poniedziałek, 12 maja 2014

J. T. Ellison "Umarli nie kłamią"



Tytuł oryginału: Where All the Dead Lie
Tłumaczenie: Melania Gruszczyńska
Wydawnictwo: Harleqiun / Mira
Data wydania: marzec 2014
Liczba stron: 400
Seria: Taylor Jackson tom 7





J.T. Ellison ukończyła dwie uczelnie, pracowała w Białym Domu,  Departamencie Handlu, a także w sektorze obrony i dziale badań przestrzeni kosmicznej. Od chwili gdy zamieszkała w Nashville skupiła się tym, co pozwoliło jej poszerzać swoją pasję, jaką była kryminalistyka. To właśnie te doświadczenia sprawiły, że opisywane przez nią wydarzenia są wiarygodne i dopracowane w każdym detalu. J. T. Ellison nie tylko ścigała przestępców, pracując w policji czy FBI lecz również działa czynnie w kilku organizacjach literackich. "Umarli nie kłamią" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki.

Taylor Jackson jest detektywem w wydziale zabójstw i kocha swoją pracę, dlatego kiedy zmaga się ze skutkami postrzału w głowę, nie potrafi poradzić sobie również z brakiem kontaktu ze współpracownikami, znajomym budynkiem policyjnym czy samymi przestępcami. Jednak wskutek bolesnego dla kilku osób spotkania z seryjnym mordercą o pseudonimie Naśladowca, Taylor nie może mówić, ma problemy ze snem a jej przyjaciółka - Sam, traci swoje nienarodzone dziecko. Z tym faktem policjantka nie potrafi sobie poradzić najbardziej, całkowitą winą obarcza siebie. By móc wrócić do pracy Taylor musi przejść terapię psychologiczną, jednak czy psycholog jest w stanie pomóc kobiecie pozbyć się dręczących wspomnień? Dlaczego partner Taylor - Baldwin, nie stara się jej zrozumieć i wesprzeć tak, jakby tego oczekiwała. W trudnych chwilach największym oparcie był dla niej wieloletni przyjaciel, wicehrabia Memphis Highsmythe. Taylor po długim namyśle zgodziła się na otrzymaną od niego propozycję wyjazdu do szkockiego zamku, którego jest właścicielem, by tam dochodzić do zdrowia pod okiem pani psycholog Madeiry James, znajomej Memphis'a.

Samotny pobyt w zamku, a także opowieści wicehrabiego o duchach sprawiają, że kobieta skupia się na czarnych wizjach, czuje że jest śledzona, ma halucynacje oraz doznaje seksualnych przeżyć z przyjacielem. Co z tego jest prawdą a co wynikiem działania leków? Dlaczego Trixie - zarządzająca zamkiem - czuje do kobiety niechęć? Czy w wyniku terapii prowadzonej przez Madeirę Taylor odzyska głos? Jedno jest pewne - z powodu nudy natrafia na dokumentację Memphis'a dotyczącą wypadku żony, w którym zginęła wraz z nienarodzonym synem. Jednak czy to na pewno był wypadek? Czy do śmierci swoich bliskich nie przyczynił się przypadkiem wicehrabia? Jaką rolę w tej historii odegrała pani psycholog? Komu Taylor może zaufać w oczekiwaniu na pomoc z zewnątrz, co w obliczu ogromnej śnieżycy nie będzie łatwe? I wreszcie czy pani detektyw odzyska głos?

Muszę przyznać, że moje pierwsze spotkanie z piórem J. T. Ellison sprawiło, że nabrałam apetytu na poznanie innych jej książek. "Umarli nie kłamią" to doskonały dowód na to, że dobry kryminał to nie taki, gdzie w każdym rozdziale pojawia się nowe ciało, leją się hektolitry krwi czy prowadzone jest rozbudowane  i wielowątkowe śledztwo. Autorka wprawdzie osadziła w fabule kilka zgonów mających znaczący wpływ na akcję, jednak skupiła się na Taylor i jej doznaniach, przeżyciach, emocjach i skutkach przeżytego spotkania z mordercą. Dla lepszej oceny sytuacji czytelnik poznaje nie tylko jej wersję wydarzeń i związane z tym traumy, ale również perspektywę Sam, Memphisa i Baldwina. Kolejne plusy książki to doskonałe dialogi, trzymająca w nieustającym napięciu akcja, pojawiające się wciąż nowe tajemnice do rozwiązania oraz pragnienie rozwikłania ich jeszcze przed finałem lektury. W tej świetnej pozycji literatury "dreszczykowej" znajduję tylko jeden minus - mimo swoich 400 stron zbyt szybko się skończyła.

Jeśli zatem szukacie kryminału, w którym można się zatracić, a czytając mieć wypieki na twarzy i wysoki poziom adrenaliny sięgnijcie koniecznie po akurat ten tytuł. Nie uwierzę, że wielbiciele gatunku będą niezadowoleni!





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Czytam opasłe tomiska, Pod hasłem, 52 książki
Baza recenzji Syndykatu ZwB



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki 
dziękuję bardzo Pani Monice

20 komentarzy:

  1. Podzielam Twoją opinię, polubiłam autorkę i chętnie sięgnę po jej tytuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna pozycja, intrygująca :) Szkoda, że autorka tak mało napisała...

      Usuń
  2. Bardzo lubię kryminały, więc chętnie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię ten gatunek, poza tym jestem pod wrażeniem imponującego życiorysu autorki, coś czuję, że jako pisarka mnie nie zawiedzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zawiodła, naprawdę genialna historia :)

      Usuń
  4. Niestety nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale chętnie w wolnej chwilii (po Twojej recenzji) po jakąś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto! Niestety autorka nie napisała tak wielu książek jak możnaby przypuszczać po tak świetnym tytule jakim jest "Umarli nie kłamią" :)

      Usuń
  5. Rzadko sięgam po kryminały, ale jak już to zrobię, to zazwyczaj jest to bardzo dobry wybór. Widzę, że muszę sięgnąć po "Umarli nie kłamią". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To JEST dobry wybór - wisienka na torcie :) Nawet nie wiem kiedy minęły te wszystkie strony...

      Usuń
  6. Nie słyszałam o autorce, chętnie ja poznam bo widzę że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto! Ja wcześniej też nie słyszałam o jej istnieniu

      Usuń
  7. Kryminał w którym się zatracę mając wypieki na twarzy? O tak! To coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak wyżej Sylwuch rzadko czytam kryminały i jak już po nie sięgnę muszą być naprawdę dobre :) Taka wydaje się ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dobra, zakończenie zaskakujące, dreszczyk emocji w trakcie :) uwielbiam takie kryminały

      Usuń
  9. Oj lubię takie klimaty w książkach :) To jest dla mnie lektura obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka przede mną i nie powiem narobiłaś mi apetytu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego zatem, znaczy miłej lektury! :)

      Usuń

Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...