czwartek, 5 września 2019

Edyta Świętek "Cień burzowych chmur"





Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2017
Liczba stron: 352
Seria: Spacer Aleją Róż tom 1










Seria 'Spacer Aleją Róż' krakowskiej pisarki Edyty Świętek, to mój mocny wyrzut sumienia i choć wielu chwaliło, namawiało, musiał nadejść czas, że sama poczułam - to teraz! I sięgnęłam po pierwszy tom - "Cień burzowych chmur", który przeniósł mnie w czasie...

Rok 1949, wieś Pawlice // rok 1950, Nowa Huta / Kraków
Najstarszy z szóstki rodzeństwa, Bronek Szymczak, ma dopiero dwadzieścia cztery lata, ale w zastępstwie nieżyjącego ojca, martwi się o los rodziny. Wprawdzie są dość zamożni, ale władza ludowa wciąż rzuca kłody pod nogi, do tego swoje 'trzy grosze' dorzuca Bartek Marczyk i już nieszczęście gotowe. Kolektywizacja odebrała Szymczakom ziemię a Marczyk godność i cnotę Szymczakównom. By uniknąć zemsty oraz gorszych zniewag, załamany Bronek podejmuje decyzję o wyjeździe do Mogiły, gdzie budowany jest kombinat metalurgiczny oraz osiedla Nowej Huty.

W pocie czoła Bronek kładzie cegłę na cegle, stara się nie myśleć o tęsknocie za rodziną. Poza pracą zwiedza Kraków, chodzi do kina, ratuje z opresji piękne panny. Ale jest też wiele smutków w życiu młodego mężczyzny, tak jakby jego rodzina zbyt mało jeszcze straciła...
Naprzemiennie z wydarzeniami krakowskimi opisane są te z Pawlic. Niestety, żadne nie są pozytywne. Nawet jeśli ktoś się zakochuje pierwszą i piękną miłością, pojawia się ktoś, kto to zniszczy i doprowadzi do upadku. Jeśli komuś zbyt dobrze się powodzi, pokombinuje z prawem albo przekupi kogo trzeba, by wyszło na jego. A najlepiej to mieć rodzinę obsadzoną na właściwych stanowiskach.

"Cień burzowych chmur" pokazał mi przede wszystkim Kraków, którego nie miałam okazji poznać osobiście. Spacerowałam Aleją Róż wielokrotnie, ale nie w czasach równoległych bohaterom. Dlatego ta opowieść zachwyciła mnie opisami budowania Nowej Huty od podstaw; podobały mi się dowcipy polityczne, które opowiadali robotnicy; informacje o znaleziskach archeologicznych z terenu Nowej Huty i Pleszowa. 

Autorka zawarła w swej książce również wątek wolności Cyganów, sporo miejsca poświęciła troskom i urokom macierzyństwa oraz by przedstawić tło polityczno-społeczne, czyli ubiory z tamtego okresu, działania władzy ludowej oraz propagandę. Pokazała niewinność niemowląt, reformę walutową, bezgraniczną radość oraz poczucie bezpieczeństwa.
Bardzo odpowiada mi styl Edyty Świętek, sposób w jaki prowadzi fabułę i dialogi, intrygi, niespełnione uczucia i odkrywanie własnych błędów. Już po lekturze pierwszego tomu widać ogromny potencjał serii!


Podsumowując - "Cień burzowych chmur" opowiada o zazdrości, która popycha do niecnych celów, poczuciu wyższości, gwałtach, rubieżach, samotnym macierzyństwie oraz spędzaniu płodu. Emocji jest tutaj ogrom, tęsknota za domem i bliskimi, przywiązanie do ojcowizny, zwątpienie, miłość oraz rada, by nie ulegać przeciwnościom losu. Jak dobrze, że wreszcie sięgnęłam po serię :) Tom drugi czeka na półce, reszty na chwilę obecną brak...
Ale nie należy się tym zrażać! Powieść polecam wszystkim fanom sag, Krakowa oraz fabuły osadzonej w czasach powojennych.




