poniedziałek, 12 września 2016

Lina Žutautė "Kuka Muka i Skrzat Nieład"




Tytuł oryginalny: Kakė Makė ir Netvarkos Nykšukas
Tłumaczenie: Małgorzata Gierałtowska
Ilustracje: autorka
Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: sierpień 2016
Liczba stron: 34
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 4+






Drogi czytelniku, kochany rodzicu! Opowiem Wam dziś bajkę, której akcja dzieje się codziennie wieczorem i ma miejsce głównie w pokoju Waszego dziecka. Zawsze gdy zbliża się pora wieczornego spoczynku okazuje się, że najciekawsza i najbardziej emocjonująca część doby dopiero przed Wami - chodzi o chwilę sprzątania pokoju przez dziecko. Mam rację? Pewnie tak, oprócz jednego... To nie bajka, lecz rzeczywistość... Niestety... Dzieci nie są chętne do posprzątania zabawek. Właśnie wtedy, gdy trzeba je odłożyć na miejsca zaczyna się przecież najlepsza zabawa...

Jednak naprzeciw temu problemowi wyszła Adamada, wydając książeczkę o małej Kornelii, zwanej Kuką Muką (choć nikt nie wie co to znaczy). Jest to bohaterka idealna, zupełnie taka jak nasze dzieci... pełna energii, zapału do robienia bałaganu, uwielbia być w ruchu i nie lubi słuchać starszych. Jak każdy mały człowiek, tak i Kuka Muka, ma zmienne marzenia dotyczące tego, kim chce zostać... Architektem, rzeźbiarką, właścicielką herbaciarni, kolarką a może bibliotekarką? Jedno jest pewne - każdego wieczora w kategorycznych słowach okazywało się, że sprzątaczką zabawek na pewno nie będzie, co wykrzykiwała dziewczynka złoszcząc się na rodziców i babcię.

bałagan

Nie pomagały prośby, żadne pieszczotliwe określenia nie były w stanie zmienić zdania  bohaterki w kwestii sprzątania... Aż do chwili, gdy babcia - opiekująca się wnuczką pod nieobecność rodziców - powiedziała, że odwiedzi ją Skrzat Nieład, który zabiera wszystko co nie leży na swoim miejscu! A worek ma ogromny i baaaardzo dużo do niego zmieści...


Skrzat Nieład w akcji


Jak nietrudno się domyślić, w nocy do pokoju dziewczynki zawitał nieproszony gość... W totalnie pustym pokoju została zszokowana Kuka Muka i postanowiła, że tego tak nie zostawi, musi uratować swoje zabawki... Bo co powiedzą rodzice i babcia... Zawstydziła się i zebrała siły, bowiem odzyskanie swojej własności wcale nie będzie takie łatwe. Będzie musiała wykonać trzy zadania... Czy sobie poradzi? Czy wróci do swojego pokoju z zabawkami? Przekonajcie się wraz ze swoimi pociechami. A ostatnia ilustracja książeczki na pewno Was rozśmieszy i przekaże bardzo ważną wiadomość!

Kuka Muka u Skrzata


"Kuka Muka i Skrzat Nieład" jest naprawdę świetną propozycją dla rodziców posiadających kilkuletnie pociechy. Myślę, że już trzylatki zrozumieją przekaz litewskiej autorki o tym, że trzeba przed snem posprzątać pokój, bo przecież zabawki na swoich miejscach też chcą odpocząć. A i nasze otoczenie na czas snu wygląda znacznie lepiej... Historia o Skrzacie z wielkim workiem doskonale przemawia do wyobraźni dziecka. Skąd wiem? Widziałam pokój mojej córy po lekturze tej pozycji :) Była naprawdę przejęta faktem, że i ją może odwiedzić nieproszony gość i zabrać wszystko, co nie zostało odłożone na swoje miejsce... A przecież jest tyle ukochanych zabawek, bez których nie sposób się codziennie obejść...

Książeczka wywołała w Patrycji wiele emocji, zrodziło się wiele pytań, bardzo długo rozmawiałyśmy o tej historii, jednocześnie kartkując - po raz kolejny - strony. A jest to nie lada przyjemność, bowiem ilustracje są przepiękne, kolorowe, bardzo przemawiające do dziecka. Twarda oprawa ułatwia trzymanie przez małe rączki a większa czcionka pozwala, by pięcio- lub sześciolatki mogły samodzielnie czytać. Dodatkowym atutem tej lektury są zadania, które zostały zlecone do wykonania bohaterce a czytelnik może zrobić je wraz z nią - odkładanie zabawek na swoje miejsca na czas, przejście przez labirynt oraz pokonanie potwora Nygusa Grzybojada!

Opowieść o Kornelii i Skrzacie to historia, która dzięki zawartemu w niej morałowi ma pomóc rodzicom w przekonaniu dziecka do utrzymywania porządku. Jak długo magia Niełada będzie działać? Tego nie wiem. Zapewne zależy to od konkretnego przypadku, który wychowujemy w naszych domach, ale przecież bajkę można czytać co kilka dni, by przypomnieć o co w niej chodzi, prawda? :)

Edukacyjna, intrygująca, niosąca ważne przesłanie, ale też zabawna i kolorowa - to najkrótsza charakterystyka tej książeczki, którą ja polecam z czystym sumieniem.



Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczki


Książeczka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki




Za możliwość poznania książeczki
dziękujemy Pani Ewie

4 komentarze:

  1. Dzisiaj czytałam obie książki z serii Jaśkowi. Ba!, nawet już recenzję napisałam, ale dziś już się nie ukaże. Ta historia podobała mi się bardziej niż "Kuka Muka i uciekające uszy", a dodatkowe zadania dla małych czytelników to świetna rozrywka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam też bardziej podobał się Skrzat :)

      Usuń

Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...