę a choć różnią jak ogień i woda, często kłócą to bardzo cenią swoją przyjaźń. Karola jest ekomamą dwójki dzieci i dobrowolną kurą domową, ale odczuwa brak kontaktu z ludźmi. Dlatego przyjęła propozycję Moniki, by doglądać nowo otwartego interesu.

Do wizyty w klubo-kawiarni skłoniła Olgę matka, która martwi się jej samopoczuciem. Dziewczyna ma dwadzieścia siedem lat i spodziewa się... czwartego dziecka. Jest słaba i przygnębiona, kocha swoje dzieci, ale jednocześnie czuje, że sytuacja zaczyna być ponad jej siły. Czy to miejsce i spotkane tutaj kobiety pomogą jej w podjęciu ważnej decyzji?

Z kolei Agnieszka nie potrafi się od swojej matki uwolnić, choć rozumie potrzebę kontaktu Matyldy z babcią. Anna przekracza jednak granice, pokazuje nadopiekuńczość nadużywając cierpliwości rodziny córki. Nawet w kawiarni Moniki Agnieszkę śledzi matka a przecież Matylda miała się tutaj ośmielić podczas zabawy z rówieśnikami!

Cztery rodziny. Cztery różne sytuacje społeczne, materialne, zawodowe i duchowe. W chwili, gdy się spotykają nie milkną spory dotyczące macierzyństwa. Czy lepiej karmić piersią czy butelką? Cesarka czy poród naturalny? Wózek czy chusta? Matka Polska czy sukces i niania? Ubranka zawsze markowe czy może z drugiej ręki? Bliskość czy dystans? Czy używać smoczka? Ile kobiet, tyle opinii i odwieczna wojna o tytuł NAJlepszej matki. To nie mężczyźni, którzy odpuszczą przy kuflu piwa i telewizji...

"Gonimy za czymś niedoścignionym i w tym pędzie gubimy to, co najcenniejsze... Siebie." **


Dla każdej z głównych bohaterek los trzyma w zanadrzu niespodziankę. Życie każdej obróci się o 180 stopni, oczywiście nie zawsze będą to chwile radosne, przyjemne i miło wspominane. Ale przecież nikt nie mówił, że życie jest lekkie i płynie bez przeszkód, prawda? W jedną uderzy tajemnica z przeszłości męża, w inną uparty mężczyzna, w trzecią konserwatywne poglądy a w czwartą choroba dziecka. Do głosu dojdzie też syndrom DDA (dorosłe dziecko alkoholika), które odcisnęło piętno na psychice jednej z bohaterek, pojawi się zbuntowany gimnazjalista oraz choroba, nie pozostawiająca złudzeń...

Spory sporami, ale gdy na jedno z powieściowych dzieci los ześle ciężką chorobę, wszystkie staną murem i będą robić wszystko, by pomóc. Piękna, ważna, ale jednocześnie trudna powieść. Magdalena Majcher pokazała z jak wieloma przeszkodami musimy się mierzyć. Napisała cudowną książkę, którą polecam mimo kalibru zawartych w niej problemów. Przygotujcie chusteczki i przenieście się do Katowic a gwarantuję Wam niezapomniane emocje. Dowiecie się ile warte jest zdrowie i uśmiech dziecka; jak przewartościować codzienność, by znaleźć o jedną chwilę więcej dla swojej pociechy, jednocześnie nie zapominając o sobie. Zobaczycie jak zmierzyć się z kontrowersyjnymi poglądami, jednocześnie nie tracąc przyjaciół czy małżonków oraz jak postrzegane są rodziny wielodzietne.

"Człowiek nigdy nie dostaje tego, na co zasłużył, a los łatwo żongluje złymi kartami, wystawiając nas na najgorsze próby. Próby, na które nikt nie jest gotowy." ***


Podsumowując - "Jeszcze jeden uśmiech" to historia niezwykle poruszająca ludzkie serca, opowiadająca o dojrzałości, świadomych decyzjach, mamie-cudotwórczyni i złotych środkach oraz o zwyczajnych problemach zwykłych ludzi. Ale w żadnym wypadku nie są one małego kalibru. Wypalają wręcz dziurkę w najbardziej wrażliwym miejscu naszego serca a z oczu wyciskają niejedną łzę... Jest to opowieść o błędach młodości, strachu przed szczerą rozmową, ulotności szczęśliwych chwil czy spełnianiu cudzych marzeń. Gorąco polecam!



* M. Majcher, "Jeszcze jeden uśmiech", Wyd. Pascal, Bielsko-Biała 2019, s. 46
** Tamże, s. 34
*** Tamże, s. 281



Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


czwartek, 24 stycznia 2019

Nowy Rok niesie pytania o działalność bloga

Kochani Czytelnicy Ejotkowego postrzegania świata!

Niby rok 2018 podsumowałam, napisałam Wam o maleńkich planach na 2019, ale są kwestie co do których potrzebuję Waszych głosów, rad, odpowiedzi.

Będę wdzięczna za liczny odzew, to dla mnie ważne :)

1. Od pewnego czasu zaobserwowałam znaczny spadek liczby komentarzy. Ja wiem, że życie pędzi, jest mniej czasu... Ale to jest ważne, dla Autorów, dla Wydawców i wreszcie dla mnie, która próbuje coś wam poprzez recenzje przekazać. Czy mogę mieć prośbę o choćby próbę częstszego komentowania? O radę, jak sprawić byście komentowali chętniej? Jak to się robi - pytam blogerów, u których pod postami pojawia się 10,15,20 i więcej komentarzy? :)

2. Jeśli mojego bloga czytają osoby, które zwyczajnie nie chcą się ujawniać - rozumiem (choć przecież mogą się czasem pokazać:)). Ale może fakt, iż mam oznaczone, że nie mogą nic napisać osoby bez konta google - proszę, dajcie znać mailem, że to właśnie jest bariera.

3. Może są sprawy, sugestie, rady, pretensje itp. dotyczące bloga? Coś powinnam zmienić? Czegoś Wam u mnie brakuje? Czegoś za dużo? W miarę możliwości postaram się dostosować :)

4. W maju blog będzie obchodził swoje 7 urodzinki! Szóstych nie było z ważnego powodu, ale w tym roku chciałabym tradycyjnie zrobić duży konkurs. Liczę, że sponsorzy dopiszą :) [jeśli to czytają Autorzy, Wydawcy, Księgarnie - chętnie przyjmę maila w sprawie podarowania nagród:)]
Problemem dla mnie staje się jednak koszt wysyłki nagród. Są sponsorzy, którzy sami rozsyłają nagrody, ale są też przypadki, że dostaję książki, ale wysyłką muszą zająć się sama a jak wiecie koszty są wysokie. Przy tak wielu przesyłkach nie stać mnie na to.
I tutaj pytanie do Was - czy robić konkurs? Czy zgadzacie się, że w przypadku wygranej zwycięzca pokryje koszt przesyłki?