"Cień burzowych chmur"
"Łąki kwitnące purpurą"
"Drzewa szumiące nadzieją"
"Szarość miejskich mgieł"
"Powiew ciepłego wiatru"




Książka przeczytana w ramach sierpniowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki


środa, 4 września 2019

Françoise Bourdin "Ogród Lorenza" - zapowiedź - #2 - patronat







Tydzień temu zasygnalizowałam Wam pojawienie się (18 września) na polskim rynku wydawniczym francuskiej powieści "Ogród Lorenza", której mam przyjemność patronować.


Dziś zdradzam nieco więcej - zachęcam do przeczytania małego...

...FRAGMENTU ROZDZIAŁU PIERWSZEGO:


Lorenzo podszedł do matki i podebrał ze stołu jeden z plasterków jabłka, którymi pokrywała właśnie ciasto.
– Tarty i tarty, nigdy żadnej pizzy! – skrzywił się Valère.
Xavier zakazał jedzenia pizzy w domu, nie zdołał jednak wykluczyć z rodzinnego menu ciast, za którymi przepadali wszyscy domownicy. Maude nauczyła się od Claudia przyrządzać je na włoski sposób, tak aby za każdym razem smakowały inaczej.
– Pod koniec miesiąca będę miał kilka dni urlopu, to przyjadę tam do ciebie – powiedział do brata. – Będzie mi miło. Jest teraz u nas przeurocze dwutygodniowe żyrafie dziecko. Zobaczysz, zakochasz się!
Valère zachichotał na wspomnienie z dzieciństwa. Przez wiele lat przytulał do snu pluszową żyrafę, którą brat sprezentował mu pod choinkę. Ponieważ Lorenzo rzadko dostawał kieszonkowe, od początku listopada pracował dorywczo, żeby stać go było na świąteczne prezenty. Najczęstszym podarunkiem od niego były zwierzęta w formie maskotek, breloczków lub kalendarzy. Maude zachowała je wszystkie, Xavierowi zaś gdzieś się regularnie „zawieruszały”.
– Jeśli chcesz, mogę cię tam zawieźć – zaproponował Valère, zwracając się do matki.
– Przecież wiesz, że twój ojciec nie lubi zostawać sam wieczorami, w pustym mieszkaniu – odparła Maude. – Ciężko pracuje w aptece, wraca taki zmęczony.
 – Nadal tak wojuje na tej swojej krucjacie pod sztandarem leków generycznych?
Maude zaśmiała się cicho. Włożyła ciasto do piekarnika, odwróciła się w stronę Lorenza i przyglądała mu się przez chwilę. Zawsze miała do niego słabość.
– Jesteś taki szczupły i masz za długie włosy… – powiedziała czule. – Nie masz tam nikogo, kto by dbał o ciebie?
Lorenzo machnął ręką i przytulił ją do siebie.
– Musisz znaleźć czas, żeby mnie odwiedzić – wyszeptał.
Bardzo tego pragnęła i Lorenzo dobrze o tym wiedział. Złe kontakty z ojczymem spowodowały, że był zamknięty i wycofany, ale pod tą skorupą obojętności skrywał wrażliwość, która łączyła go z matką. Bez wątpienia szukał miłości, ale jak na razie żadnej kobiecie nie udało się do niego zbliżyć na tyle, by zapomniał o zawodzie sercowym, którego doznał pod koniec studiów. I tak, u progu trzydziestu czterech lat, nadal był sam.
– Dbaj o siebie, mój drogi, i jedź ostrożnie.
Rada powtarzana jak mantra. Maude tysiące razy zadawała sobie pytanie, jak by to było z nią i Lorenzem, gdyby Claudio nie rozbił się w swojej alfie. W tamtym czasie była młoda, pełna radości, i tak bardzo kochała swojego małego synka. Czy prowadziliby teraz szczęśliwe życie we Włoszech, we trójkę? Zamiast tego była żałoba, która przepełniła ją smutkiem i poczuciem bezsilności. Opatrzność, stawiając na jej drodze Xaviera, dała jej drugą szansę, jakże jednak inną… Odprowadziła Lorenza wzrokiem. Kiedy wyszedł, spojrzała na Valère i uśmiechnęła się.
– A ty, mój drogi? Zostaniesz na kolacji? 
– Ma się rozumieć! – odparł z entuzjazmem. – Wiem, że jest ci smutno, kiedy Lorenzo wyjeżdża. – Mieszka tak daleko stąd. – Zawiozę cię do niego. Ojciec poradzi sobie sam przez jeden weekend. Zresztą, zawsze może zabrać się z nami.
Oboje się zaśmiali, wiedząc, jak mało realny był to pomysł. 



