czwartek, 16 maja 2013

Margaret Dilloway "Sztuka uprawiania róż z kolcami"



Tytuł oryginału: The Care and Handling of Roses with Thorns
Tłumaczenie: Anna Jędrzejczyk
Wydawnictwo: M
Data wydania: 2013
Liczba stron: 440










Margaret Dilloway urodziła się w San Diego w Kalifornii. Pisanie wciągnęło ją od najmłodszych lat a po studiach została redaktorką dwóch tygodników. To zwykła amerykańska kobieta: matka i żona. "Sztuka uprawiania róż z kolcami" to jej druga książka, a jej temat został zainspirowany chorobą szwagierki autorki - Deborah Dilloway.

Dlaczego sięgnęłam po tę książkę? Dobre pytanie. Kiedy dostałam ją w przesyłce od Wydawnictwa M odłożyłam na komodę wraz z pozostałymi książkami. Nie wybrałam jej do czytania, jako pierwszej ze stosu. Bałam się. Myślałam, że będzie to ponad czterysta stron opowieści o tym, jak uprawia się róże, a gdzieś pomiędzy nawozami, glebami i doniczkami autorka napisała kilka zdań o chorej kobiecie. Na szczęście mój strach był bezpodstawny.

Główną bohaterką powieści jest Galilee Garner, trzydziestopięcioletnia nauczycielka biologii w katolickiej szkole w Kalifornii. Gal, jak mówią do niej znajomi, urodziła się z refluksem i przeszła dwa przeszczepy nerek. Obecnie oczekuje na kolejny przeszczep a od ośmiu lat jest dializowana. Dializy są bardzo uciążliwe, gdyż odbywają się co drugi dzień i z tego powodu bardzo dezorganizują życie nauczycielki.

Wielką miłością samotnej kobiety są róże a szczególnie jeden ich gatunek - hultemie. Gal hoduje je, krzyżuje i marzy, by dzięki nim zdobyć nagrodę na różanej wystawie. A nie jest to łatwe, gdyż kwiaty muszą mieć oryginalny wygląd, odpowiednią ilość płatków oraz co najważniejsze - zapach, który najtrudniej jest uzyskać w przypadku krzyżówek. Jednym słowem muszą być wyjątkowo piękne. Czy Gal uda się kiedykolwiek zdobyć nagrodę?

źródło
Pewnego dnia w życiu Galilee zjawia się nieoczekiwanie jej siostrzenica - Riley. Gal nigdy nie miała zbyt dobrych relacji z jej matką, a swoją starszą siostrą - Becky. Jednak teraz, gdy Becky musiała wyjechać służbowo do Hongkongu to na Gal zrzucono obowiązek opieki nad piętnastoletnią dziewczyną. Obydwie muszą się siebie nawzajem nauczyć. Riley musi dostosować się do nowej szkoły, zdobyć znajomych a także znaleźć wspólny język z ciotką, która z powodu choroby i samotności nie jest ideałem opiekuna. Galilee stara się nauczyć Riley jak efektywnie robić zakupy, jak się ubierać w nowej szkole oraz jakie są jej obowiązki w czasie, gdy Gal jest na dializach. Czy nauczycielka poradzi sobie z kłamstwami, podrobionym podpisem oraz przygodą z alkoholem swojej siostrzenicy? Jak bardzo zżyje się z dziewczyną, która dostrzega w niej osobę lubiącą o wszystkim decydować, nie przepadającą za nowościami? Czy Gal już zawsze będzie kimś, kto nie znosi prosić innych o pomoc i chce być samowystarczalny? Jak ułożą się bardzo trudne na początku relacje ciocia-siostrzenica? O tym przeczytacie w "Sztuce uprawiania róż z kolcami".

Powieść zawiera w sobie niesamowitą ilość informacji na życiowe tematy, o których często nie myślimy tak szczegółowo, dopóki nas nie dotyczą osobiście. Autorka opisała codzienne i zarazem trudne zmagania Gal, która czeka na nową nerkę. Każdego dnia musi przestrzegać diety, pić określoną ilość płynów, nie może się przemęczać i denerwować. Ale jak uniknąć stresu w prawdziwym życiu? Z drugiej strony poznajemy piękne róże. Osobliwe kwiaty z dużymi wymaganiami w zakresie nawozów, pór podlewania, przesadzania czy ścinania. Tylko człowiek oddany im całym sercem będzie potrafił zadbać o nie tak, jak tego potrzebują. W "Sztuce uprawiania róż z kolcami" pojawiają się też zawiłe relacje między członkami rodziny, problemy nastolatków, a także wątki miłości i śmierci.

