poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Mini wywiad z Angeliką Ślusarczyk oraz wyniki konkursu



Przyszła pora na rozwiązanie konkursu z moim patronatem medialnym - powieścią Angeliki Ślusarczyk "Zatrute serca". Zanim jednak ogłoszę zwycięzcę zapraszam Was na krótki wywiad z autorką.






ejotek: Jak się czuje tak młoda autorka dwóch już wydanych powieści?
Angelika Ślusarczyk: Jestem bardzo podekscytowana, ale i szczęśliwa. Jestem przykładem, że gdy chce się spełniać marzenia – to jest się to w stanie zrobić, jeśli bardzo nam zależy. :)

ejotek: Co się zmieniło w Twoim życiu od chwili naszej rozmowy po wydaniu debiutu "Naucz się beze mnie żyć"? Prywatnie, pisarsko...
Angelika Ślusarczyk: Prywatnie? Jak na razie bez zmian, pisarsko... Staram się nie tracić zapału i pisać dla Was. Bywa różnie, jednak jak na razie piszę, mam nadzieję, że będę miała możliwość w przyszłości wydać to, co chcę. Jednak, na horyzoncie antologia „Kilka chwil miłości”, późną jesienią duet z Adrianą Rak „The Postman. Miłosna przesyłka”. A w przyszłym roku kolejne opowiadanie w antologii, z ciekawym tematem, ale o tym dowiecie się bliżej premiery. :)

ejotek: Czy pisząc "Zatrute serca" wiedziałaś jaki będzie finał czy może w trakcie zmieniłaś koncepcję? Bo to jednak bardzo zaskakujące i dramatyczne zakończenie...
Angelika Ślusarczyk: Wiedziałam. Zresztą, ta historia powstała po debiucie, gdzie poniekąd o tym wspominam. Jednak targały mną tak silne emocje, że ciężko było ją skończyć…

ejotek: A czy losy głównej bohaterki – Klary – są choćby w ułamku, inspirowane Twoim życiem?
Angelika Ślusarczyk: Prócz zamiłowania do muzyki i kosmetologii, nie ma między nami podobieństw.

ejotek: Na koniec chciałabym Cię jeszcze zapytać o plany na najbliższą przyszłość – wypoczynek, kolejna książka czy może jest inny cel na którym się skupisz?
Angelika Ślusarczyk: Chcę się rozwijać. Szkolić w zawodzie – mam w planie wiele kursów, doskonalenia swoich umiejętności. Planuje, a raczej jestem w trakcie pisania książki, ale mam tyle pomysłów do kolejnych historii, że chyba braknie mi na nie wszystkie czasu.

ejotek: Bardzo dziękuję za mini wywiad :)
Angelika Ślusarczyk: Ja również Ci dziękuję!




Jeszcze jedną niespodziankę dotyczącą Angeliki będę miała dla Was dokładnie miesiąc po premierze "Zatrutych serc" - już teraz zapraszam :)


A teraz chwila, na którą czekacie najbardziej - nagroda trafi do...


@Małgorzata Rumińska


Gratuluję!Bardzo proszę o kontakt, omówimy szczegóły.


niedziela, 2 sierpnia 2020

Jakość ponad ilość, czyli stosikowo lipca



Jak wiadomo jakość jest ważniejsza niż ilość - zatem każda książka, która przybyła do mnie w lipcu ogromnie mnie cieszy! :)
Postaram się przeczytać je w sierpniu, trzymajcie kciuki! :)


Wam również życzę zaczytanego sierpnia!






"Pensjonat Samotnych Serc" od Wydawnictwa Filia :)




"Zatrute serca" od Wydawnictwa WasPos, mój patronat - recenzja






Cała seria Alicji Sinickiej od Wydawnictwa Kobiecego :)




Panowie z Wydawnictwa Filia na przełamanie kobiecej twórczości :)



A to już zestaw od HarperCollins Polska - Kavę bardzo lubię, Gerritsen nie miałam jeszcze okazji czytać - zobaczymy jak uda się nasze zapoznawcze spotkanie... Knyżewskiej też nie znam.