Podoba Wam się? Kto chciałby sięgnąć po książkę? Już niebawem zaproszę na konkurs :)

poniedziałek, 2 września 2019

Kasia Bulicz-Kasprzak "Muszę wiedzieć"






Autor: Kasia Bulicz-Kasprzak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 4 lipca 2019
Liczba stron: 352






Twórczość Kasi Bulicz-Kasprzak jest mi znana, dlatego nie potrafię się powstrzymać przed sięgnięciem po kolejną jej książkę. Choć jeszcze nie wszystkie tytuły przeczytałam, "Muszę wiedzieć" skusiło mnie swoim intrygującym opisem.  Czy treść sprawiła mi przyjemność literacką?

Halina pochodzi ze wsi, była jedynaczką i jak sama twierdzi urodziła się z gniewu ojca i smutku matki. Niezwykłym szczęściem był dla niej przed laty wyjazd z mężem do Warszawy, gdzie mieszka do dziś. Jednak teraz doskwiera jej samotność... Najbliżsi albo nie żyją albo mieszkają daleko. Starsza pani po utracie ostatniej żywej istoty, zaczyna planować swoją śmierć, jednak wtedy do jej drzwi puka młoda dziewczyna i szokuje kobietę swoim wyznaniem.

Patrycja mieszka wraz z rodzicami we Wrocławiu i wie, że jest adoptowana. Przy wsparciu paczki przyjaciół, postanawia odnaleźć biologiczną matkę. Na początku swej drogi nie zdaje sobie sprawy, jakie niespodzianki na nią czekają. Osoby, od których usiłuje dowiedzieć się czegoś o biologicznej matce, notorycznie coś ukrywają; niezależnie od stanowisk przemilczają ważne sprawy.

"Tym właśnie jest życie - czekaniem na właściwe momenty, chociaż te nie nadchodzą, odkładaniem wszystkiego na potem, traceniem czasu, nigdy niezrealizowanymi marzeniami." *

To przerażające mieć świadomość, że splot przypadkowych zdarzeń i rozmów z kłamcami sprawi, iż trudno poznać prawdę o sobie, nawet tą najważniejszą. To właśnie na taki mur milczenia i nieprawdy trafiła Patrycja ze swoją - jak twierdzi - babcią. Choć nie pałają do siebie sympatią, postanawiają iść razem naprzeciw losowi, poszperać w przeszłości i odkryć prawdę o Dominice. Jaki jej obraz uda im się odtworzyć? Czy wtedy prawdopodobny łańcuch babka - matka - wnuczka się zamknie? Czy matki zawsze mówią prawdę córkom? A córki matkom? A jaka jest rola ojców?

"...właśnie tacy są ojcowie. Obecni w domu, ale rzadko w życiu dzieci." **

W powieści pojawiają się pisane kursywą fragmenty wspomnień - co kryje zeszyt w szarej oprawie? To historia Grażyny Bylicy ze wsi Borowica Mała. Bohaterka opisuje swoje życie, rodzeństwo, rodziców, szkołę, wieś... Jednak najbardziej intrygujące są momenty, gdy pisze, iż to wszystko kłamstwa; że spisuje te informacje, by je zapamiętać! O co tutaj chodzi?