Czekam na Wasze, jakże cenne słowa :)

środa, 23 stycznia 2019

Katarzyna Michalak "Ścigany"







Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Między słowami //Znak
Data wydania: 5 wrzesień 2018
Liczba stron: 320









Katarzyna Michalak to pisarka jednocześnie uwielbiana i krytykowana, zatem mogę śmiało napisać że ma tylu samo zwolenników co przeciwników (choć to stwierdzenie nie jest poparte żadnymi badaniami!). Przeczytałam naprawdę mnóstwo książek Michalak - jeśli dobrze liczę to dwadzieścia sześć - i czasami jestem bardziej zadowolona, innym razem mniej. Ale widocznie moje życie płynie według takiego scenariusza, że książki Kasi raczej mnie przekonują. Owszem, zdarzają się w nich takie sceny, do których realności można się przyczepić. Zdarzają momenty zbyt bardzo idealne, zbyt mocno przesadzone i tak dalej... Ale nie będę się nad tym zastanawiać, bo czyż wszyscy inni piszą idealnie?? Poza tym to nie literatura faktu a fikcja.

ON
Po tragicznej śmierci swojej ukochanej żony Hani, wstąpił do jednostki 'Gniew Orła', by ją pomścić. Hubert Karling jest cyniczny i zdeterminowany, ale nie brutalny. Teraz dostał misję, która całkowicie zmieni jego życie. Cały kraj obwinia go o śmierć Prezydenta, choć sam Karling twierdzi, że został wrobiony. Czy można mu wierzyć? Czy prawdą jest, że ma dowód swej niewinności? Ranny i poszukiwany natrafia w lesie na...

ONA
...Dankę Rawit, byłą lekarkę, która próbuje odebrać sobie życie. Zmuszą ją, by mu pomogła. Trawiony gorączką musi zawierzyć tej kobiecie, że go nie wyda. Tylko jaką cenę tej pomocy zapłaci ona? Kiedy tylko w jej domu pojawiał się Darek Grójec miałam ochotę wymazać go z kart książki!

OBOJGU życie było obojętne. Nie mieli dla kogo żyć. Nie było powodów, które trzymałyby ich w radosnej codzienności. Najchętniej odeszliby nie zważając na legalność wybranego sposobu, ale los chciał inaczej. Dlatego splótł ich ścieżki. Hubert nie mógł uratować od śmierci Hani, ale może ocalić Dankę. Ale ich historia prowadzi w wysokie progi politycznych układów i skandali. Czy mają szansę przed nimi uciec?

GŁÓWNYM wątkiem, czyli ukrywaniem się Karlinga emocjonujemy się najbardziej, jego opowieść o przeszłości intryguje. Obecne wydarzenia ogromnie podnoszą poziom adrenaliny. Ale z niecierpliwością wyczekiwałam też momentu, kiedy to Danka odsłoni swoje tajemnice i wyjawi, dlaczego od sześciu lat mieszka w Bieszczadach. Co wydarzyło się w jej życiu?

"Ścigany" to połączenie przyjaźni, miłości, namiętności i rozlewu krwi. Z uwagi na pewne wątki książka jest skierowana do dorosłych odbiorców. Przyrównać ją można do 'Mistrza' czy 'Zemsty' tejże autorki, choć nie wiem czy 'Ścigany' nie znajdzie się w tym zestawieniu na czele stawki. Dlaczego? Ponieważ bardzo spodobał mi się pomysł na spisek, w jaki został uwikłany Hubert oraz próby wyciągnięcia go z opresji podjęte przez kobietę, która uwierzyła w jego niewinność. Mimo czasem podkoloryzowanych czy wyolbrzymionych momentów, książka nie pozwala o sobie zapomnieć, gdy odłożymy ją na półkę.


Podsumowując - zasypane śniegiem Bieszczady, ranny mężczyzna, poharatana przez życie kobieta i bliskość rodząca się w obliczu zagrożenia - taki jest "Ścigany". Książka sensacyjna, z wątkiem erotycznym i politycznym mataczeniem. Historia oparta na bezmiarze niesprawiedliwości, poniżenia, okrucieństwa, szantażu, samotności i rozpaczy. Poznacie co to ból matki, utrata bliskiej osoby, miłość, nienawiść czy poświęcenie. Ja jestem na tak i chętnie poznałabym ciąg dalszy, po takim finale :)




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


poniedziałek, 21 stycznia 2019

1% podatku dla Pati

 
 
 
Kochani, jeśli myślicie już o rozliczeniu PIT za 2018 to polecam się pamięci - by przekazać 1% podatku na subkonto mojej Córci kliknijcie w link
 
Po prawej stronie znajdziecie różowy prostokąt - będzie to gotowy formularz z danymi Pati. 
 
Będziemy wdzięczni za rozesłanie tej informacji dalej i dziękujemy za każdy grosz :)
 
Jednocześnie dziękujemy wszystkim dotychczasowym darczyńcom!

niedziela, 20 stycznia 2019

Wielopłaszczyznowe podsumowanie 2018 oraz plany na 2019 - podsumowując 2018 #6

Kalendarz pokazuje, że dziś jest 20 stycznia... Zatem pora na ostatnie już podsumowanie roku 2018.
Uważam, że tyle ich było iż macie pojęcie co się u mnie w tym czasie działo :)

Jeśli jednak jakąś płaszczyznę pominęłam, dajcie znać, wezmę pod uwagę za rok :)




W Małopolsce trwają właśnie ferie, więc nie czytam zbyt dużo... Ośmiolatka niby potrafi zająć się trochę sama sobą, ale i tak realizacja różnych spraw sprawia, że w dzień nie czytam wcale.



