wtorek, 4 czerwca 2019

7 Urodziny bloga - zadanie 2


Pora na zadanie 2, które brzmiało:


Napisz w formie zagadki w jakim dniu tygodnia się urodziłaś/-łeś (nie używając liczby kolejnej, ani nazw innych dni tygodnia)



Ilu było chętnych? 6 osób



Oto ich zagadki - spróbuję zgadnąć, poprawcie mnie, jeśli nie mam racji :)


 
Agnieszka Miśkowiec - niedziela
Dzień w którym przyszłam na świat był a w sumie to wciąż jest takim trochę nijakim. W sumie jedni akurat wtedy śpią dłużej inni zaś nastawiają budziki, by np. pobiegać. Ogólnie wygląda to bardzo leniwie. Snujemy się z kąta w kąt, czasami ktoś pójdzie do pracy a inny zostanie w domu. Zależy od preferencji. To taki dzień, w którym prawie każdy wszystko może ale prawie nikomu się nic nie chce... 


Paulina Sarnecka - poniedziałek [chyba, że chodzi o tytuł to niedziela :)]

Którego dnia się urodziłam?
Cóż przez dziewięć miesięcy w brzuchu byłam.
Pora roku Cię nie interesuje? 
Chociaż słonko coraz niżej i pięknie drzewa koloruje.
Przypomniała mi się bigbitowa piosenka,
w której nie występuje żadna Helenka.
Kolorowy jest to zespół
nie pozwoli wpaść Ci w "dół"
Śpiewają że nie mogą, bo pomagają mamie
a ja dałam szczęście mojej mamie
właśnie tego wyjątkowego dnia.
A ty zgadnij jaki to dzień tygodnia.



Magda Priebe - niedziela

Madzia obudziła się… Jednak nie otwierała jeszcze oczu bo czuła się obserwowana. Przeciągnęła się leniwie i nagle poczuła, że coś powolutku przesuwa się po jej ciele… Poczuła na swoim policzku coś mokrego i ciepłego. Otworzyła oczy i dostrzegła parę niesamowicie błękitnych oczu przypominających jej własne.
- Mamusiu, mamusiu śpiś? – zapytał synek dając jej mokrego całusa w czoło.
- Nie Kochanie już nie. – uśmiechnęła się Madzia odwzajemniając pocałunek.
- Mamo dziś są moje ulodziny, dziś jest Plimma Apliś! Wstań juś będziemy się bawić! Zlobimy tatusiowi psikusa!! – Oluś z radością zaczął skakać po łóżku. – Mamo, Mamo a kiedy ty się ulodziłaś?
- Chodź Kochanie połóż się koło mnie, zaraz Ci opowiem.
Oluś z radością położył się koło Madzi na łóżku i czekał na początek opowieści.
- Mamusia urodziła się w bardzo zimny zimowy dzień. Były wielkie zaspy, mnóstwo pięknie ulepionych bałwanków i aniołków na śniegu. Twoja babcia wróciła z kościółka i zaczęła szykować pyszny rosołek i kotleciki na obiad. Zjechało się mnóstwo wujków i cioć, kuzynów i kuzynek by razem świętować koniec tygodnia. Aż tu twoja mamusia, mały skrzacik postanowiła do wspólnej zabawy dołączyć i pojawiła się na świecie. Czy wiesz Kochanie jaki to może być dzień?
Oluś zmarszczył nosek i wykrzyknął: Juś chyba wiem!! Losołek to mamy w … - Nie dokończył, ponieważ do sypialni wszedł Marek. Wysoki brunet o brązowo-zielonych oczach.
- Tatusiu ja juś wiem w jaki dzień mamusia się ulodziła! Jak ja uwielbiam losołek! Dziś będziemy losołek mieć na obiad!! – wykrzyknął i pobiegł bawić się zabawkami z Wiktorią, swoją siostrzyczką.
- I co mój leniwcu? Wyspałaś się po wczorajszych wojażach? – spytał Marek.
- Jeszcze nie… Ja nie jestem leniwa :P no może troszeczkę… Cóż w taki dzień się urodziłam…- uśmiechnęła się Madzia dając mężowi kuksańca w bok. – Ooo Ejotka pisze! Ciekawa jestem co u niej słychać i czy ona zgadnie w jakim dniu tygodnia się urodziłam!! :D


Naila - niedziela
Leniwy poranek z kawą, fotel, wygoda, czas dla siebie, relaks z książką przez cały dzień, bo nic nie muszę. Posprzątane wczoraj ;)


Agnieszka Grabowska - środa
Jest taka etyczka, filozofka polska
oraz miejscowość nie małopolska
- w tym właśnie dniu na świat przybyłam
i zagadkę o tym skleciłam.