Kasia Bulicz-Kasprzak po raz kolejny stworzyła arcyciekawą opowieść, w której nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Wielokrotnie czułam się zaskakiwana, mój tok myślenia musiał zmieniać kierunek, w głowie kołatały "aha!", "wow", "o, nie!", "coś takiego!". To jedna z nielicznych powieści obyczajowych, w przypadku których nie umiałam domyślić się prawdy przed jej odkryciem. Wyjaśnienia finałowe to po prostu majstersztyk a utkanie takiej fabuły to ode mnie medal! Zwłaszcza, że powieść zmusza do myślenia na wielu polach, zastanowienia się jak korzystamy z życia, co powinniśmy mówić najbliższym, czego nie robić i jak walczyć o przyjaciół.

Historia chwyta za serce, wywołuje łzy wzruszenia i smutku; opowiada o tym, że każdy ma coś, czego się wstydzi; o budowaniu życia na kłamstwie, które może zniszczyć ulotność, jaką jest szczęście. Ale jest też dowodem na to, że nie należy zrażać się niepowodzeniami, tylko walczyć, bowiem życie nie zawsze da się zaplanować a wiara jest wszystkim co mamy.

"A przecież tylko o to w życiu chodzi, żebyś ty kogoś kochał i żeby ktoś kochał ciebie." ***


Podsumowując - "Muszę wiedzieć" jest opowieścią o cierpieniu, samotności, tęsknocie, macierzyństwie i cudzie narodzin, prawdziwej przyjaźni, wchodzeniu w dorosłość, problemach adopcyjnych dzieci, walce o szczęście, życiowych decyzjach oraz myleniu ścieżek. Powieść jest pełna niedopowiedzeń, rodzinnych (i nie tylko) kłamstw oraz złudnego obrazu osoby, która jest bohaterką tylko z zaświatów. Na czym zakończy się konieczność dojścia do prawdy? Gorąco polecam Wam moc przeżyć i sinusoidę emocji!





* K. Bulicz-Kasprzak, "Muszę wiedzieć", Prószyński i S-ka, Warszawa 2019, 13%
** Tamże, 14%
*** Tamże, 35%





Książka przeczytana w ramach sierpniowych wyzwań: Pod hasłem, Zatytułuj się 3, 52 książki




Za książkę w wersji elektronicznej dziękuję

niedziela, 1 września 2019

Podsumowanie sierpnia i hasło na wrzesień 2019 - Pod hasłem



Wiwat wrzesień! / Znowu wrzesień... :( *


* niewłaściwe skreślić


Ekspresowo minęły wakacje i rozpoczynamy jutro nowy rok szkolny - my lub nasze dzieci. Są również osoby, których ten termin nie dotyczy.

Startujemy dziś z dziewiątym miesiącem czytania zgodnie z Pod hasłem. Opieką otoczą nas tym razem połówki owoców, które umieściłam na banerze powyżej - mają znaczenie tylko symboliczne (odkryjecie je za chwilę) i liczę, że przyniosą Wam szczęście w czytaniu :)

Życzę zatem powodzenia w dopasowaniu lektur oraz w ogarnięciu obowiązków szkolnych (kogo ten fakt dotyczy).


Prośba - każdy uczestnik Pod hasłem proszony jest o podanie w komentarzu, dnia swoich urodzin. Tylko dnia.
Ja urodziłam się 30.





Zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam na kilka słów podsumowania sierpnia, kiedy hasło brzmiało: Drogie Panie, kiecki w górę! Wspinamy się! [drabiny]

Hasło sierpnia okazało się trudne, patrząc na liczbę zgłoszonych książek.