2018 czytelniczo:
  • przeczytałam 143 książki (2017 - 129; 2016 - 162; 2015 - 141, 2014 - 68, 2013 - 94), czyli 41 086 stron  (1 765 więcej niż w 2017)
  • najwięcej stron przeczytałam w październiku -  4 100
  • najmniej stron w lipcu -  2 670
  • liczba przeczytanych e-booków: 8    (2017 - 11; 2016 - 10; 2015 - 6)
  • ile książek mi przybyło?? 230 - wg wirtualnej 'półki'  na LC, ale sama wiem, że kilku książek na bank tam nie wpisałam a teraz już nawet nie wiem, które to...

2018 blogowo:
  • opublikowane posty - 240 (2017 - 309; 2016- 290; 2015 - 262)
  • pozostawione komentarze - od początku bloga  .... [chwilowo nie mogę tej informacji... gdzie to było??]    (2017 - 26 971; 2016 - 21 552; 2015 -15 655) - usuwałam komentarze ze spamem i wcześniejsze edycje Mini Czelendż
  • licznik bloga wskazuje - ponad 733 tysiące wyświetleń (2017 - 619 tys.; 2016 - 430 tys.; 2015 - 260 tys.)
  • obserwatorzy bloga - 290 osób (2017 - 287; 2016 - 254; 2015 - 214)
  • polubienia na FB -  507  osób (2017 - 396; 2016 - 290; 2015 - 140)
  • Instagram - obserwujący:  315  (2017 - 243)

Wszystkie te cyferki to Wasza zasługa! Dziękuję i ... proszę o jeszcze :) Zwłaszcza o komentarze... bowiem w ostatnim czasie jest ich bardzo mało a ja przecież chciałabym podjąć z Wami dyskusję na tematy, o których piszę


2018 życiowo
  • Ośmiolatka jest już w drugiej klasie i odpukać nie mam z nią problemów naukowych
  • w kwietniu zmarła mi Mama
  • powróciłam do jazdy na rowerze... ile to już lat nie jeździłam?
  • wakacje po raz kolejny spędziliśmy nad polskim morzem, w Ustroniu Morskim i na pogodę narzekać nie można było; morze ciepłe jak w Egipcie :); obejrzeliśmy nawet zachód słońca - tak, wtedy dopiero robiło się chłodno. Odwiedziliśmy sąsiednie miasteczka, labirynt Hortulus, spotkałam się z Gosią B.
  • w drodze powrotnej poznaliśmy Starówkę Zielonej Góry oraz odkryliśmy tajemnice Obserwatorium
  • obejrzałam (tylko te odnotowane blogu) 28 filmów oraz 9 sezonów seriali


Kilka migawek z wakacji, zwłaszcza ujęcia morza: wzburzone, spokojne, w słońcu, o zachodzie...











To teraz pora na rozliczenie się z założeniami planów, które miałam na 2018 rok. Zaplanowałam wtedy poznanie twórczości następujących autorów:
Jak widać zadanie zrealizowałam w 4/5 co tak naprawdę jest sukcesem i bardzo mnie cieszy :) Brakującą misję muszę chyba przenieść na 2019 rok :) Planowałam również oddanie pożyczonych książek, co udało mi się troszkę, oddałam bowiem 2 pożyczone książki. Zakładałam również poznanie 3 nowych serii - udało się rozpocząć jedną - 'Flawię de Luce'.


Czy mam plany na 2019 rok?
Pewnie! Ale że ich realizacja najlepiej wychodzi, gdy planuje się mało to niech maleńkim planem czytelniczym niech będzie poznanie twórczości następujących autorów:
  • Bujak J.D.
  • Chamberlain Diane
  • Cielesz Ewa
  • Grodzka-Górnik Iwona
  • Magiera Kasia
  • Niemczynow Anna
  • Pisarska Kasia
  • Skiba Daria
  • Świętek Edyta

Nie planuję serii ani książek pożyczonych jak to była rok temu, dlatego zaplanowałam 8 autorów. Zobaczymy jak mi pójdzie :) Trzymajcie kciuki!


Pozostałe plany?
  • dostrzegać więcej plusów każdego dnia
  • poszukać chwil prawdziwego odpoczynku
  • nie spotykać się z chorobami
  • spotkać się tutaj z Wami za rok

A jak Wasze plany na 2019 rok? 
Robicie jakieś listy? Zapisujecie to, co chcecie zrealizować czy idziecie na żywioł?
Życzę Wam spełnienia wszystkich punktów zaplanowanych :)

sobota, 19 stycznia 2019

Rozczarowania książkowe roku 2018 wg ejotka - podsumowanie 2018 #5



Po najlepszych pozycjach roku 2018 przyszedł czas na te książki, które mnie rozczarowały.

Książki, po które sięgam naprawdę mocno weryfikuję. Wiem co lubię, wiem czego nie. Ale jak wiadomo czasem opis książki potrafi zmylić a gdy chodzi o egzemplarze recenzenckie bardzo często nie ma możliwości sięgnąć po opinie innych.
Są przypadki, gdy opis jest ciekawy ale zawartość mimo to - z jakiegoś powodu - nie da się przetrawić.


To był rok bardzo dobrych książek :) Wyjaśnieniem niech będzie cyfra TOP :) 


Przedstawiam listę książek, które na LC oceniłam na 3 lub 4 gwiazdki:


TOP 2

  1. "Smaki miłości" Ashley Warlick
  2. "Czarny książę" Katarzyna Michalak


Jak zapatrujecie się na moje czytelnicze wpadki? Czytaliście i się zgadzacie czy może Wam się podobały te tytuły? A jakie były Wasze czytelnicze niezadowolenia?

piątek, 18 stycznia 2019

Michał Rusinek "Jaki znak Twój?"





Autor: Michał Rusinek
Ilustrator: Joanna Rusinek
Podtytuł: Wierszyki na dalsze 100 lat niepodległości
Wydawnictwo: Znak emotikon
Data wydania: wrzesień 2018
Liczba stron: 32
Oprawa: twarda









Rok 2018 był wyjątkowy dla Polaków - obchodziliśmy wtedy setną rocznicę odzyskania niepodległości. W szkole podstawowej, do której uczęszcza moja córka na wielu płaszczyznach pokazywano dzieciom jak ważny to dla nas czas. Poprzez uczestnictwo w konkursach uczniowie podkreślali rozumienie niepodległości. Dzięki jednej z nauczycielek nauczania początkowego, która organizowała konkurs recytatorski o tematyce patriotycznej poznałam książkę Michała Rusinka "Jaki znak Twój? Wierszyki na dalsze 100 lat niepodległości". Zresztą zawartość tak mi się spodobała podczas pobieżnego przejrzenia, że moja Ośmiolatka jednego z wierszyków nauczyła się do tegoż konkursu.

