Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chilli Books. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chilli Books. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 marca 2022

Zuza Kordel "Najlepsze przed nami"

 
 
 
Autor: Zuza Kordel
Wydawnictwo: Chilli Books
Data wydania: 2021
Liczba stron: 382
 
 
 
 
 
 
Uwielbiam książki Magdaleny Kordel i nie mogłam się oprzeć, by nie poznać debiutanckiej powieści jej córki - Zuzy - "Najlepsze przed nami". Zwłaszcza, że młoda autorka zapowiada, że nie poprzestanie na jednej książce.
 
 
Aniela studiuje prawo w Warszawie, jednak w rodzinnym domu czuje się obco. Nikt nie ma dla niej czasu, dla rodziców najważniejsze są pieniądze. Są bogaci a mimo to przywłaszczają sobie finanse fundacji, zepsuci życiem w kłamstwie i obłudzie. Dlatego dziewczyna pakuje swoje rzeczy, wsiada do ukochanej czerwonej mazdy i ucieka do Krakowa, do babci Marysi. To tutaj zamierza pracować, studiować i zrealizować swoje marzenia, choć pewne informacje musi zachować dla siebie. I jeszcze stoczyć bój z matką o udział w balu fundacji...
 
Łukasz czuje się szczęśliwy, gdy siedzi w swoim czarnym Nissanie a przed sobą ma pustą drogę. Uwielbia szybką jazdę i adrenalinę. Często ściga się z najlepszym kumplem Kubą, który walczył o niego, gdy wpadł w nałóg. Dlaczego brał narkotyki? Co się wydarzyło? 
Ponadto Łukasz czuje, że coś jest nie tak z siostrą Kuby, nikt nie potrafi jej pomóc...  


A w powietrzu czuć krążące iskierki miłości...
 
Każdy z młodych bohaterów ma swoje sekrety i tajemnice. Traumy i pasje. Które ich łączą a które dzielą? W których momentach zechcą się nimi podzielić a co zachowają dla siebie? Czy każde kłamstwo jest złe?
Sprawdźcie! 
 
 
Po kuszącym prologu otrzymałam piękne i dojrzałe słownictwo, wciągającą fabułę, naprzemienne śledzenie losów głównych bohaterów: Anieli i Łukasza oraz przeskakiwanie między teraźniejszością i przeszłością. Oto cechy powieści idealnej dla mnie.
Oczywiście kilka drobiazgów widziałabym inaczej (jak na przykład zbyt krótkie fragmenty po których następuje przeskok do innego wątku czy momentami zbyt wielki chaos), ale nie brakuje też plusów, a mocnym elementem są zwłaszcza tajemnice, retrospekcje i zawieszenia tematów w fabule.

Autorka poruszyła wiele ważnych oraz trudnych tematów. Są skomplikowane relacje rodzinne, samotność, niezrozumienie przez rodziców, ucieczka od nich; próba wyjścia z nałogu, walka z problemami psychicznymi oraz depresją. Z drugiej strony zaś wartościowa przyjaźń, która stawia pomoc tej drugiej osobie wyżej, niż własne sprawy. Jest zazdrość, zemsta i ryzykowanie życiem. Skandale, adrenalina a wszystko to oparte na znaczącym wątku z szybką jazdą samochodami.

W książce znajduje się kilka podobieństw między twórczością mamy i córki - Magdy i Zuzy, które powodują, że napięcie rośnie!
A na końcu znajdziecie przedsmak tego, co nas czeka i dowód na to, że Zuza jak obiecała, tak zrobi, czyli... fragment nowej powieści! Brzmi intrygująco


Podsumowując - "Najlepsze przed nami" to bardzo dobry debiut Zuzy Kordel, dający nadzieję na kolejne udane historie. Opowieść o prawdziwej przyjaźni, odwadze, przeznaczeniu, wpieraniu w trudnych chwilach, składaniu życia na nowo, ale również o złych decyzjach i niebezpiecznym rozładowaniu negatywnych emocji. Nie brakuje elementów napięcia, walki o siebie i własne marzenia, lawiny kłamstw oraz dążenia do celu. Wyśmienita powieść o rodzącym się uczuciu oraz o chorobie, która odbiera miłość i poczucie własnej godności. Polecam!