Od Burda Książki - wznowienie serii Łatwopalni Agnieszki Lingas-Łoniewskiej - pisałam już o tym na IG - pierwszy tom przeczytałam parę lat temu i... nie sięgnęłam po dalsze, teraz już nie popełnię tego błędu. Niewiele pamiętam z lektury :( Mam dwa tomy, w sierpniu zostanie wydany 3, do dzieła ejotku! :)




I totalnym rzutem na taśmę, tuż przed wyjazdem 31.07 - "Sekret wyspy" od Wydawnictwa Filia





Czytaliście coś z mojego stosikowa? Macie ochotę na jakiś tytuł? A może umknęła mi jakaś premiera?


Czekam na Wasze komentarze :)


sobota, 1 sierpnia 2020

Podsumowanie lipca i hasło na sierpień 2020 - Pod hasłem

Witam Was w drugim już miesiącu wakacji, niestety za szybko to mija...


Wstęp dziś minimalistyczny, bo leżaczek na mnie czeka - urlop w czasach pandemii inny, ale mam wokoło dużo zieleni :D



Ponawiam prośbę o linki do okładek w celu szybszej weryfikacji (osoby nie piszące recenzji).




Zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam na kilka słów podsumowania lipca, kiedy hasło brzmiało: Szminka


Wyzwanie ukończyło: 15 osób. Przeczytaliśmy w sumie 49 książek




Statystycznie:
  • lit. polska - 40; lit. zagraniczna - 9
  • na pierwszym miejscu podium uplasowała się Iwona Wendreńska - 10 lektur! Gratuluję :)
  • na drugim miejscu znalazły się z 9 książkami - Bociankowa77 oraz Bożena T. - Brawo!


martucha180
1. „Platynowa zdobycz” Sophie Davis

Iwona Wendreńska
1. „Piosenkarki PRL-u. spotkanie I” Emilia Padoł
2. „Upalne lato Marianny” Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
3. „Damy PRL-u” Emilia Padoł
4. „Pełnymi garściami” Barbara Turek
5. „Kłopoty mnie kochają” Joanna Szarańska
6. „Do zakochania jeden rok” Joanna Szarańska
7. „Kurs na miłość” Roma J.Fiszer
8. „Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami” Dorota Gąsiorowska
9. „Kuracja dla serca” Agnieszka Szacka
10. „W obłokach marzeń” M.Krasińska

Paulina Sarnecka
1. "Morderstwo Kopciuszka" Mary Higgins Clark i Alafair Burke
2. "Dzieci Kartografa" Sarah MCCOY
3. "Barbra Streisand cudowna dziewczyna" William J. Mann

kolorowa.ewelina
1. "Komórki się pani pomyliły" Jacek Galiński
2. "Kratki się pani odbiły" Jacek Galiński
3. "Czerwony notes" Sofia Lundberg
4. "Daisy Jones &The Six" Taylor Jenkins Reid 

magdalenardo
1. "Uroczysko" Magdalena Kordel

Agnesto
1. "Liliowy autobus" Maeve Binchy
2. "Dublin 4" Maeve Binchy

Bożena T.
1. "Miłość z błękitnego nieba" Krystyna Mirek
2. "Syreny" Anna Langner
3. "Jezioro cierni" Magdalena Zimniak
4. "Dzień Kobiet" Gabriela Gargaś
5. "Chłopak, którego nie było" Elżbieta Rodzeń
6. "Kłopoty mnie kochają" Joanna Szarańska
7. "Coś tu nie gra" Joanna Szarańska
8. "Weź głęboki wdech" Kasia Bulicz-Kasprzak
9. "Dziewczyna z porcelany" Agnieszka Olejnik