Niebanalna okładka działa na nasz wzrok. W dłoniach czujemy twardą oprawę. A później rozpoczynamy cudowną podróż poprzez odpowiedzi na bardzo ważne dla nas, Polaków pytania. Dotychczas znaliśmy tylko wersję dziesięciu pytań Bełzy, teraz na topie będzie dziesiątka Rusinka :) Dlaczego? Ponieważ od chwili stworzenia przez Władysława Bełzę "Katechizmu polskiego dziecka" wiele się zmieniło. Owszem, odpowiedzi pozostają te same, ale otaczający świat a wraz z nim ludzie poddani zostali przemianom.

Książeczka w sposób niezwykle przystępny udziela odpowiedzi na "Kto ty jesteś?", "Jaki znak twój?", "Gdzie ty mieszkasz?", "W jakim kraju?" i tak dalej... Brzmi znajomo, prawda? Jednak odpowiedzi u Rusinka są dłuższe, zabawniejsze, rymowane. Nie tylko szybko zapadają w pamięć, ale również sprawiają, że przedszkolaki czy uczniowie zrozumieją czym jest flaga, hymn, jaka jest nasza historia, czym jest dla nas Polska, Europa, świat.

Chyba śmiało mogę nazwać książeczkę dziełem Rusinka, bowiem pomijając już nawet zdanie małoletnich, osobiście uważam, że jest przepiękna. Nie tylko graficznie, gdyż ilustracje przemawiają dosłownie i chwytają za serce, ale przede wszystkim z uwagi na przesłanie zawarte w tekście. A że autor nie postawił na sztywne regułki, lecz ton lekki, prosty i z humorem, dosyć szybko można z pamięci recytować fragmenty.

Niezmiernie ucieszyła mnie propozycja od Wydawnictwa Znak a co za tym idzie szansa na posiadanie własnego egzemplarza - córka wygrała konkurs i książeczka wciąż zajmuje szczególne miejsce w jej czytelniczym życiu. Serdecznie Wam polecam sięgnięcie po tak wyjątkową pozycję patriotyczną.


Książeczka otrzymała nagrodę literacką w konkursie Polskiej Sekcji IBBY "Książka Roku 2018"! Całkowicie się z tym zgadzam i gratuluję :)


Zajrzyjmy jeszcze do środka:












Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczki


Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękujemy

czwartek, 17 stycznia 2019

Najlepsze książki roku 2018 wg ejotka - podsumowanie 2018 #4



W naszej podróży po podsumowaniach mojego czytelnictwa roku 2018 zatrzymamy się dziś na przystanku z książkami, które wywarły na mnie pozytywne wrażenie.


Wzorem lat ubiegłych będą to dwie listy - stworzone wg liczby gwiazdek na LC. Nie chcę wybierać TOP10 czy TOP5 - to byłoby zbyt trudne. Po co mi stres związany z tak trudnym, dodatkowym wyborem :D 

Zresztą często po fakcie, po lekturze kolejnych książek czy z chwilą robienia tego TOP - mam wrażenie że teraz oceniłabym niektóre pozycje inaczej...


Uwzględniłam jedynie książki dla dorosłych. Wszystkie tytuły są podlinkowane - możecie zajrzeć do moich recenzji.



TOP 19
(książki, które oceniłam na 9/10 oraz 10/10 - kolejność wg czytania)  [17 pozycji to lit. polska :)]

  1. "Nauczyciel tańca" Anna Dąbrowska
  2. "Wszystkie pory uczuć. Zima" Magdalena Majcher
  3. "Willa pod Zwariowaną Gwiazdą" Maria Paszyńska
  4. "Bieg do gwiazd" Dominika Smoleń 
  5. "Raj nie istnieje" Michael Robotham
  6. "Wyprzedaż snów" Marzena Rogalska 
  7. "Listy i szepty" Agnieszka Olejnik 
  8. "Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami" Dorota Gąsiorowska
  9. "Dzień 7" Kerry Drewery 
  10. "Serce w skowronkach" Magdalena Kordel
  11. "Idealna" Magda Stachula 
  12. "Lato utkane z marzeń" Gabriela Gargaś
  13. "Zanim zniknę" Anna Dąbrowska
  14. "Równonoc" Anna Fryczkowska 
  15. "Szukam właśnie Ciebie" Agnieszka Olejnik
  16. "Gdyby nie ty" Monika Sawicka
  17. "Białe róże dla Matyldy" Magdalena Zimniak
  18.  "Spełnione życzenia" Karolina Wilczyńska
  19. "Pokój kołysanek" Natasza Socha

TOP 27
(książki, które otrzymały oceny 8/10)  [25 z nich to lit. polska]

  1. "Taka jak ty" Gabriela Gargaś
  2. "Życie jak malowane" Karolina Wilczyńska 
  3. "Jedwabne rękawiczki" Renata Kosin
  4. "Upalne lato Gabrieli" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
  5. "Światło o Poranku" Krystyna Mirek
  6. "Kogut domowy" Natasza Socha
  7. "Ofiara" Max Czornyj
  8. "Obca w świecie singli" Krystyna Mirek
  9. "Ogród Zuzanny. Odważ się kochać"  Justyna Bednarek & Jagna Kaczanowska 
  10. "Pamiętasz tamto lato" Bogna Ziembicka 
  11. "Moja twoja wina" Beata Majewska
  12. "Ene, due, śmierć" M.J. Arlidge
  13. "Pensjonat Leśna Ostoja" Joanna Tekieli
  14. "Ja chyba zwariuję!" Agata Przybyłek
  15. "Królowa Gwiazd" Agieszka Walczak-Chojecka
  16. "Życie na zamówienie, czyli..." Karolina Wilczyńska
  17. "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Emilia" Lucyna Olejniczak
  18. "W cieniu tamtych dni" Magdalena Majcher
  19. "Tajemnica pod jemiołą" Richard Paul Evans 
  20. "W obiektywie wspomnień" Karolina Wilczyńska
  21. "Dwór w Czartorowiczach. Nowe pokolenie" Monika Rzepiela
  22. "Kłopoty mnie kochają" Joanna Szarańska 
  23. "Pejzaż z Aniołem" Magdalena Kordel
  24. "Cud grudniowej nocy" Magdalena Majcher
  25. "Magia grudniowej nocy" Gabriela Gargaś
  26. "Tylko jeden wieczór" Krystyna Mirek
  27. "Szukając przystani" Anna Karpińska


Jak się zapatrujecie na moje TOPki? Zgadzacie się z faktem, iż oceniałam je tak wysoko? Czytaliście? Skusiłam Was do lektury? Przypomniałam o jakiejś pozycji?

