sobota, 21 maja 2016

Nie potrafisz pleść warkoczy? Ja też kulałam w tym temacie, do czasu... - nie jest to recenzja


... aż poznałam książkę "Warkocze. Krok po kroku" autorstwa Laury i Marie. Moją recenzję możecie przypomnieć sobie TUTAJ a dziś... No właśnie, co ten post ma na celu?

Książkę miałam okazję poznać w październiku 2015 roku i od tamtego czasu wiele się w moim życiu fryzurowym zmieniło, choć powinnam napisać chyba, że w życiu mojej córy :)

Dzięki tej pozycji nauczyłam się pleść warkoczykowe fryzurki (dotychczas nie potrafiłam nawet francuza) i stąd ta notka. Chcę Wam pokazać, że nawet osoba z chorymi stawami i brakiem wiedzy w tym temacie potrafi. Ta książka naprawdę mi pomogła!



Oto co udało mi się upleść, dzięki współpracy modelki:


pierwszy francuz wymagał sporej ilości spinek

francuz nr 2 był już bardziej pewny i od czubka głowy :)




potem były francuzy dwa

a jeszcze później skośne cuda :)

i różne inne wariacje :)


Książeczkę pożyczyłam też do przedszkola... ponieważ jedna z wychowawczyń uwielbia czesać. A że ma zdrowe ręce, nie to co ja, to i fryzurki lepsze:

Holender, tyle że po całym dniu przedszkolnym już trochę sfatygowany...

Serce - to był hit wśród dziewczynek w grupie! Uczesane hurtowo w piątek nie chciały się przez weekend czesać :D Nie pozwalały mamom zburzyć fryzurki... wiem, bo mówiły że to z książeczki od Pati :)


Jak Wam się podobają warkoczykowe wariacje? Przekonałam Was, że można się tego nauczyć? Mam nadzieję, że tak.
W każdym razie córa szczęśliwa, bo sobie potrafię zrobić tylko zwykłego warkocza na dole... Życie...


18 komentarzy:

  1. Jakie cuda! Niestety, nie miałabym nawet na kim tego ćwiczyć, bo wokół mnie same chłopaki lub dziewczyny z krótkimi włosami... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda... :( pozostaje przyszłościowa córeczka z długimi włosami :P

      Usuń
  2. Sama poza najzwyklejszym warkoczem nie mam pojęcia o tworzeniu takich cudnych fryzur, więc pomyślę, o zakupie takiej książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobie robiłam zawsze tylko zwykłego, nie potrafię na sobie zrobić nic innego, ale na małej modelce - jeśli ma ochotę posiedzieć - da się wyczarować cuda :) polecam!

      Usuń
  3. Też mam tę książkę, ale jakoś nie umiem pleść na sobie. Mimo że naście lat skończyłam już jakiś czas temu, zawsze jak odwiedzam mamę to podsuwam jej książkę i wychodzę z piękną plecionką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sobie też nie umiem. Trzeba mieć drugą głowę jednak :)

      Usuń
  4. Do książeczki przekonałaś mnie 😊
    Uwielbiam pleść ale tylko francuza i to sobie, bo na innych zdarza mi się bardzo rzadko. Córce zapuszczam włoski i jeśli będzie miała cierpliwość to za kilka lat wyczaruję jej cudeńka z książeczki ☺

    Podziwiam twój wysiłek włożony w warkocze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :)
      Sobie? szacun!
      Wysiłek jest, czasem proszenie o grzeczne siedzenie, aleefekty piękne :) polecam :)

      Usuń
  5. Świetna książka! Z przyjemnością jej poszukam. Francuza potrafię (choć do tej pory znałam go pod nazwą dobierany), ale już jego kombinacje, to dla mnie magia :)
    Moja pociecha ma dopiero 7 miesięcy, ale nim się spostrzegę, to będzie mieć włosy długie jak ja, więc trzeba nabrać wprawy :)
    Pozdrawiam :)
    KrainaKsiążkąZwana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już jesteś krok przede mną na starcie, bo ja wcześniej nie potrafiłam... a teraz mam w planie kolejną fryzurkę, moja fryzjerka pokazała mi w praktyce w sobotę jak byłam :) I jest to ta sama albo podobna fryzurka do tej z okładki książki
      Włoski córci szybko urosną :)

      Usuń
  6. Ja też chciałabym się nauczyć pleść takie fajne warkocze. Na razie to tylko koka umiem robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Wiolu, włosy masz odpowiednie :)

      Usuń
  7. Chyba się skuszę, bo tylko zwykłe warkocze umiem pleść..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać ja polecam, bo to naprawdę działa :)

      Usuń
  8. Jak będę miała córę, to na pewno zainwestuję w tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jak widzisz, to się da zrobić :D nawet ja blondynka :)

      Usuń
  9. Książka bardzo fajna ale ja już opanowałam sztukę robienia warkoczy. W dzieciństwie plotłam je młodszej siostrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej jaka ona już dużą jest...

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...