Włodek Piasecki - niedziela
Przeważnie pracujesz,lecz jest taki dzień , w którym leniuchujesz i modlitwie oddajesz się. Jaki to dzień?




Czy ja aż tak bardzo się mylę czy może zagadkami chcieli zająć się głównie urodzeni w tym samym dniu tygodnia co ja? :)


Punktacja:

Agnieszka Miśkowiec - 5 pkt
Paulina Sarnecka - 5,5 pkt
Magda Priebe - 6 pkt
Naila - 4 pkt
Agnieszka Grabowska - 5 pkt
Włodek Piasecki - 4 pkt

7 Urodziny bloga - zadanie 9




W zadaniu 9 należało Stworzyć opis swojej osoby z .... tytułów książek.




Wyzwania podjęło się 7 osób. Oto ich opisy: 






Monika Piotrowska-Wegner
Mam na imię Monika. Jestem „Bliźniaczką”, „Siostrą” i „Matką”. Ale nie każdy wie, że drzemie we mnie także „Czarownica” i wcale się tego nie wstydzę.
Lubię czytać i poszerzać swoją wiedzę, a gdy czegoś nie wiem, to naprawdę długo szukam odpowiedzi, bo „Muszę to wiedzieć”.
Nie jestem młoda, a nawet powiem więcej, wiek średni też już mam za sobą, ale nikt mi nie zabroni uruchamiać wyobraźni i stąd się biorą „Fantazje kobiety dojrzałej”. Przez lata, które przeżyłam mogłabym się wydawać roztropna, ale szczerze mówiąc jest we mnie też ciągle nie gasnąca iskierka szaleństwa, czyli „Stateczna i postrzelona” - to ja.
Jestem typową sową i prowadzę „Nocne życie”. Jeżeli więc chcielibyście się ze mną skontaktować przed ósmą, to zapomnijcie, wtedy drapię, gryzę i w ogóle mogę być nieprzyjemna. Dochodzę ostatnio do wniosku, że się zaśmiecam. Wciąż wokół mnie pełno „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” (tutaj forma męska). Z tego wynika, że więcej we mnie zwierząt, niż myślałam: sowa, chomik i „Rak” ( to mój znak zodiaku).
Mam „Zręczne ręce” i to dzięki nim wykonuję różności, które potrafią cieszyć oczy: bransoletki, breloczki, notesiki, kartki okolicznościowe... Trochę też rysuję, ale nie zamierzam się tym chwalić.
A poza tym, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty swojego życia, to mogę dodać tylko jedno - „Przeminęło z wiatrem”.

Naila
"Ziarno prawdy" o mnie: chcę wiedzieć "Dlaczego mężczyźni kochają Zołzy" i dlatego czasem czuję się, jak "Kot wśród gołębi". Uwielbiam "Podróże małe i duże" - marzę, żeby zobaczyć "Góry i doliny po mojemu", "Zmierzch" i "Księżyc nad Bretanią". "Ścieżka radości" to moja droga, zawsze staram się nastroić pozytywnie, mimo tego, że czasem "Nie ma się z czego śmiać".


Ines
Choć na zewnątrz jestem pogodna to skrywam w sobie "Małe mroczne kłamstwa". Wstyd się przyznać ale jestem taką "Córeczka" tatusia. Mam "Potęga sugesti" i zawsze wiem co komu odpowiedzieć żeby mu w pięty poszło. W domu jestem jak "Ostatni król Teksasu". Często jestem tak zakręcona jak "Dziewczyna we mgle"


Aine
Ja
Sara wysoka, zwyczajna
Rozważna i romantyczna
Mąż
Dzieci
Brat i siostra
Małe szczęścia
Dzień za dniem
Zwyczajne życie
Po prostu razem


Martyna Stachulec
Tak przestawiam się ja za pomocą tytułów książek :
1. Serce w obłokach
2. Dziewczyna z warkoczami
3. Czterdzieści minus
4. Dziewczyna, którą kochałeś 
5. Całe szczęście, jestem kobietą
6. Kłopoty mnie kochają