środa, 16 stycznia 2019

Agata Przybyłek "Kto by się spodziewał?" - recenzja premierowa





Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 2019
Liczba stron: 384
Seria: Miłość i inne szaleństwa tom 3










Za oknem delikatny mróz oraz sporadycznie śnieg ale ja wolę klimaty ciepłe, dlatego z radością przeniosłam się w świat trzeciego tomu serii 'Miłość i inne szaleństwa', gdyż tam panuje lato. Powieść miała być dla mnie tylko rozkosznie ciepłą, ale również lekką i pełną niespodzianek. Czy taka była?

Akcja książki jest kontynuacją losów bohaterów z poprzedniego tomu, gdzie w miniony weekend rodzina Dudków otrzymała od losu tak wiele niespodzianek. Eliza uciekła Pawłowi sprzed ołtarza, Patrycja się wściekła że Szczepan wyznał jej bliźniaczce miłość a to przecież ona go kocha! Sabina pobiła się z Patrycją, czyli własną córką a mąż się wyprowadził na wieść o tym, że go zdradzała.
Teraz mamy okazję śledzić poczynania kobiet z tej rodziny. Sabina wciąż się miota i narzeka, Pati cierpi w swoim mieszkaniu a Eliza musi znosić zachowanie matki i jeszcze odrzucać połączenia od dwóch zakochanych w niej mężczyzn.

"Drzwi do przeszłości należy zamykać od razu i na zawsze, a nie pozostawiać uchylone i co jakiś czas zaglądać dyskretnie, żeby sprawdzić, co się za nimi dzieje." *

Dlatego nie dziwi decyzja Elizy, która pragnie zmienić środowisko i pojechać gdzieś, gdzie będzie mogła się odizolować i odpocząć. Matka poruszy nawet swoje znajomości sprzed lat, by jej pomóc w wyjeździe w sprawdzone miejsce. Jak przystało na porządną powieść, podobną decyzję podjęła Patrycja i nie zdradzę nic ponad opis widniejący na okładce, jeśli napiszę że obie siostry zmierzają do tego samego ośrodka na Mazurach! Co z tego wyniknie w sytuacji, gdy są ze sobą skłócone? Na domiar złego dyrektorem 'Słonecznej przystani' jest były chłopak Pati - Borys. Jedno Wam powiem, oj będzie się działo.

"...jeśli nie możesz czegoś zmienić, to pozostaje ci jedynie zmienić swoje nastawienie do tego." **

Cudowna i lekka, wesoła, ale i z dreszczykiem emocji powieść, która rozwesela, przywołuje wspomnienia i zapewnia oderwanie od zimowej aury. Przybyłek pokazała nam, że będąc na rozdrożu potrzebujemy drogowskazu lub osoby, która pomoże nam w wyborze właściwej ścieżki. Czasami wystarczy zwykła rozmowa w naszym rozumieniu i zagubieniu urastająca do rangi 'światełka w tunelu'. To podobnie jak z miłością, bohaterki wyjechały, by od niej odpocząć, zdystansować się a ona i tak je znalazła... Uczucia pojawiają się zwykle wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy.

W powieści odnajdziemy wiele ludzkich typów, ukrytych pod postaciami bohaterów. Jest niezwykle troskliwa i pogodna pani Bożenka, częstujący cukierkami pan Jan czy tajemniczy mieszkaniec hotelu, który nie opuszcza pokoju i wszyscy się go boją. Wiele wątków, masa problemów, letnia aura, niecodzienne zdarzenia, sztuczne związki i miłość unosząca się w powietrzu. A w tle problematyczna Sabina i prasa brukowa. Jak zakończą się poszczególne watki? Zapraszam do lektury.


"Życie to nie bajka, (...). Nie da się cofnąć ani czasu, ani wypowiedzianych słów, ani podjętych decyzji. Można jedynie pogodzić się z konsekwencjami swoich wyborów. I żyć dalej, zamiast nieustannie obwiniać. Niektórych drzwi nie można powtórnie otworzyć, 
taka jest smutna rzeczywistość." ***


Podsumowując - "Kto by się spodziewał?" to historia o samotności, poczuciu krzywdy, miłości która nie rdzewieje oraz próbie zdystansowania się do problemów i usamodzielnienia. Pełna humoru, ale i prawdziwego życia mazurska opowieść, w której znajdziemy rozdrapywanie ran, zazdrość, demony przeszłości oraz braterstwo dusz. Polecam!



* A. Przybyłek, "Kto by się spodziewał?", Wyd. IV Strona, Poznań 2019, s. 46
** Tamże, s. 245
***  Tamże, s. 269



"Ja chyba zwariuję!"
"Wierność jest trudna"
"Kto by się spodziewał?"



Książka przeczytane w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książek
dziękuję


wtorek, 15 stycznia 2019

Anna Mentlewicz "Nigdy ci nie wybaczę" [patronat]




Autor: Anna Mentlewicz
Wydawnictwo: Melanż
Data wydania: 19 października 2018
Liczba stron: 400
Seria: Stella Lerska  tom 3






Nie ma to ja właściwy człowiek na właściwym miejscu. A właściwie dlaczego ja to piszę rozpoczynając recenzję powieści? Autorka trylogii o Stelli Lerskiej, czyli Anna Mentlewicz to osoba od lat pracująca w telewizji a nikt tak doskonale nie odda relacji panujących w świecie mediów, jak ktoś, kto zna je od środka. Czym zaskoczyła mnie Autorka w ostatnim tomie?

Stella Lerska pozwoliła się porwać sąsiadowi - Miłoszowi Dziemskiemu - nad morze, gdzie ma odpocząć i zebrać siły przed czekającymi ją dwiema rozprawami sądowymi. Czy ma szansę wygrać z telewizją, która dyscyplinarnie zwolniła ją z pracy? Nikt nie chce jej pomóc mówiąc prawdę, czyżby była taką zołzą? A może zostali zastraszeni? W takich okolicznościach nie może nawet znaleźć nowej pracy.