 
 
 
Książka przeczytana w ramach lutowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (K), Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 
 

wtorek, 25 stycznia 2022

Agnieszka Olejnik "Nie jest za późno" - przedpremierowo


 
 
 
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Chilli Books / Znak
Data wydania: planowana na 26 stycznia 2022
Liczba stron: 384
 
 
 
 
 
 
Podobno na miłość nigdy nie jest za późno...
Podobno stara miłość nie rdzewieje...
Podobno...
 
W swojej najnowszej powieści "Nie jest za późno" Agnieszka Olejnik opowiedziała historię miłości licealistów, których dzieliło wszystko a połączyło coś ulotnego - uczucie. Nigdy nie byli tak szczęśliwi jak wtedy, ale niestety kilka słów sprawiło, że stanął między nimi mur.
 
Anika całkowicie niespodziewanie dla samej siebie zakochała się... Specjalnie zaczęła wychodzić z psem na spacery, by przypadkowo spotkać mieszkającego blisko glinianek Brunona. Czekała na to spotkanie wiele dni a gdy już zaczęli rozmawiać, okazało się że on ma dla niej tylko kwadrans. I to nie tylko dzisiaj...
Wiedzieli o sobie niewiele. Pochodzą z różnych światów, jednak rozkwita licealne uczucie - dziewczyny z bogatego domu, posiadającej wszystko o czym zamarzy i planującej studia i biednego chłopaka, który przeżył rodzinną tragedię a teraz nie myśli o studiach tylko o rehabilitacji matki.
 
Bohaterka jest rozdarta między pierwszą miłością a bogatymi przyjaciółkami, przed którymi wstydzi się uczucia. Dlatego wymyśla, że to zakład, bo zamierza sprawić, by chłopak przestał być prawiczkiem. Gdyby tylko wiedziała, że on się tego kiedyś dowie...
 
Gdy po latach Anika przyjeżdża do Nosiczyna na ślub jednej z przyjaciółek, wręcz marzy o tym, by go spotkać. By wyjaśnił jej, dlaczego ją rzucił, bo z nikim innym nie jest w stanie stworzyć związku i chciałaby, by byli razem. Jednak to nie takie proste...
 
Oboje mają połamane serca, ale i dumę, dlatego nie potrafią się dogadać, wysłuchać, zrozumieć...


Agnieszka Olejnik przyzwyczaiła mnie, że w jej książkach akcja wartko płynie, bohaterowie zaskakują... a w tym przypadku, owszem zaskakują, ale irytując. Bardzo denerwowało mnie ich zachowanie, nie potrafili bowiem ze sobą rozmawiać, zupełnie się nie znali, niewiele o sobie wiedzieli, cierpieli, ale nie wyjaśnili nieporozumienia. Zmarnowali wiele lat a jeszcze się wzajemnie dobijali słowami... To była istna zabawa w kotka i myszkę. A wracając do akcji - owszem, było ciekawie, ale bez większego szału, bez wow, dość jednostajnie było.

To bardzo życiowa książka. Porusza temat płytkiej przyjaźni, której prawdziwy brak wartości bohaterka odkrywa dopiero po latach; jest też przemoc domowa wynikająca z alkoholizmu, skutkiem której jest śmierć, okaleczenie oraz strach i przedwczesna dorosłość małego chłopca. Nie brakuje również zdrady, choroby, poszukiwania swojego celu w życiu czy rozpaczy po tym, co wnosiło w codzienność radość i szczęście a nagle się skończyło. 

Tym, co mi przeszkadzało w lekturze była narracja. O ile fakt, iż była naprzemienna był świetnym zabiegiem przy tak przedstawionej historii, to już powtarzanie wydarzeń a nawet dialogów mnie drażniło.
Może to nie mój target wiekowy bohaterów?
 
Co jest niewątpliwym plusem powieści to w nawiązaniu do tytułu udowodnienie tezy, że na miłość nigdy nie jest za późno. Tak, miłość finalnie jest tutaj na piediestale.
 
 
Podsumowując - "Nie jest za późno" to historia o miłości, pseudo przyjaźni, żalu, tęsknocie i potrzebie akceptacji wśród rówieśników. Opowieść pełna emocji, tragedii rodzinnych, nowych szans, pustki w życiu, ale nie brakuje tutaj humoru czy ironii. Podkreślona została prawda o tym, że każdy ma prawo do błędów, ale też że samotność nam, ludziom nie służy. Utrata miłości, gorycz porażki, wstyd czy rozczarowanie - też znajdziecie je na kartach książki. Sami zdecydujcie czy to lektura mogąca Was wciągnąć w maleńki wirek wydarzeń.
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...