Aine
1. "Mimo wszystko Wiktoria" Renata Kosin

Sylwia
1. "Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli" Ałbena Grabowska

Bociankowa77
1. "Sprintem do marzeń" Marta Radomska
2. "Paleta marzeń. Na zawsze razem" Małgorzata Falkowska
3. "Na strunach światła" Krystyna Mirek
4. "Amulet" Roma Fiszer
5. "Strach, który powraca" Magda Stachula
6. "Szept syberyjskiego wiatru" Dorota Gąsiorowska
7. "Sezon na cuda" Magdalena Kordel
8. "Anna May" Agnieszka Opolska
9. "Niedokończona baśń" Dorota Gąsiorowska

pasjonatka książek
1. "(Nie)piękność" Natasza Socha

monweg
1. "Kratki się pani odbiły" Jacek Galiński

Monika W.
1. "Zmysłowy anioł stróż" Kristen Ashley


ejotek
1. "Poplątane ścieżki" Agata Sawicka
2. "W deszczu" Anna Dąbrowska
3. "Pamiętnik Szeptuchy" Dorota Gąsiorowska
4. "Dom z kryształu" Elżbieta Ceglarek




Koło ratunkowe:

Maria Kasperczak
1. "Życie zapisane w zeszycie" Małgorzata Czerwińska Buczek



........

Wszystkim, którzy czytali książki według podanego w ubiegłym miesiącu hasła - dziękuję. Czekam oczywiście na linki do książek, które nie doczekały się jeszcze opinii. Gdyby były jakieś braki lub błędy proszę o komentarz w tej sprawie.


Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :) 



Zapraszam serdecznie nowe osoby do przyłączenia się do nas. Udział w każdym miesiącu nie jest obowiązkowy.  Choć będę motywować, ale o tym w regulaminie :)




ZASADY WYZWANIA na 2020 (zwróćcie uwagę na podwyższoną poprzeczkę, czyli zwiększoną minimalną liczbę stron):

  • start wyzwania (1 edycja): 1 stycznia 2013r.; termin zakończenia 8 edycji: 31 grudnia 2020r.
  • w wyzwaniu może wziąć udział każda osoba, niekoniecznie posiadająca bloga
  • do wyzwania można przystąpić w dowolnym momencie
  • wyzwanie z każdym nowym HASŁEM trwa miesiąc kalendarzowy i liczą się książki przeczytane dokładnie w miesiącu trwania hasła
  • wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej JEDNEJ, dowolnej książki miesięcznie, która będzie zgodna z podanym przeze mnie HASŁEM
  • na swoim blogu zamieszczamy recenzję przeczytanej książki, lub chociaż krótką notatkę, a pod tym postem podajemy link do niej. Na dole recenzji proszę o umieszczenie informacji, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania. Można też zamieścić baner czy etykietę.
  • Osoby, które nie posiadają bloga, zostawiają w komentarzu informację co przeczytały lub mogą przesłać do mnie recenzję to opublikuję na moim blogu wraz z podpisem autora (nie jest to konieczne, tylko gdyby ktoś miał ochotę)
  • Za miesiąc zamieszczę podsumowanie z Waszymi osiągnięciami czytelniczymi oraz podam nowe HASŁO.
  • W dowolnym momencie roku, nieregularnie oprócz hasła, pojawi się kwartalne koło ratunkowe. Jest to hasło, które będzie obowiązywało przez 3 miesiące - w tym czasie można skorzystać z niego 1 raz (czyli w jednym, z trzech miesięcy kwartału) - w sytuacji, gdy normalne hasło nie do końca Wam odpowiada (wtedy kiedy go wybierzesz, czytasz tylko wg koła ratunkowego, nie mieszamy z normalnym hasłem). Ryzyko jest oczywiście takie, że nie wiecie co pojawi się kolejnych miesiącach...
  • Do 2016r. wśród uczestników losowałam nagrodę książkową. Od 2017 są to DWA losowania! Pierwsze - wśród osób, które będą miały frekwencję 100% (w każdym miesiącu czytały wg Pod hasłem). Drugie - wśród trzech osób, które przeczytają najwięcej książek w 2020 roku - również rozlosuję książkę.
  • By drugie losowanie było bardziej sprawiedliwe zaliczam tylko i wyłącznie książki powyżej 200 stron
  • By uniknąć zgłoszeń, które czasem budzą wątpliwości - nie zaliczam: słowników, książek z przepisami, literatury typowo podróżniczej, albumów (ogólnie książek, gdzie królują fotografie), książeczek z zadaniami, łamigłówek, kolorowanek i pozycji typowo obrazkowych. Komiksy zaliczę, jeśli będą miały naprawdę sporo tekstu (foto zawartości należy wtedy wysłać na maila).