Wyzwanie ukończyło: 15 osób. Przeczytaliśmy w sumie 41 książek







Statystycznie:
  • lit. polska - 31; lit. zagraniczna - 10
  • pierwsze miejsce zajął ejotek - przeczytałam 7 pasujących książek :)
  • na drugim stopniu podium znalazła się Iwona Wendreńska - przeczytała 6 lektur - gratki!
  • większą popularnością cieszyła się Drabina Brązowa - wybrało ją 9 osób




 Drabina Brązowa - 9 osób

W tytule znajduje się 'trup inaczej', czyli np. 'nieboszczyk', keczup (jako trup pomidora), grat (jako trup samochodu) itp.


W tytule znajduje się słowo 'trup' (również w odmianie)


Nazwisko autora rozpoczyna się na rzadkie litery: Ś, Ć, Ż, Ź

W tytule znajduje się bezokolicznik (czasownik zakończony na -ć)

Nazwisko autora ma 5 liter


Tytuł na literę S




martucha180
2. „Proś o wybaczenie” Melinda Leigh
1. „Spotkanie w Pensjonacie Leśna Ostoja” Joanna Tekieli


Maria Kasperczak
3. "Złapać milionera" Max Monroe
2. "Gdzie jest Olga?" Danka Braun
1. "sekret guwernantki" Marta Grzebuła


Agnesto
2. "Czarne liście" Maja Wolny
1. "Stylistka podbija Manhattan" Rosie Nixon


Paulina Sarnecka
1. "Siostry" Lori Lansens


monweg
2. "Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót" Stefan Darda
1. "Stephen King. Instrukcja obsługi" Robert Ziębiński


Sylwia
1. "Sekretne dziecko" Kerry Fisher


Monika W.
4. "Bańki mydlane" Edyta Świętek
3. "To nie może być prawda" Hanna Dikta
2. "Mimo wszystko Wiktoria" Renata Kosin
1. "Szczęście do poprawki" Arleta Tylewicz



ejotek
7. "Trauma" Max Czornyj - z drabiny czarnej

6. "Jak przechytrzyć nieboszczyka" Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska
5. "Pozycja trupa" Magda Kuydowicz
4. "Cień burzowych chmur" Edyta Świętek
3. "Muszę wiedzieć" Kasia Bulicz-Kasprzak
2. "Narzeczona z second-handu" Agata Bizuk
1. "Spotkanie w Pensjonacie Leśna Ostoja" Joanna Tekieli


Iwona Wendreńska

6. „Garść popiołu” Wojciech Wójcik
5. „Trup w sanatorium” Marta Matyszczak
4. „Amantka z pieprzem” Grzegorz Ćwiertniewicz, Grażyna Barszczewska
3. „Być kwiatem” Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
2. „Ostatni pociąg do Stambułu” Ayse Kulin
1. „Słowiańskie siedlisko” Monika Rzepiela






Drabina Czarna - 6 osób



Imię autora ma tyle samo liter co tytuł

Na froncie okładki znajduje się polecajka polskiej pisarki

Słowo tytułu zawiera 'szcz'


Na okładce widoczny jest cień kogoś lub odbicie np. w wodzie/lustrze

W tytule znajduje się 'się' lub 'cię' (tylko w tej formie)


Tytuł na literę T





Agnieszka Zabawa
1. "Tacet a mortuis" Amo Jones


Galene
2. "Opowieść się rozpoczyna" Amos Oz
1. "Tropiciel złych historii" Katarzyna Bielas


Badylarka
2. "Księżyc jest kobietą" Joanna Gawrych - Skrzypczak
1. "To jedno lato" Dorota Milli


Aine
3. "Panna z Monidła" Iwona Czarkowska
2. "Kółko się pani urwało" Jacek Galiński
1. "Toń" Marta Kisiel


pasjonatka książek
1. "Taka jak ty" Gabriela Gargaś


SmaszKa
4. "My mieliśmy szczęście" Georgia Hunter
3. "Głęboki sen" Raymond Chandler
2. "Księżna łowicka" Wacław Gąsiorowski
1. "Trzy ciosy sztyletem" Anna Kłodzińska



........