Maria Kasperczak
"Cała ja"
"Trzydziesta pierwsza"
"Oczy wilka"
"Figura jak z ekranu"
"Anioły jedzą trzy razy dziennie"
"Bezczelna"
"Życie na pełnej petardzie"
"Płynąc ku przeznaczeniu"

Beata Kandzia
"Dama z kotem"
"Córeczka"
"Idealna"
"Wierzę w kościół"
"Dziewczyna o kruchym sercu"
"Złodziejka marzeń"
"Grzechu warta"
"Stworzona prze Boga"
"kocha, lubi, szpieguje"
"Kłopoty mnie kochają"





Punktacja: 

Monika Piotrowska-Wegner - 6 pkt
Naila - 5,5pkt
Ines - 5 pkt
Aine - 4 pkt
Martyna Stachulec - 4 pkt
Maria Kasperczak - 4 pkt
Beata Kandzia - 4 pkt

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Majowe stosikowo ejotka


W maju odbyły się Targi Książki w stolicy. Nie byłam na nich, dlatego moją biblioteczkę zasiliło tylko 9 książek :) Ufff... Radość dla moich regałów.

Aż 4 z nich udało mi się przeczytać od razu w maju, piątą czytam w czerwcu i już kończę, szósta w planie za kilka dni - niezły wynik.

Boję się zapytać ile Wam przybyło książek w maju? :)

Co czytaliście z moich nabytków? Na co macie ochotę? Czekam na Wasze komentarze :)

A Wydawcom serdecznie dziękuję za książki :)






Od Wydawnictwa IV Strona - moja recenzja -> tutaj







Od Wydawnictwa W.A.B. - moja recenzja -> tutaj




Od Wydawnictwa Muza S.A. - recenzja w czerwcu




Od Wydawnictwa Znak




Od Wydawnictwa W.A.B. - moja recenzja -> tutaj




Od Wydawnictwa Edipresse Książki - moja recenzja -> tutaj




Od Wydawnictwa IV Strona - recenzja w czerwcu




Od Wydawnictwa Znak, a dokładniej Chilli Books




Zakup własny w promocji w Empiku, kupiłam sobie na Dzień Dziecka :)

7 Urodziny bloga - zadanie 6




Zadanie 6 brzmiało:

Gdyby była możliwość pożyczenia od bohaterów literackich 3 cech charakteru / wyglądu / umiejętności - co i od kogo pożyczysz?




Zadanie to skusiło 3 osoby:


Monika Piotrowska-Wegner:

Gdybym mogła pożyczyć od bohaterów 3 cechy charakteru/wyglądu/umiejętności to mój wybór byłby następujący:
Po pierwsze, Herkules Poirot za jego niewątpliwą inteligencję, logiczne myślenie i uporządkowanie.
Po drugie, Aragorn za to, że jest wzorem cnót rycerza, władcy i człowieka. Sprawiedliwy, nieustraszony i zawsze stojący na straży słabszych.
Po trzecie, Diana Bishop, łączy w sobie to, co chciałaby posiadać (chyba) każda kobieta: piękno, mądrość, władanie magią.
Czyli jakby o podsumować to: logiczne myślenie + męstwo + władanie magią





Zaczytana Joana

Za każdym razem kiedy biorę książkę do ręki mam wrażenie, że oto dostałam bilet i jadę na spotkanie z nowymi przyjaciółmi. Zawsze jest mi ciężko się z nimi rozstawać i dlatego tak bardzo uwielbiam sagi i serie wydawnicze, bo każdy kolejny tom jest zapowiedzią spotkania w doborowym gronie. Nad zadaniem nie zastanawiałam się ani sekundy, bo zawsze w takiej sytuacji przychodzi mi na myśl jedna postać - Gwendolyn Shephard, bohaterka Trylogii Czasu autorstwa Kerstin Gier. Czytałam tę powieść już bardzo dawno temu, ale nadal zachwyca mnie pewna zdolność, której zazdrościłam tej bohaterce. Otóż Gwendolyn pochodzi z rodziny, w której niektórzy jej członkowie posiadają gen przenoszenia się w czasie. Dziewczyna podróżuje w przeszłość i dlatego bardzo chętnie bym wcieliła się w postać Gwendolyn. Już widzę oczami wyobraźni, jak zasiadam ponownie z moją babcią do lepienie pierogów i przygotowywania różnych pyszności. Słyszę jak śpiewa w kuchni piosenki, których dziwne słowa do dzisiaj są dla mnie nie zrozumiałe ale koją moje serce. Dziadek jak zawsze opowiada mi przeróżne historie z tak zwanego przed i po wojnia, a ja znowu mam wrażenie, że odrobinkę je podrasował dla lepszego efektu i wrażenia jakie wywierało to na mnie  :-) Zatem tak zdecydowanie Gwendolyn Shephard to mój wybór.