Hasło na sierpień:
po męsku



Kwartalne koło ratunkowe [lipiec-wrzesień]
złap czas



[przypominam, że w tym roku czytane książki muszą mieć minimum 200 stron]




 

Wyjaśnienie hasła:

W lipcu było typowo kobieco, więc w sierpniu szukamy na okładkach książek... facetów z zarostem! :)  Zaliczam brody, wąsy, baczki oraz zarost ogólny twarzy - mniejszy lub większy, byle na okładce był faktycznie widoczny.


Przypominam, że osoby, które nie wklejają linków do recenzji w których znajdę okładkę, powinny pomóc mi w weryfikacji linkiem do okładki. Dziękuję :)



Przykłady

Książki pasujące do hasła znalazła w czeluściach domowej biblioteczki moja córka Patrycja :)









Wyjaśnienie koła:

W kwartale lipiec-sierpień-wrzesień ratujemy się łapiąc czas, czyli czytamy książki, na okładkach których znajduje się zegarek - na ręce, ścianie, komodzie; wiszące, stojące, leżące, wiszące, elektroniczne, ze wskazówkami, słoneczne... Różne. W przypadku nietypowych zegarów proszę o wcześniejszą weryfikację.

Pamiętajcie, że kto wykorzystał koło w lipcu, to w sierpniu i we wrześniu już nie może z niego skorzystać.





W razie pytań jestem do dyspozycji, życzę powodzenia :)




Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :) 

czwartek, 30 lipca 2020

Dorota Gąsiorowska "Pamiętnik Szeptuchy"





Autor: Dorota Gąsiorowska
Wydawnictwo: Znak literanova
Data wydania: 16 czerwca 2020
Liczba stron: 608
Seria: Dni Mocy




Z twórczością Doroty Gąsiorowskiej jestem od początku na bieżąco, poznaję każdą wydaną książkę i wciąż zachwycam się, że została napisana lepiej. Autorka wykorzystuje coraz ciekawsze pomysły na fabułę, tworzy barwniejszych bohaterów, zachwyca stylem. Gdzie w moim rankingu znalazła się najnowsza książka Gąsiorowskiej - "Pamiętnik Szeptuchy"?


"Podłożem każdego lęku jest niewiara, że możesz czegoś dokonać. A możesz. Wystarczy tylko uwierzyć i zacząć działać." * 


Życiem dwudziestoczteroletniej Nataszy rządzi matka - oschła i nieczuła Elżbieta. Od czternastego roku życia dziewczynki wytyczała jej ścieżkę kariery, która wiodła poprzez wybiegi, filmy czy sesje zdjęciowe. Nadal dba o dietę córki i jej udział w castingach, decyduje też o tym, co ma na siebie włożyć. Natasza nie zna normalnego życia, ma tylko jedną przyjaciółkę - Weronikę, wciąż podróżuje między różnymi krajami. Ma samochód, mieszkanie i pieniądze na każdą zachciankę, ale czuje się jak kukiełka. Nie chce, by jej życie tak wyglądało.

