niedziela, 20 lipca 2014

Erica Spindler "Stan zagrożenia"



Tytuł oryginału: Cause for Alarm
Tłumaczenie: Krzysztof Puławski
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Data wydania: luty 2014
Liczba stron: 496











Erica Spindler, amerykańska autorka znana czytelnikom głównie z pisania thrillerów, już od dawna widniała na mojej liście, jako autorka, którą koniecznie muszę wreszcie poznać literacko. Niniejsza książka pisarki od kilku miesięcy stała zresztą na mojej półce, jednak z powodów rodzinnych nie mogłam zapoznać się z nią wcześniej (Pani Moniko dziękuję za ogromne pokłady cierpliwości). Jednak podobnie jak w powiedzeniu o winie, że im starsze tym lepsze, tak i w przypadku lektury "Stanu zagrożenia" czekanie spotęgowało moje emocje.

John Powers to mężczyzna sprytny, ale i ostrożny, który z łatwością wtapia się w tłum i nie lubi zamieszania wokół swojej osoby. Dlaczego? Jest bowiem płatnym mordercą na usługach rządu, choć aktualnie jego działalność stała się prywatna, co z kolei przyciągnęło uwagę jego przełożonych i kolegów po fachu. Powers to człowiek bez uczuć, dla którego śmierć innych to wyzuty z emocji epizod w życiu. Powers już w prologu wprowadza czytelnika w klimat książki, kiedy to w Waszyngtonie morduje Sylwię - swoją byłą kochankę - oraz będącego z nią senatora. Zanim odbierze Sylwii życie, próbuje dowiedzieć się, gdzie przebywa jej dziewiętnastoletnia córka - Julianna, która jest w ciąży z Powersem, była przecież jego grzeczną dziewczynką. Do czasu, gdy uciekła ratując siebie i nienarodzone dziecko przed chorym psychicznie Powersem, który żądał usunięcia płodu.

Akcja książki przenosi nas następnie do Mandeville, małej miejscowości w południowej Luizjanie, gdzie w pięknej rezydencji mieszkają Kate i Richard Ryanowie. Zbliża się koniec roku, więc małżeństwo dokonuje podsumowań i jedynym czego brakuje im do szczęścia idealnego jest dziecko. Wyniki badań, jakim się poddali wykazały, że to Richard nie może spłodzić potomka, co wpłynęło na niego bardzo przygnębiająco. Piękna żona z własnym, wymarzonym biznesem, rezydencja i plany sięgnięcia po stanowisko prokuratora okręgowego nie sprawiają jednak, iż wstaje rano z uśmiechem na twarzy. Gołym okiem dostrzega, że Kate nieustannie, codziennie, oficjalnie i ukradkiem marzy o dziecku. Dlatego mężczyzna w ramach prezentu gwiazdkowego ofiarowuje jej zgłoszenie do programu adopcyjnego w organizacji Citywide Charities.

By wydarzenia mogły nabrać tempa, łatwo domyślić się, że po wielu przeszkodach do tejże organizacji dotrze również Julianna, która będzie chciała oddać swoje dziecko do adopcji. Jest zbyt młoda, bez przyszłości a jedynie z przeczuciem, że Powers ją ściga i jeśli znajdzie, różnie to się może skończyć. Kiedy dziewczyna przegląda dokumentację rodzin pragnących przyjąć dziecko, jej uwagę przyciąga zgłoszenie Ryanów, a zwłaszcza wypowiedzi Richarda, które sprawiają, że Julianna zakochuje się i postanawia zrobić wszystko, by zdobyć tego mężczyznę. W tym celu obmyśla sprytną intrygę i wprowadza ją w życie "krok po kroku". Nieświadomi niczego Ryanowie cieszą się myślą, że już wkrótce zostaną rodzicami. Jeszcze nie wiedzą jak bardzo zmieni się ich życie, gdy pod ich dach trafi maleńkie i niewinne dziecko, które pociągnie za sobą całą lawinę zdarzeń. Czy plan Julianny się powiedzie? Co zmieni w życiu Ryanów pojawienie się dziecka? Czy Powersowi uda się odnaleźć Juliannę i jej dziecko? Jaką rolę w życiu pozornie obcych ludzi odegra ten psychopatyczny morderca?

"Stan zagrożenia" nie jest historią o tropieniu mordercy ani o zbieraniu dowodów zbrodni a mimo to, wciąż czułam napięcie. A dokładniej tytułowe zagrożenie. Pomimo faktu, że byłam tylko czytelnikiem, tylko obserwatorem wydarzeń literackich, czułam że jestem jedną z bohaterek tej kunsztownej powieści. Styl pisarski autorki bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ jest prosty i obrazowy. Łatwo jest sobie wyobrazić opisane sytuacje wczytując się w poszczególne zdania, aż w którymś momencie można zapomnieć, że świat literacki dzieli od rzeczywistości niewidzialna i cienka linia. Ale uwielbiam takie właśnie lektury, bo taki przecież jest cel czytania - przenieść się w inną perspektywę, żyć innym życiem i odmiennymi problemami.