Margaret Dilloway stworzyła piękną historię, która jest napisana bardzo prostym w odbiorze językiem. Czytelnik nawet nie zauważa, kiedy mijają kolejne rozdziały. Śledząc napisaną przez autorkę opowieść można dostrzec przemianę wewnętrzną, jaka zaszła w głównej bohaterce. Jeśli potrzebujesz książki, która Cię wzruszy a zarazem dostarczy wielu emocji skłaniających do przemyśleń to koniecznie sięgnij po "Sztukę uprawiania róż z kolcami". Jest naprawdę świetna!



Książkę przeczytałam w ramach wyzwań: Trójka e-pik, Book z nami (3 cm), W prezencie, 52 książki


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki 
dziękuję bardzo Pani Dorocie 

28 komentarzy:

  1. Czytałam:) Wspaniała książka. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też zaskoczyła pozytywnie :)

      Usuń
  2. Wydaje się ciekawa. Może po nią sięgnę, jak już przebrnę przez stos zalegający na mojej półce. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja była recenzyjna na szczęście, bo stos też zalega spory... również recenzyjnych...

      Usuń
  3. Rewelacyjna i bardzo ciepła książka. Czytam ją i pewnie nie raz jeszcze po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem jak spodoba Ci się zakończenie :)

      Usuń
  4. I mnie się podobała. Takie książki bardzo dobrze się czyta gdyż pozytywnie wpływają na czytającego.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja, a jeszcze język jest bardzo fajny w odbiorze :)

      Usuń
  5. A ja jakoś nie czuję się zbytnio zainteresowana. Może dlatego, że przeczytałam z 20 recenzji i praktycznie znam całą fabułę... Ale nie wątpię, że to wartościowa powieść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkich 20 recenzji nie czytałam, zwłaszcza jak planuję coś przeczytać w niedługim czasie to nawet fragmenty recenzji z fabułą omijam, żeby sobie nie psuć czytania... Jednak myślę, że i tak przeczytanie "Sztuki..." jest warte poświęcenia czasu :)

      Usuń
  6. Tak, recenzji tej książki jest naprawdę mnóstwo, ja również fabułę znam prawie na pamieć, ale nadal po tych wszystkich pozytywnych opiniach mam ochotę na przeczytanie tej powieści.
    Jeszcze wcześniej nie wiedziałam okładki anglojęzycznej wersji tej książki i muszę przyznać, że polska okładka jest o wiele brzydsza i bardziej kiczowata. Za to ta niebieska jest naprawdę ładna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą: mimo tylu recenzji warto ją przeczytać. A okładka anglojęzyczna jest znacznie bardziej przyciągająca wzrok

      Usuń
  7. Książkę przeczytałam niedawno i podzielam Twoje zdanie. "Sztuka uprawiania róż z kolcami" to świetna książka, po którą warto sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam, każdemu bym polecila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że "każdy" to nie sięgnie, bo nie wszyscy lubią takie książki, ale znacznej liczbie na pewno by się spodobała :)

      Usuń
  9. Świetna książka. Na pierwszy rzut oka się taka nie wydaje, ale naprawdę jest bardzo wartościowa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niby czytadełko, a jednak wartościowe...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amelio, Agato - faktycznie jest wartościowa, co jednak wychodzi nie na samym początku czytania...

      Usuń
  11. Nie czytałam, ale może kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skuś, skuś :) jest to naprawdę świetna lekturka

      Usuń

  12. Nie czytałam jeszcze negatywnej recenzji na temat tej książki. Każda kolejna, z którą się zapoznaję powoduje, że mój apetyt ogromnie rośnie i nie wyobrażam sobie nie zapoznać się z tą powieścią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapoznaj się koniecznie jeśli Cię kusi, znaczy że się spodoba :)

      Usuń
  13. brzmi interesująco, może kiedyś wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że czytamy podobne książki ;)

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...