Dlatego pewnego dnia, pod wpływem chwili, zamiast na spotkanie z rodzicielką i znanym reżyserem, dziewczyna wyrusza w nieznane... Kieruje się na Podlasie, gdzie w Zielonej mieszka Weronika, jednak po zmroku zabłądziła, gubiąc zasięg. Z opresji ratuje ją staruszka z lampą naftową, która zaprasza dziewczynę do swojej chaty. Okazuje się, że to Salma - miejscowa szeptucha, która twierdzi, że Natasza miała tam trafić. Dziwny styl bycia znachorki początkowo przeraża Nataszę (mnie przypomniał o pannie Zuzannie ze Stacji Jagodno), jednak z czasem zaczyna łączyć je specyficzna więź. Po kilku dniach oderwania się od codzienności, dziewczyna musi wrócić do Warszawy a na odchodnym dostaje od Salmy zielnik oraz pamiętnik niejakiej Mildy - staruszka twierdzi, że kiedy przeczyta to jeszcze tutaj wróci. Jakie tajemnice kryje pamiętnik? Pojawienie się Nataszy w starej chacie, było dla szeptuchy niezwykle naturalne, jakby wiedziała co stanie się udziałem modelki. Co ukrywa starsza kobieta? I dlaczego Natasza wciąż śni te same, tajemnicze sny?

Tak oto zwykłe życie Nataszy, z chwilą pojawienia się w nim Salmy, stało się magiczne. Wiele w jej myśleniu zmieniła również lektura pamiętnika młodziutkiej Mildy, z którą Natasza często się utożsamiała. A od kiedy coraz częściej zaczęła zrywać się matce "ze smyczy", udało jej się poznać i zjednać wiele ludzi. Obcy stali się przyjaciółmi i wpłynęli na decyzję Nataszy o potrzebie życiowych zmian. Odwiedziła też pełne klimatu miejsca, które wciąż ją do siebie przyciągały. Wtedy jeszcze nie wiedziała, jak wiele ma z nimi wspólnego. A potem na jaw zaczęły wychodzić kłamstwa i tajemnice matki... Tylko czy wszystkim jej wyjaśnieniom można wierzyć? Na ile Elżbieta chce podzielić się z córką prawdą a na ile raczy ją półprawdami? Dlaczego nawet ciocia Greta nie chce wyjawić prawdy? Co strasznego mogła zrobić matka? Jak bardzo ucierpią na tym ich wzajemne relacje?


"Życie jest łatwe dla tych, którzy przyjmują je prosto, nie zagłębiając się zbytnio w uczucia. Lecz gdy chcesz je przeżywać świadomie, trzeba liczyć się z tym, że może się okazać bardzo skomplikowane." **


"Pamiętnik szeptuchy" to nie tylko wątek Nataszy i jej problemów z matką. Każda nowa postać, która wzbogaca swoją osobą tę historię, przynosi swój bagaż doświadczeń, traum, trudnej przeszłości, wnosi żałobę po kimś bliskim oraz marzenia. A z każdą kolejną stroną ich rola staje się coraz ważniejsza, los coraz mocniej splata ich codzienność z Nataszą: Joachim, Aleks, Olga, Sonia czy Dalius.

To sześciuset stronicowa historia, która mogłaby się nie skończyć, bowiem z każdą kolejną kartką, pochłania czytelnika bardziej. Nie pozwala się oderwać a wręcz "zmusza" do zagłębienia się w świat malarstwa, zielarstwa, modelingu, książek a przede wszystkim zagadek. Poszczególne macki wydarzeń przywołują czytelnika do lektury, by poznał kolejne intrygi, kradzieże, skutki zemsty czy narodziny miłości. Bo nie byłoby powieści obyczajowej, do której nie wkroczyłyby przyjaźń i miłość. Choć w tym przypadku zostaną wystawione wręcz na "próbę ognia", przetrwają tylko najsilniejsze uczucia.