Wszystkim, którzy czytali książki według podanego w ubiegłym miesiącu hasła - dziękuję. Czekam oczywiście na linki do książek, które nie doczekały się jeszcze opinii. Gdyby były jakieś braki lub błędy proszę o komentarz w tej sprawie.


Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :) 




Zapraszam serdecznie nowe osoby do przyłączenia się do nas. Udział w każdym miesiącu nie jest obowiązkowy.  Choć będę motywować, ale o tym w regulaminie :)




ZASADY WYZWANIA na 2019 (zwróćcie uwagę na podwyższoną poprzeczkę, czyli zwiększoną minimalną liczbę stron):

  • start wyzwania (1 edycja): 1 stycznia 2013r.; termin zakończenia 7 edycji: 31 grudnia 2019r.
  • w wyzwaniu może wziąć udział każda osoba, niekoniecznie posiadająca bloga
  • do wyzwania można przystąpić w dowolnym momencie
  • wyzwanie z każdym nowym HASŁEM trwa miesiąc kalendarzowy i liczą się książki przeczytane dokładnie w miesiącu trwania hasła
  • wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej JEDNEJ, dowolnej książki miesięcznie, która będzie zgodna z podanym przeze mnie HASŁEM
  • na swoim blogu zamieszczamy recenzję przeczytanej książki, lub chociaż krótką notatkę, a pod tym postem podajemy link do niej. Na dole recenzji proszę o umieszczenie informacji, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania. Można też zamieścić baner czy etykietę.
  • Osoby, które nie posiadają bloga, zostawiają w komentarzu informację co przeczytały lub mogą przesłać do mnie recenzję to opublikuję na moim blogu wraz z podpisem autora (nie jest to konieczne, tylko gdyby ktoś miał ochotę)
  • Za miesiąc zamieszczę podsumowanie z Waszymi osiągnięciami czytelniczymi oraz podam nowe HASŁO.
  • W dowolnym momencie roku, nieregularnie oprócz hasła, pojawi się kwartalne koło ratunkowe. Jest to hasło, które będzie obowiązywało przez 3 miesiące - w tym czasie można skorzystać z niego 1 raz (czyli w jednym, z trzech miesięcy kwartału) - w sytuacji, gdy normalne hasło nie do końca Wam odpowiada (wtedy kiedy go wybierzesz, czytasz tylko wg koła ratunkowego, nie mieszamy z normalnym hasłem). Ryzyko jest oczywiście takie, że nie wiecie co pojawi się kolejnych miesiącach...
  • Do 2016r. wśród uczestników losowałam nagrodę książkową. Od 2017 są to DWA losowania! Pierwsze - wśród osób, które będą miały frekwencję 100% (w każdym miesiącu czytały wg Pod hasłem). Drugie - wśród trzech osób, które przeczytają najwięcej książek w 2019 roku - również rozlosuję książkę.
  • By drugie losowanie było bardziej sprawiedliwe zaliczam tylko i wyłącznie książki powyżej 180 stron
  • By uniknąć zgłoszeń, które czasem budzą wątpliwości - nie zaliczam: słowników, książek z przepisami, literatury typowo podróżniczej, albumów (ogólnie książek, gdzie królują fotografie), książeczek z zadaniami, łamigłówek, kolorowanek i pozycji typowo obrazkowych. Komiksy zaliczę, jeśli będą miały naprawdę sporo tekstu (foto zawartości należy wtedy wysłać na maila).



Hasło na wrzesień:

Jeden ale dwie, czyli szczęśliwa 13!





[przypominam, że w tym roku czytane książki muszę mieć minimum 180 stron]



 

Wyjaśnienie hasła:















Znów mogłam poszaleć z pomysłami! No to czytamy :)



Żartowałam... małe wyjaśnienie.

Jeśli chodzi o same hasła to starałam się podawać przykłady lub wyjaśnienia na dole, w razie wątpliwości pytajcie zanim przeczytacie.
Hasła są łatwiejsze i trudniejsze, do wyboru, do koloru. By w każdym momencie móc dopasować książki, polecam zrobienie ściągawki.