Jednak wyjazd nad morze nie do końca satysfakcjonuje Stellę i Miłosza, gdyż los postanowił nieco skomplikować im życie. Jakby nie było dość niespodzianek po powrocie Lerska zastaje zdemolowane mieszkanie. Później z jej konta znikają wszystkie pieniądze! A to dopiero początek... Czy to sprawka Jacka Milińskiego, którego oskarża o pobicie i próbę gwałtu? Niestety trudno jest mu coś udowodnić. Czy tak właśnie funkcjonuje nasze państwo, że korupcja i szantaże powodują, iż nie można winnym udowodnić winy a Ci którzy chcą pomóc są fałszywie oskarżani albo uciszani? Stella na różne sposoby - fizycznie i psychicznie - jest niszczona przez Milińskiego a kolejne jej pomysły na wyjście z twarzą upadają. Czy nastąpi przełom? Do czego posunie się Jacek?

"Każdemu z nas zdarzają się takie chwile, 
kiedy kromka chleba albo kropla wody smakuje jak delicje. " *


Ależ emocje... Bardzo mnie cieszy, kiedy mogę rozpocząć rok z takimi powieściami. Uwielbiam kiedy książka mnie nie nudzi a powoduje, że w każdej wolnej chwili po nią sięgam, bo akcja się rozwija i nie pozwala o sobie zapomnieć. Miliński wciąż wprowadza chaos, jego macki sięgają daleko... A Stella wątpi czy potrafi znaleźć na niego sposób, zwłaszcza że pojawiają się wątki z szantażami, wirusem HIV, propozycją napisania książki czy miłością z przeszłości. Na pomoc dziennikarce rusza kilka osób - tylko czy i w tym przypadku okaże się, że w 'kupie siła'? Czy to wystarczy w starciu z wrogiem? Wszak na wielu płaszczyznach życia Lerskiej pojawiają się oskarżenia i zarzuty. Czy znajdzie sposób na udowodnienie niewinności?

Cudowna lektura, przepełniona dramaturgią i dreszczykiem emocji, ale jednocześnie lekka, przyjemna i z humorem. Jedynym poważnym minusem jest to, że za szybko się skończyła! Jeśli ktoś czytał poprzednie tomy dość dawno, nie musi się martwić - Mentlewicz skrótowo przypomniała nam najważniejsze fakty, które mają wpływ na akcję w tym tomie. Zostało to zrobione naprawdę delikatnie i umiejętnie, bez zbędnych akapitów. Zresztą cała powieść została napisana w sposób przemyślany, bez 'lania wody'.

Autorka długo kazała czekać na trzeci tom, ale kiedy już oddała go w ręce czytelników można go pochwalić za to, że jest dopieszczony literacko, sytuacyjnie, dialogowo a do tego intryguje i odsłania wiele ludzkich obliczy. To najlepszy tom tej serii!

"Ludzie muszą ponosić kary za draństwa, które robią innym. Nie wolno przymykać oka na zło, bo to jest tak, jakby się do niego przykładało rękę." **

Jako wielbicielka wyszukiwania 'kwiatków literackich', czy wszelakiego rodzaju błędów czy literówek, nie mogę pominąć tego, że niestety ale korektorki (tak, były aż dwie) się nie popisały. Często jest tak, że kiedy książka mnie wciągnie, nie zwracam na drobiazgi uwagi. Ale kiedy nagromadzenie literówek jest tak wielkie jak w tym przypadku - zwłaszcza na przestrzeni pewnych 40 stron - to jest mi niezmiernie przykro, że tak świetna powieść cierpi na tym wizerunkowo. Pamiętajcie jednak, że pomimo tego naprawdę warto ją przeczytać, bo jest pełna wrażeń!


Podsumowując - "Nigdy ci nie wybaczę" to powieść w sposób naturalny pokazująca ludzkie emocje - zarówno pozytywne jak i negatywne. Jest to historia o zazdrości, nienawiści, prawdziwej przyjaźni, ale również o koneksjach, układach i wykorzystywaniu krzywdy innych. Opowieść o sławnych ludziach, którym nie zawsze sprzyja czy znajomości a wręcz mają wciąż 'pod górkę'. Trudne sytuacje rozładowuje humor za sprawą tekstów papugi - Żakuszka jest po prostu cudowną kreacją bohatera zwierzęcego a na dodatek królową miłości! Gorąco polecam


* A. Mentlewicz, "Nigdy ci nie wybaczę", Wyd. Melanż, Warszawa 2018, s. 199
** Tamże, s. 367-8



"Pewna pani z telewizji"
"Zemsta na ekranie"
"Nigdy ci nie wybaczę"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


poniedziałek, 14 stycznia 2019

"Naucz się beze mnie żyć" Angelika Ślusarczyk [patronat] - zapowiedź

Znacie blog 'Tylko magia słowa'?
Wiecie, że jego autorka popełniła powieść? :)




Już w lutym nakładem Wydawnictwa WasPos ukaże się debiutancka książka Angeliki Ślusarczyk "Naucz się beze mnie żyć", którą blog Ejotkowe postrzeganie objął patronatem.

Oto oficjalny opis książki:

"Wiola to młoda dziewczyna, która całkiem niedawno straciła bliską osobę. Teraz prowadzi swój Kobiecy Salon, świadcząc w nim usługi kosmetyczne wraz ze swoimi pracownicami - Klarą oraz Karoliną. Wspomnienia jednak są silniejsze - wszystko, co było, wraca do niej jak bumerang. W dodatku los nie oszczędza jej w ogóle, wciąż podkładając kobiecie kłody pod nogi. Wiola próbuje ułożyć swoje życie na nowo, jednak nie spodziewa się tego, co kapryśna fortuna dla niej przygotowała.
Spotka na swojej drodze wielu ludzi - tych dobrych, złych, lecz niewielu z nich tak naprawdę stanie się dla niej ważnych. W dodatku nic i tak nie zwróci jej Jego - tego, który zniknął..."
Czujecie się zaintrygowani? :) Już teraz zapraszam Was do świata, którego fabuła osadzona została w Małopolsce.

niedziela, 13 stycznia 2019

Kaira Rouda "Ten jeden dzień" - przedpremierowo





Tytuł oryginalny: Best Day Ever
Tłumaczenie: Agnieszka Walulik
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: planowana na 30 stycznia 2019
Liczba stron: 352








Zawsze gdy obserwujemy życie innych, myślimy jakie mają szczęście - małżonka, dzieci, dom czy samochód, pracę czy domek za miastem... Zazdrościmy im tego co mają, zazdrościmy panujących relacji, planów i sukcesów. Zastanówmy się jednak, czy to co widzimy z naszej perspektywy jest prawdą... Może to złudne? Na pokaz? Może Ci ludzie wcale nie mają lepiej niż my?