Monika Wilczyńska

Trzy cechy pożyczone od literackich bohaterów to:
- zwiewność, którą mogłaby mi podarować Calineczka z baśni Andersena
- wytrwałość w dążeniu do zamierzonego celu pożyczyłabym od Alana Christofersena bohatera Dzienników pisanych w drodze R.P.Evansa
- życiowym optymizmem mogłaby mnie zarazić Klementyna z Miasteczka Magdaleny Kordel.



Punktacja jest następująca:

Monika P.-W. - 5,5pkt
Zaczytana Joana - 3,5 pkt
Monika W. - 5 pkt

7 Urodziny bloga - zadanie 3





Zadanie nr 3:
Jaki tytuł czytanej lub posiadanej książki jest dla Ciebie wyjątkowo przejmujący i dlaczego?



Wykonało je 5 osób: 


Mirella
Wichrowe Wzgórza Emily Bronte
To piękna gotycka powieść, okrzyknięta dziełem wszech czasów. 
Ze względu na jej kontrowersyjność autorka wydała ją pod męskim pseudonimem. 
Jest dla mnie wyjątkowa, ponieważ w sposób piękny a zarazem mroczny i pachnący 
wrzosowiskami traktuje o miłości. Miłości początkowo spełnionej i szczerej... jednak 
wystawionej na próbę. Presja otoczenia i konwenanse zabiły szanse bohaterów 
na szczęśliwy związek. Powieść nie ma happy endu i to w niej lubię. 



Magda Priebe

Od zawsze uwielbiam czytać. Zapach nowej książki jest niesamowity… Kto je tak samo kocha wie o co mi chodzi 😉 Dzięki nim można poszerzyć swoją wiedzę, wyobraźnię, nauczyć się poprawianego posługiwania się językiem. Nie tylko polskim ale również obcym. Dzięki nim mamy możliwość poznania obrzędów, kultury oraz poglądów państw tak różniących się od naszego. Książki są skarbnicą wiedzy.
W moim domu od zawsze było dużo książek. Moja mama od młodości je zbierała. Należała również do Klubu Świata Książki. Dzięki temu co jakiś czas do naszego domu docierał wybrany tytuł. Któregoś dnia zamówiłyśmy „Kwiat pustyni” Waris Dirie. Byłam wtedy nastolatką i historia życia tej dzielnej Kobiety bardzo mnie poruszyła. Dzięki niej uświadomiłam sobie, w jaki bestialski sposób traktowane są dziewczynki w Somali jak również w innych afrykańskich państwach… Byłam przerażona i jednocześnie dziękowałam Bogu, że urodziłam się w Polsce. Podziwiam jej determinację w dążeniu do celu. Pomimo tego, że została tak dotkliwie skrzywdzona, potrafiła znaleźć w sobie siłę by uciec, uczyć się, zostać słynną modelką, Matką i uświadamiać innych ludzi jakim makabrycznym obrzędom poddawane są niczego nieświadome, bezbronne afrykańskie dziewczynki. Kiedy została wydana „Córka Nomadów” przeczytałam ją z zapartym tchem w jeden dzień.
Od tamtej pory, jeżeli mam taką możliwość, czytam książki tego rodzaju. Od książek Indu Sundaresan „Dwudziesta żona” i „Święto róż” opowiadających o losach przepięknej niebieskookiej Mihrunnisy nie mogłam się oderwać.
Chciałabym przeczytać książkę „Sekrety Księżniczki”, ponieważ dzięki niej poznałabym losy saudyjskich kobiet. Będzie to na pewno ciekawa, ale również wyciskająca z oczu łzy lektura. Jednak dzięki takim publikacjom mamy możliwość uświadomienia sobie, że gdzieś na świecie Kobieta, taka sama jak Ty czy ja, nie ma praw, jest poniżana, oszpecana i często mordowana. Dzięki Nim doceniamy to co mamy i dziękujemy za to, że nie jesteśmy jedną z Nich.