Powieść jest pierwszym tomem serii Dni Mocy, której każdy tom będzie dotyczył wydarzenia zajmującego ważne miejsce w kalendarzu słowiańskim - tym razem jest to dzień letniego przesilenia, czyli Noc Kupały. Autorka opowiedziała o zwyczajach i tradycjach, jakie kultywują mieszkańcy Podlasia tej magicznej nocy.

Ta książka rozkochała mnie w sobie, sprawiła że przeniosłam się do innego świata i byłam ogromnie niezadowolona, gdy dotarłam do końca i musiałam go opuścić. Wyśmienita powieść, dla której zabraknie mi skali ocen (na LC), bowiem znalazłam w niej wszystko, co cenię w dobrej oraz odprężającej lekturze... Chociaż tak jak wspominałam, liczba tajemnic, zagadek i spraw do rozwikłania było dość sporo, co sprawiało że podnosiła mi się adrenalina.

Gąsiorowska wielokrotnie próbuje "wpuścić czytelnika w maliny", mnie udało się nie wpaść we wszystkie pułapki a gdy podczas sceny ze znaleziskiem w szufladzie, zanotowałam w notesie moją wersję wydarzeń, to w finale okazało się, że byłam naprawdę blisko prawdy! :) Bardzo podobały mi się zbiegi okoliczności, bowiem dotyczyły głównie pozytywnych rzeczy a kroki bohaterów wielokrotnie kierowały się ku przeszłości, szukając rozwiązań nawet w Wilnie. Jaka część układanki czeka tam na Nataszę?

Dorota Gąsiorowska przeskoczyła tą powieścią dwa poziomy wyżej w stosunku do choćby dwóch poprzednich książek ("Szeptu syberyjskiego wiatru" oraz "Niedokończonej baśni", które przecież też mnie zachwyciły) i "Pamiętnik szeptuchy" bezapelacyjnie zostaje dla mnie numerem jeden! To zasługa nie tylko oryginalnej i intrygującej fabuły, barwnych bohaterów, ale również pięknemu i plastycznemu językowi, dzięki któremu każde miejsce czy osoba została wymalowana słowem tak, iż wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach, przekuwając słowa w obrazy.


"Zbyt często rzucamy się zachłannie, żeby poznać wiedzę innych, podczas gdy sami skrywamy w sobie skarby." ***


Podsumowując - "Pamiętnik Szeptuchy" to powieść wielowątkowa i pełna tajemnic, zagadek i splotów zdarzeń. Historia o porządkach w życiu i trudnych decyzjach, niezwykłych więziach, przeczuciach, pasjach i niedomówieniach, a także o bólu, strachu, porzuceniu, potrzebie akceptacji przez matkę, niepewności czy wyrzutach sumienia. Nie wyobrażam sobie, że wielbiciele polskiej literatury obyczajowej a tym bardziej twórczości autorki, mogliby jej nie poznać. Przepełniona emocjami gorąco polecam - cudowna powieść!





* D. Gąsiorowska, "Pamiętnik szeptuchy", Znak literanova, Kraków 2020, s. 293
** Tamże, s. 374
*** Tamże, s. 512




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, Wyzwanie LC, 52 książki




Za książkę dziękuję


wtorek, 28 lipca 2020

Max Czornyj "Rzeźnik"





Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Data wydania: sierpień 2019
Liczba stron: 336





"Rzeźnik" Maxa Czornyja jest bardzo oryginalną książką w jego twórczości. Jest to bowiem historia oparta na faktach. Jak Czornyj odnalazł się w tym gatunku?