Zajrzyjmy w codzienność rodziny Strom - do Paula, jego cudownej żony Mii oraz dwóch synów w elitarnej szkole i dowiedzmy się, co może wydarzyć się w ciągu dwudziestu czterech godzin. Niby niewiele... a jednak.

Paul to czterdziestopięciolatek, który o dziewiątej rano wyrusza wraz z żoną do domku nad jeziorem Erie w Leakside, gdzie zamierzają spędzić WSPANIAŁY dzień. Dziećmi ma zająć się opiekunka a Stromowie mają w planie spokój, ciszę i romantyczne chwile we dwoje. Kiedy czytamy kolejne strony wszystko idealnie się układa - banalne rozmowy na pozornie lekkie tematy przy specjalnie nagranej płycie z ulubioną muzyką, posiłki w klimatycznych miejscach, wspomnienia dotyczące różnych momentów z ich wspólnych dziesięciu lat. Ale pojawiają się też zgrzyty, jak choćby w przypadku upragnionej córeczki czy powrotu do pracy przez Mię która na dodatek od jakiegoś czasu walczy ze złym samopoczuciem.

Kiedy przewracałam kolejne strony myślałam, że to dość nudna książka. Opisuje małżeństwo, które niby świetnie się zna, ale nie do końca funkcjonuje w symbiozie. Zastanawiałam się, gdzie ukryte jest 'boom', bo że jakieś będzie było do przewidzenia. A kiedy na jaw zaczęły wychodzić różne ciemne sprawki Paula, które zdradzał stopniowo jako narrator, włos jeżył się na karku! Okazało się, że Stromowie mieli przeżyć WSPANIAŁY dzień nie wiedząc, że każde ma drugiego niespodziankę, co jedno to większego kalibru... I nie uda im się spędzić tego dnia w takiej formie, w jakiej byłby w swej idealności w każdej innej sytuacji.

Szczerze mówiąc to byłam w ogromnym szoku, kiedy zaczęłam poznawać prawdę o ich małżeństwie, o postępowaniu Paula. Dlaczego? Gdy opowiadał o rodzinie, pięknej i idealnej żonie, miłości do synków oraz ich cudownej przyszłości myślałam o nim Pan-Idealny. Później czułam już tylko obrzydzenie, strach, współczucie i coraz większe zaskoczenie. Nawet nie z powodu czynów, ale pobudek jakie kierowały Paulem.

"Ten jeden dzień" to właściwie teatr dwojga aktorów. Fabuła skupia się na przemyśleniach, czynach i tajemnicach państwa Strom, zaś przez znaczną część na początku powieści nie znajdziecie jakiejś większej akcji dotyczącej teraźniejszości. Potem następuje jednak moment przełomowy, który wywołuje w czytelniku mnóstwo emocji, które nie opadną aż do końca... Gwarantuję, że kawa nie będzie potrzebna, i tak nie zaśniecie!

W swojej recenzji nie napisałam właściwie nic konkretnego, co wydarzyło się między bohaterami w drodze nad jezioro ani w domku, u celu podróży. Nie mogłabym spojrzeć sobie w recenzenckie oczy, gdybym zepsuła Wam całą zabawę, zdradzając czego dopuścili się Stromowie, co zaplanowali dla siebie na ten WSPANIAŁY dzień a także jak to się wszystko skończyło. Pozostaje mi skusić Was do lektury, naprawdę warto!


Podsumowując - "Ten jeden dzień" to thriller doskonały! Trzyma w napięciu, zaskakuje, udowadnia że pozory mylą oraz przekonuje o wartości prawdziwej przyjaźni. Kaira Rouda stworzyła postacie idealnie odzwierciedlające targające ludźmi emocje. Przez książkę przewijają się wściekłość, pogarda, brak wstydu i sumienia, manipulacje, kłamstwa a prym wiedzie narcystyczny i toksyczny bohater. Książka grzechu warta!





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


sobota, 12 stycznia 2019

Jak mi poszło w wyzwaniach w 2018 roku - podsumowanie 2018 #3



Pochwaliłam się już jakich wyzwań podejmę się w 2019 roku, zatem wypadałoby się rozliczyć z czytania w 2018 roku, prawda? :)




Oto jak szło mi czytanie w ramach kilku wyzwań:






Pod hasłem - autorskie - edycja 6
Założenie: przeczytać choć jedną książkę miesięcznie
Przeczytanych: 86
Miesięcznie: Każdy miesiąc zaliczony
Mój sukces: 1 miejsce w roku 2018 w liczbie przeczytanych książek







# # # # #




Mini czelendż - autorskie - edycja 3
Założenie: przeczytać 5 książek (wybranych w grudniu 2017) w ciągu roku
Przeczytanych: 7
Mój sukces: przeczytałam cały zestaw 7 lektur





# # # # #






Czytelnicze marzenia ejotka - autorskie
Założenie: przeczytać jak najwięcej wymarzonych tytułów; lista w zakładce
Przeczytanych: 1
Z listy stworzonej jeszcze na rok 2017, ubyła tylko 1 książka, dlatego nie tworzę nowszej. Bez szału...







# # # # #


 
Grunt to okładka
Założenie: przeczytać choć jedną książkę w każdym okresie nowego hasła
Przeczytanych: wg danych Sylwii - 73
Okres dwumiesięczny: Każdy zaliczony
I miejsce w roku 2018




# # # # #


Zatytułuj się 2 - autorskie - edycja 2
Przełom roku 2018/2019 - trwa do 30.06
Założenie: przeczytać książki dopasowane do wybranego wcześniej tytułu
Przeczytanych: 9/12





# # # # #



52 książki
Założenie moje: przeczytać 100 książek
Przeczytane: dla dorosłych - 101 +  dla dzieci - 42
Sukces!!! :)




Mimo że nic na to nie wskazywało, kwietniowa tragedia mnie zdołowała, uciekłam w czytanie... co sprawiło, że wyniki naprawdę mocno mnie zaskoczyły - to był czytelniczo doskonały rok.