Maria Kasperczak
Najbardziej przejmująca książka jaką przeczytałam to "Ślady małych stóp na piasku" Anne Dauphine Julliend
Dosłownie od pierwszej do ostatniej strony czytałam tą książkę z mokrymi oczami. Jako matka dwóch córek ze ściśniętym gardłem poznawałam historię tej rodziny. Choroba, która dotknęła Thais była bezlitosna, dziewczynka która rozwijała się tak jak każde dwuletnie dziecko, pełna radości i ciekawości świata z każdym tygodniem słabnie i zostaje pozbawiona kolejnego zmysłu. Dziewczynka przyjmuje wszystko ze spokojem i naturalnie, mimo że ból który jest jej udziałem jest niewyobrażalny.

Niewyobrażalne jest też cierpienie i heroizm jej rodziców. Dwójka z trojga ich dzieci choruje, a oni ze wszystkich sił starają się wypełnić obietnicę którą złożyli córce: „Będziesz miała piękne życie. Nie takie, jak inne małe dziewczynki, ale życie, z którego będziesz mogła być dumna. Życie, w którym nigdy nie zabraknie ci miłości”.

Ta książka przepełniona jest miłością, miłością rodziców od dzieci. Jest to książka, która chwyta za serce, która pokazuje jak ważna jest każda minuta, każde 60 sekund życia. Bo trzeba je wypełnić miłością, nie wybiegać w przyszłość, ale żyć czasem który jest teraz.

Ostatnie strony, łamią serce ale jednocześnie stają się balsamem dla duszy i wskazówką jak żyć. Nauka wyniesiona po tej lekturze jest niesamowita, a wdrożona w życie przyniesie po prostu szczęście.

Kiedy nie można dodać dni do swojego życia, trzeba dodać życia swoim dniom.

(to kopia mojej recenzji tej książki)

Beata Kandzia
Tytuł czytanej i posiadanej książki, który jest dla mnie wyjątkowo przejmujący, to "Biblia", nazywana inaczej "Pismem Świętym" czy Starym i Nowym Testamentem, ponieważ to księga nad księgami, przewyższa wszystkie inne, choć tytułów książek jest całe mnóstwo, jednak ta jest najcenniejsza, najwartościowsza dla mnie i mogę powiedzieć, że dla mnie też najważniejsza, z której co dnia korzystam i często do niej wracam. Została napisana w czasach Jezusa i spisana przez Ewangelistów, jako słowa Boga do nas i są one aktualne aż do dzisiaj, są ratunkiem, radością i nadzieją dla każdego. Lubię poczytać fragment Pisma Świętego czy słowa ewangelii przypadające na dany dzień, a potem je rozważać i to zawsze podnosi mnie na duchu. Kocham Biblię i wszystkim polecam, by po nią sięgnąć!


Agnieszka (Chaga)
Po przeczytaniu tego zadania od razu pomyślałam o książce  "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Kojarzy mi się ona z moim dziadkiem, który był w tym samym czasie w obozie razem z autorem. Przeżył ten sam horror w łagrze,  ale po przeczytaniu książki powiedział, że było tam o wiele gorzej. Jaki był ten "Inny świat"? nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.




Bardzo przejmująco napisaliście o różnych książkach, jednak tak naprawdę chyba nikt nie odpowiedział na moje pytanie, najbliżej była Agnieszka. W tym zadaniu nie należało opowiadać mi treści (nie chodziło o przejmującą fabułę), ale napisać o "przejmującym tytule" jakiejś książki - "czytanej lub posiadanej" [wtedy byście jej nie znali, jeżeli tylko ją posiadacie], prawda? :)
Np. tytuł "Biblia" sam w sobie nie jest ani trochę przejmujący a skopiowana recenzja jako praca konkursowa...??

Jednak nie jestem zołzą - obniżę liczby punktów, ale ocenię Wasze prace.
Mirella - 3 pkt
Magda Priebe - 3 pkt
Maria Kasperczak - 1 pkt
Beata Kandzia - 2 pkt
Agnieszka (Chaga) - 4,5 pkt

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...