piątek, 26 października 2012

Katarzyna Michalak "Sklepik z niespodzianką. Bogusia"

Czy jest tutaj ktoś kto jeszcze nie zna twórczości Katarzyny Michalak? Tak? To prędziutko do księgarni, bliblioteki czy do koleżanki. Czas to zmienić! Jestem właśnie po lekturze - czwartej już (albo dopiero) - książki Pani Kasi i gorąco zachęcam do czytania jej twórczości.

"Sklepik z niespodzianką. Bogusia" to pierwsza książka z Serii z kokardką. Sięgając po nią nie wiedziałam czego się spodziewać - do tej pory znałam tylko Serię owocową. Autorka nie zawiodła i książka dostarczyła mi wielu uśmiechów i wzruszeń. Cechą charakterystyczną tej pozycji są prezentowane przepisy kucharskie na ciasta, czekoladę i powidła.

Główna bohaterka - Bogusia - to młoda dziewczyna, która wraca z pracy w Holandii do rodzinnego domu w Warszawie. Jednak przejeżdżając przez nadmorskie miasteczko Pogodna czuje, że znalazła swoje miejsce na ziemi. Wynajmuje kamienicę od Pana Jakuba, z przytulnym pięterkiem urządzonym idealnie dla romantyczki oraz z pomieszczeniami na parterze, w których zakłada swój wymarzony Sklepik z Niespodzianką. Zamierza sprzedawać "kurzołapki" oraz ciasto i czekoladę własnej roboty.
W Pogodnej Bogusia zaprzyjaźnia się z Adelą, Lidką oraz Stasią, choć wielu ciekawych przeżyć dostarczają również Konstancja, Bartek i Igor.

Książka obfituje w wątki pełne napięcia, a także przekazuje czytelnikowi czym jest miłość, przyjaźń, zaufanie oraz bezinteresowne niesienie pomocy innym. Naprawdę warto sięgnąć po tą opowieść.


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Daj się zaczarować Kasi Michalak, Polacy nie gęsi..., Z literą w tle, 52 książki

środa, 24 października 2012

Katarzyna Michalak "Powrót do Poziomki"

Jest to trzecia książka Katarzyny Michalak z serii owocowej, trzecia, którą przeczytałam i zachwyciłam się. Kolejna magiczna babska powieść, która najpierw kusi i przyciąga stojąc na półce, by potem poruszyć najgłębsze emocje i ... zbyt szybko ukazać ostatnią stronę. Tego nie lubię najbardziej, świetne książki zbyt szybko się kończą. Sięgałam po kontynuację "Roku w Poziomce" z niecierpliwością, ale i niepokojem. Bałam się, że po świetnej części pierwszej nic ciekawego już teraz nie przeczytam o życiu szalonej Ewy. Myślałam, że to taki naciągany ciąg dalszy. Myliłam się! I to jak bardzo...

"Powrót do Poziomki" jest podzielony na rozdziały, którymi są poszczególne miesiące. Książka rozpoczyna się od ukazania szczęśliwego rodzinnego życia kilku par: Ewy i Witka wraz z maleńką Julijką, Karoliny i Andrzeja oczekujących na narodziny bliźniaków oraz matki Ewy - Anny i Iana, podróżujących po świecie. W życiu głównej bohaterki - Ewy nadchodzi moment, kiedy postanawia wrócić do pracy, do swojej perełki - Wydawnictwa Impresja. Lecz by mogło się to ziścić, matka musi powierzyć komuś swoje dziecko. I tak oto w Poziomce pojawia się niania. Jej osoba wywołuje niemałą rewolucję w życiu Ewy, ale jaką - nie zdradzę. W "Powrocie do Poziomki" nie brakuje dbałości głównej bohaterki o zwierzęta zamieszkujące wraz z nią w Urlach oraz łez po stracie niektórych z nich. Powieść obfituje w opis pięknej polskiej wsi, chwilami wręcz "wiejskiej sielanki" z przyrodą tuż za progiem, ale autorka pokazuje czytelnikowi również Indie i tamtejszą biedę.
W książce nie brakuje dramatycznych momentów. Karolina drży o przedwcześnie urodzone maluchy oraz problemy męża, które zmuszają go do opuszczenia rodziny. Ewa powodowana swoją impulsywnością przyczynia się niemal do upadku wydawnictwa a potem również do kryzysu małżeńskiego.

W powieści doskonale odnajdzie się każdy, kto lubi śmiać się i płakać wraz z bohaterami. Książka jest napisana lekkim stylem, z humorem i prostotą. Autorka kładzie w niej nacisk na miłość i przyjaźń... a może odwrotnie? Może nawet ważniejsza jest przyjaźń? Ale ważne są też marzenia i dążenie do ich spełnienia, mimo że bywa trudno. Gorąco polecam!