Joseph Zyppeck urodził się dwudziestego sierpnia 1895 roku. Jego życiorys poznajemy dzięki pierwszoosobowej narracji od dnia... śmierci. Bardzo przewrotnie - od końca. Był to trzeci listopada 1952 roku. Z pochodzenia Niemiec, mieszkając w Polsce nosił nazwisko Józef Cyppek choć dał się poznać jako Rzeźnik z Niebuszewa - tajny postrach jednej z dzielnic Szczecina.

Jego losy poznajemy w mocno niechronologiczny sposób, przeskakując między datami, przeszłość miesza się z jeszcze dalszą przeszłością. Relacja Józefa z frontu pierwszej wojny światowej przeplata się ze ślubami, życiem rodzinnym czy uwielbieniem do kina. To brzmi jak codzienność zwykłego człowieka, prawda? Ale Cyppek nie był zwykły.

Był kaleką i miał tylko 158 centymetrów wzrostu a mimo to doskonale radził sobie z kolejnymi morderstwami. 
I to nie tylko dzieci. Choć tych, było zdecydowanie najwięcej.
Życia pozbawiał również dorosłych.
Jak tego dokonywał w swojej sytuacji? A przede wszystkim dlaczego? I dlaczego stał się potworem? Kto był pierwszy? W jaki sposób mordował? Co robił z ciałami? I dlaczego finalnie oskarżono go tylko o jedno morderstwo?

Zabijał bez planu, spontanicznie. Uważał, że każdy skutek ma swoją przyczynę a on zamierza wyrównać rachunki z losem. Nie znosił skierowanej do niego pogardy, kpiny czy niedowierzania. Działał z zaskoczenia, potrafił zatrzeć wszystkie ślady i śmiać się policji czy sądowi w oczy.


W trakcie lektury pytania pojawiają się same. Odpowiedzi jakie uzyskujemy w dalszej części fabuły (albo we wcześniejszej i powiążemy fakty) przerażają. Ja rozumiem, że kiedy przychodzi żyć bez nogi, jest ciężko. Gdy traci się bliskich, przyszłość jawi się w czarno-szarych barwach. Ale przecież to nie są powody, by tak traktować innych, niewinnych i obcych ludzi. Przygotujcie się na szokujące i brutalne opisy, bądźcie świadomi, że zostaniecie całkowicie wciągnięci w jego świat - świat seryjnego mordercy. Choć początkowo nie będziecie mogli w to uwierzyć - wzorowa postawa żołnierza, dobrego męża i przykładnego ojca... skąd zatem taka zmiana? Co go złamało?

Max Czornyj na bazie fragmentów listów, gazet, milicyjnych notatek, zeznań czy ogłoszeń starał się stworzyć książkę, która zaintryguje czytelnika. Chciał odtworzyć życie jednego z negatywnych bohaterów tamtych czasów. Wiele z tych tekstów możecie przeczytać - oznaczono je w tekście inną czcionką.

Podczas lektury bądźcie czujni, bowiem na końcu zbrodniarz wyznaje, iż nie zawsze mówił nam prawdę...



"Ludzie nie rodzą się potworami, lecz takimi czyni ich świat." *  


Podsumowując - "Rzeźnik" to mocna książka oparta na faktach, podczas lektury której wielokrotnie krew ścina się w żyłach, włoski się jeżą a żółć podchodzi do gardła. To książka-przestroga, byśmy uważali na to, co dzieje się w naszym otoczeniu - teraz, jutro, za rok, bo nigdy nie wiemy, w kim czai się diabeł, gotowy w każdej chwili pozbawić nas życia. "Rzeźnik" to rozważania na temat życia i śmierci, miłości, szczęścia i zemsty. To zupełnie inna pozycja w twórczości Czornyja niż dotychczas wydane, zresztą wolę go chyba w fikcyjnych historiach. "Rzeźnika" polecam, ale sami zdecydujcie czy macie tak mocne nerwy, bo ją poznać.




* M. Czornyj, "Rzeźnik", Wyd. Filia, Poznań 2019, s. 211





Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki





Za książkę dziękuję



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...