Minimum do zaliczenia miesiąca - jeden (dowolny) zestaw, czyli dwie książki.
Każdy wybiera dowolne zestawy, nie muszą mieć numerów kolejnych (np. 4, 7, 11). Czytamy tyle zestawów ile zdołamy. Każdy zestaw czytamy tylko raz.

Zgłaszamy pełne zestawy, najpierw numer a potem obie książki. Gdyby ktoś zgłaszał hurtem to proszę o kolejność zestawów od najmniejszego numeru :)


W razie pytań jestem do dyspozycji, życzę powodzenia :)




Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :) 

sobota, 31 sierpnia 2019

Magda Kuydowicz "Pozycja trupa"





Autor: Magda Kuydowicz
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: czerwiec 2019
Liczba stron: 320











Zawsze przed urlopem największym dylematem jest to, jakie lektury ze sobą zabrać, by były lekkie, humorystyczne i dostarczające przyjemności z czytania. Tegoroczny stosik urlopowy wpasował się idealnie w moje potrzeby a jedną z książek była komedia kryminalna "Pozycja trupa" Magdy Kuydowicz.

Marianna Kropka, tłumaczka z języka angielskiego oraz jej chłopak Kuba Klops, będący dziennikarzem śledczym wyjeżdżają na warsztaty jogi. Wraz z nimi jedzie też przyjaciółka Marianny - Doris i jej ukochany Johnny. Charyzmatyczny jogin Paweł musi poradzić sobie z ogarnięciem nie tylko zajęć (czyli asanów, pozycji na trupa czy sawasany), ale również tajemniczych wydarzeń: zniknięcia, uprowadzenia, śmierć, zatrucie, aresztowanie... A to dopiero początek! Z czasem okazuje się, że uczestnicy - z zamierzenia relaksacyjnych - warsztatów, sporo ukrywali... i nie tylko oni. Do akcji będzie musiała wkroczyć policja a zwłaszcza tajniacy, co pozwoli zdjąć maski przestępcom.

Finalnie mogłabym całą akcję tej książki określić jako niezłą aferę, zwłaszcza że pierwszy trup pojawia się jeszcze w Warszawie, podczas meczu Kubota. Jednak wtedy jeszcze nikt nie doszukuje się w jego śmierci ukrytych znaczeń. Z pozoru wydawać się może, że bardzo łatwo można odgadnąć kto, z kim, w jakim celu, dlaczego kombinuje czy kłamie. Albo kto udaje w słusznej sprawie... Jednak kiedy autorka zacznie odsłaniać karty, czytelnik docenia pajęczynę utkaną z matactw, przekrętów i zawiłości. Przyznam, że kilka zagadek rozwikłałam.

Również główni bohaterowie zasługują na medal. Marianna ma potrzebę niezależności i wolności;  wprawdzie nie wiąże z Kubą przyszłości, ale pasuje jej ten układ, z uwagi na możliwość uczestniczenia w śledztwach, choćby tylko poprzez notatki partnera. Kuba z kolei chce ją tylko dla siebie, jest po bolesnym rozwodzie i pragnie, by ten związek był udany, dlatego spełnia kaprysy Marianny. Doris z Johnnym oraz uczestnicy warsztatów to kolejne ciekawie zarysowane postacie, skrywające tajemnice i szokujące prawdziwymi informacjami oraz nowymi związkami na koniec książki.

Podsumowując - "Pozycja trupa" to doskonała komedia kryminalna, która nietypowym elementem jogi wyróżnia się na tle sobie podobnych. Chwilami jest zabawnie, ale i z dreszczykiem. Lekko i przyjemnie, choć z tajemnymi przejściami, klapami w podłodze i kobiecą rozpaczą. Relaksująca opowieść o szukaniu pretekstów, harmonii w organizmie, życiowych napięciach, zazdrości, toksycznych związkach i niepewnej miłości a w tle morderstwa. Serdecznie polecam!





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki






Za książkę dziękuję


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...