A skąd się bierze ten stan zagrożenia? Wyobraźcie sobie taką sytuację: na huśtawce pod Waszym domem sąsiad widzi tajemniczą dziewczynę, w Waszej kawiarni dochodzi do nietypowych zdarzeń, mąż zaczyna się dziwnie zachowywać, telefon psuje się tylko u Was i to zaskakująco często. Czy to zbieg okoliczności? Czy ma to związek z niedawno adoptowanym dzieckiem? Czy to paranoja lub histeria czy faktycznie dzieje się coś złego? A może to kara za spotkanie z kolegą z dawnych lat - w tajemnicy przed mężem? Choć wyobraźnia podpowiada, że może to biologiczna matka chce odzyskać małą Emmę... Znaków zapytania jest wiele a wydarzenia w książce wcale nie ustają nas zaskakiwać a wręcz odwrotnie. Dzieje się coraz więcej (tajemnice, zdrady, ucieczki i morderca na tropie), napięcie narasta i nadszarpnięte nerwy pragną już poznać zakończenie - oj, jest na co czekać. Gorąco polecam fanom literatury z dreszczykiem!
 


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań: Czytam opasłe tomiska, Z literą w tle, Pod hasłem, 52 książki
Baza recenzji Syndykatu ZwB


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki 
dziękuję bardzo Pani Monice

28 komentarzy:

  1. Czytałam, proza Spindler wciąga i to niesamowicie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tytuł mnie wciągnął, zatem wiem że warto sięgnąć po kolejne bez obawy o nudę :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Intrygowanie zamierzone - polecam książkę - to dopiero jest warte czytania tomisko!

      Usuń
  3. Dla mnie książka była fanomenalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna! i widzę, ża autorka ma wielu wielbicieli

      Usuń
  4. Uwielbiam Spindler. Czytałam kilka jej książek łącznie z tą, o której piszesz. Kolejne mogę brać w ciemno, bo dotąd mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczynam przygodę z autorką, ale będzie ona udana :) Zwłaszcza że to jeszcze potwierdzacie

      Usuń
  5. Uwielbiam Spindler, ten tytuł również mam za sobą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią przeczytam te książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę genialna a jakie napięcie!

      Usuń
  7. Spindler pisze tak, że mogłabym czytać jej powieści non stop. Zrobiła na mnie b. duże wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Tylko niech autorzy zbiorą się na jakiejś konferencji i poświęcą trochę czasu na debatę "Jak powiększyć dobę", bo czasu mam trochę zbyt mało

      Usuń
  8. Właśnie zabieram się za czytanie tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będą miłe chwile :) Miłej lektury - czekam na wrażenia

      Usuń
    2. Miałaś rację, były to miłe chwile :)

      Usuń
    3. Cieszę się - czytałam zresztą Twoją recenzję :)

      Usuń
  9. Dwie koleżanki z mojej grupy z praktyk są fankami pani Spindler i przeczytały już wszystkie jej książki, jakie tylko mogły :-)
    Ja też się może kiedyś skuszę. "Stan zagrożenia" na pierwszy rzut oka wydaje się taki niepozorny, a tu proszę... taka historia, tyle zawiłości fabuły... brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się bo warto - nie dziwię się koleżankom :) Fakt, jest bardzo niepozorny i nawet 2 trupy na początku książki nie zapowiadają tak dobrej lektury, jaką ona jest

      Usuń
  10. Mam ochotę poznać dłuższą prozę autorki, bo tej pory czytałam tylko krótką książkę "Cienie nocy", którą napisała wspólnie z 2 innymi autorkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że książka Ci się spodoba :) Sięgnij i się zakochasz w jej dłuższej twórczości

      Usuń
  11. No jeszcze Spindler nic nie czytałam, jakoś się zakręciłam głównie w Christie, Picoult i Cobenie. Ale mam na liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To odpuść na chwilę i przeczytaj Spindler :) Wydała mniej niż Christie to szybciej Ci pójdzie komplet :P

      Usuń
  12. No no, zapowiada się intrygująco. :) Mam ochotę na jakąś mocniejszą lekturę, więc widzę, że ta mogłaby być wręcz idealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealna jako mocna i trzymająca wciąż w stanie zagrożenia. Mocniejszą jest "Cięcie"

      Usuń

Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...