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Daj się zaczarować Kasi Michalak, Polacy nie gęsi..., Trójka e-pik (maj), Z literą w tle, 52 książki

poniedziałek, 22 października 2012

Julian Tuwim "Słoń Trąbalski"

„Był sobie słoń, wielki jak słoń…” Takimi słowami rozpoczyna się historia zapominalskiego słonia Tomasza Trąbalskiego. Szczerze mówiąc to nie wiem czy mogę o dziele Tuwima napisać, że przeczytałam je w październiku :) gdyż tak naprawdę to znam je już na pamięć - za sprawą mojej prawie dwuletniej córki. Historia słonia, który nie pamięta o spotkaniach, zapomniał imiona swoich dzieci i żony, swoje imię też przekręca jest u nas przedstawiana w formie demonstrowania na pluszowym słoniu :)

Opowieść jest urocza, zastanawiam się jedynie nad tym czy morał jest właściwy dla tak małych dzieci – słoń nie potrafi trafić do lekarza i tak naprawdę jego pamięć płatająca figle, wciąż jest kłopotliwa.

Książka przeczytana w ramach wyzwań: Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa, Trójka e-pik (październik), Polacy nie gęsi…, 52 książki

niedziela, 21 października 2012

Krystyna Siesicka "Wielki jarmark"


Krystyna Siesicka to absolwentka dziennikarstwa, pisarka utworów dla młodzieży, felietonistka, redaktorka oraz autorka scenariuszy. Autorkę pamiętam z młodych lat, jednak którą z jej książek czytałam – pamięć ulotna jest… Teraz, w ramach wyzwania sardegny, sięgnęłam po „Wielki jarmark”.

Książka jest podzielona na trzy części: Katarzyna, Łukasz, Agnieszka. Każda z części opowiada fragment życia młodego, nastoletniego bohatera oraz jego problemy.

Katarzyna, która jest narratorką tej części, ma starszą siostrę Jolantę, która próbuje swoich sił jako modelka a wsparcia finansowego szuka właśnie u Kasi. Kasia ma z tego powodu starcia z rodzicami i szuka pomocy duchowej podczas modlitwy w kościele. Kasia musi zmierzyć się również z problemem alkoholowym jednego z nauczycieli.

Łukasz to wnuk pułkownika, który zmienia szkołę z powodu problemów z nauczycielem. Nowe otoczenie ma pomóc chłopcu zmienić się wewnętrznie. W nowej szkole może liczyć na nowych nauczycieli, kolegów, jednak czy uda się zrozumieć go do końca? Narratorką tej historii jest nauczycielka Łukasza.

Agnieszka to dziewczyna, dla której najważniejszym miejscem jest dom. Nie ma ona potrzeby wyjścia z rówieśnikami, nie należy do harcerstwa, ponieważ woli spędzać popołudnia z rodzicami. Ogromne znaczenie w jej życiu odegrają dwa zdarzenia: spór z Marylą o zegarek oraz prawdziwa historia gobelinu, wiszącego na ścianie w domu Agnieszki. Jak wpłyną na jej decyzje i relacje z rodziną oraz rówieśnikami? Zapraszam do lektury opowiadania, które zaciekawiło mnie najbardziej z trzech zawartych w "Wielkim jarmarku".


Podsumowując to książka mnie trochę rozczarowała. Oczywiście dostrzegłam jej plusy: jeden z nich to przesłanie, że każdy powinien walczyć o swoje, powinien próbować swoich sił dążeniu do upragnionych celów oraz, że nasze wybory nie zawsze są łatwe. A drugi to motto, które mi się bardzo spodobało „Chcę mieć siebie dla siebie”. Jednak poza tym książka jest dość chaotyczna, tak naprawdę niektóre wątki nie mają zakończenia i złożenie tych trzech opowiadań w jedną książkę obniża ich wartość.

Za wypożyczenie tego egzemplarza, z myślą o wyzwaniu Trójka e-pik – pisarz z dzieciństwa – dziękuję koleżance z pracy - Magdalenie P.

Książka przeczytana w ramach wyzwań: Trójka e-pik (październik), Polacy nie gęsi... , 52 książki

sobota, 20 października 2012

Alan Alexander Milne "Kubuś Puchatek"

Autor opisał w doskonały sposób czym jest przyjaźń. O ile łatwiej żyje się, jeśli istnieją przyjaciele, gotowi pomóc w każdej sytuacji.
Opowieść usytuowana jest w Stumilowym Lesie, gdzie grupka przyjaciół przeżywa liczne przygody. Jest wśród nich Kubuś, Tygrysek, Prosiaczek, Kłapouchy, Królik, Sowa, mama Kangurzyca z Maleństwem oraz chłopiec - Krzyś.

Książka zawiera liczne piosenki, rymowanki oraz ilustracje czym zachęca młodych czytelników do lektury. Dziecko z klasy drugiej może czuć się zniechęcone zbyt długimi rozdziałami.

Jednak teraz, po latach, jako osoba dorosła, patrząc z perspektywy czasu na moje odczucia z lektury, to chyba kiedyś podobała mi się bardziej. Teraz pojawiły się pewne minusy po przeczytaniu książki - klasyka właściwie. Poraziły mnie pewne absurdalne zdarzenia opisane w książce, jednak to dzieło przeznaczone dla dzieci przecież i historia misia o bardzo małym rozumku ma ich bawić.

Ale miodek to chyba już zawsze będzie mi się z tym misiem kojarzył :)


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa, Trójka e-pik (październik), Z literą w tle, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...