Na portalu granice.pl wprawdzie nie wszystkie książki były wprowadzone, nie zawsze pamiętałam by je dodać, ale z tych których recenzje tam umieściłam stworzyłam sobie dwie rzeczy:





 Całkiem z ciekawości zerknęłam co mi wyszło :)





A jak Wam poszło czytanie w ramach wyzwań 2018 roku? Sukcesy? Porażki?
Motywacja na 2019 jest? Dla mnie motywacja taka: byle nie było mega gorzej :)


piątek, 11 stycznia 2019

MEGA podsumowanie Pod hasłem! - podsumowanie roku 2018 #2




Podsumowań roku 2018 ciąg dalszy. Przyszedł czas na moje pierwsze wyzwaniowe 'dziecko' - Pod hasłem.

Jak wyglądała nasza zabawa w 6 edycji? :)









Zapraszam na rozkład poszczególnych miesięcy - ogółem:


Styczeń
uczestnicy - 27
liczba przeczytanych książek - 186
w tym polskie - 98
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Badylarka Domatorka
 
Luty
uczestnicy - 16
liczba przeczytanych książek - 43
w tym polskie - 18
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Aine

Marzec
uczestnicy - 25
liczba przeczytanych książek - 101
w tym polskie - 56
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Paulina Sarnecka, Monika Piotrowska-Wegner

Kwiecień
uczestnicy -  23
liczba przeczytanych książek - 94
w tym polskie - 61
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Aine

Maj i Czerwiec
uczestnicy - 16
liczba przeczytanych książek - 143
w tym polskie -  79
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - ejotek

Lipiec
uczestnicy - 16
liczba przeczytanych książek - 36
w tym polskie -  22
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Daria Skiba

Sierpień
uczestnicy - 16
liczba przeczytanych książek -  72
w tym polskie -  39
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Aine

Wrzesień
uczestnicy - 14
liczba przeczytanych książek - 47
w tym polskie -  30
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - ejotek

Październik
uczestnicy - 12
liczba przeczytanych książek - 40
w tym polskie -  27
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Ela Noga Sonrisa, ejotek

Listopad
uczestnicy - 15
liczba przeczytanych książek - 85
w tym polskie - 56
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - martucha180

Grudzień
uczestnicy - 14
liczba przeczytanych książek - 89
w tym polskie - 67
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - martucha180


GRATULUJĘ!!!


Najwięcej książek przeczytaliśmy w styczniu (186), co oznacza, że hasło z 30. kategoriami bardzo nam odpowiadało :)
Najmniej przeczytaliśmy w lipcu (36), czyżby pseudonimy zupełnie nam nie pasowały?


W sumie w 2018 roku przeczytaliśmy 936  książek  [[[ 2017 - 1052; 2016 - 1183; w 2015 - 710; 2014 - 1015]]]
W tej liczbie 553 to literatura polska. Jeśli dobrze pamiętam to chyba najlepszy wynik polskich książek w historii wyzwania.


W 2018 roku w wyzwaniu wzięło udział 30 osób (2017 - 38; 2016 - 35; 2015 - 36; 2014 - 63)
Kiedy najwięcej a kiedy najmniej? Najwięcej tradycyjnie w styczniu - 27 a najmniej w październiku - 12.


A oto osoby, które wywiązały się w 100% z czytania według haseł w roku 2018, czyli wzięły udział w każdym miesiącu:


Aine
Badylarka Domatorka
ejotek
Ela Noga - Sonrisa
Maria Kasperczak
Marjory
martucha180 (Marta Korycka)
Monika Wilczyńska
pasjonatka książek
Paulina Sarnecka
Sylwia


Ogromnie gratuluję !!! Dużo nas, choć z ubiegłorocznego 100% zestawienia musiałam usunąć kilka osób... I jak się okazuje, w zestawieniu są stali bywalcy, gdyż nikogo nowego nie dopisałam.



Obiecałam Wam, że nadal będę robiła globalną listę 100% czytelników wyzwania. Oto osoby, które w latach 2013-2018 nie miały ani miesiąca przerwy w czytaniu do Pod hasłem - 72 miesiące :) Lista zmniejszyła się w porównaniu do ubiegłego roku o jedną osobę. Została nas już tylko TRÓJKA! Brawo dziewczyny :)


Aine
ejotek
Sylwia


Mega gratulacje!!!


Losowanie nagrody książkowej odbyło się - zgodnie z moją deklaracją - spośród osób, które w 2018 roku miały 100% frekwencję. Sierotką była moja Ośmiolatka. Pominęłam siebie, choć nie ukrywam, w każdym losowaniu jestem ciekawa czy dziecko by mnie wylosowało hihi





Gratuluję!





Obiecałam również drugie losowanie - wśród 3 osób, które przeczytały najwięcej książek pasujących do wyzwania w 2018 roku.
Stąd drugie zestawienie - nasze wyniki liczbowe w Pod hasłem - indywidualnie - najlepsza 10:
ejotek - 86
Ela Noga Sonrisa - 74
Badylarka Domatorka - 72
Maria Kasperczak - 69
martucha180 - 66
Aine - 65
Monika Piotrowska-Wegner - 63
Paulina Sarnecka - 57
Sylwia - 51
pasjonatka książek - 50

BRAWO!





Gratuluję! Zajrzyjcie proszę do zakładki Targowisko - wybierzcie tytuł dla siebie i wraz z adresem prześlijcie na mojego maila.



A teraz jeszcze informacja o tym, komu zabrakło do 100% bardzo mało, czyli osoby którym należą się gratulacje za:

11 miesięcy czytania wg haseł w 2018:

Monika Piotrowska-Wegner - nie czytała w lutym

10 miesięcy czytania wg haseł w 2018:
Zuzanna K. - nie czytała w lutym i październiku


I Wam serdecznie dziękuję i gratuluję :)


 . . . . . . . . .

Mam nadzieję, że żadnej gafy nie popełniłam, ponieważ niektórzy uczestnicy czasem zmieniali nazwy / nicki / nazwiska. Jeśli zauważycie błąd proszę o informację. Zresztą z tego powodu mogłam kogoś pominąć jeśli nie odnotowałam takiej zmiany.



I tym właśnie podsumowaniem zakończyliśmy 6 edycję wyzwania, za którą Wam dziękuję :) Wszystkich zachęcam do uczestnictwa w 7 edycji, która wystartowała 1 stycznia 2019. Zachęcam do czytania nie tylko w styczniu, ale przez kolejne miesiące. Dobra zabawa i zaskakujące hasła gwarantowane :) A do tego za rok w podsumowaniu znów dwie nagrody!

Powodzenia i wszystkiego dobrego :)


P.S. Nagrody będę rozsyłać podczas ferii, które wypadają u nas w drugiej połowie stycznia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...