Strony

sobota, 20 października 2018

Małgorzata J. Kursa "Jeszcze więcej nieboszczyków, czyli śledztwo z pazurem"




Autor: Małgorzata J. Kursa
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2018
Liczba stron: 256
Seria: Babie lato











Dwa lata temu po raz pierwszy spotkałam się z twórczością Małgorzaty J. Kursy przy okazji lektury "Nieboszczyk wędrowny". Lektura tamtej książki nie jest niezbędna by sięgnąć po niniejszą powieść autorki "Jeszcze więcej nieboszczyków, czyli śledztwo z pazurem", ale w tekście znajduje się wiele odniesień do tamtych wydarzeń. Dodatkowo znacznie bardziej zrozumiecie humor sytuacyjny i charakterek Belzebuba.

Belzebub to kot młodego małżeństwa farmaceutów, które przeniosło się do Kraśnika, gdzie Marylka odziedziczyła dom i aptekę. Wraz z mężem Sławkiem starają się po swojemu rozwijać biznes, jednocześnie mieć czas dla siebie, kota i przydomowego ogrodu. Jednak gdy Lipscy przebywają w aptece ich jedenastokilogramowy pupil się nudzi... Jest to bowiem kot szczególny, który lubi, gdy się go podziwia, poświęca mu uwagę. Ze swoim sprytem i pomysłami postanawia każdego dnia zabawiać się kosztem Lipskich... A to coś schowa, a to rozmontuje, a to znów podje z lodówki... Istny "poligon doświadczalny sił nieczystych" * im urządził! Ale czy ludzie odkryją kto jest winny?

Ogromną łaską dla żyjącego w zamknięciu czterech ścian kota, okazuje się możliwość wyjścia do ogrodu. Eksploracja jest możliwa dzięki specjalnej uprzęży i smyczy, ale dobre i to... Ośmieliło to zwierzaka do potajemnych nocnych wyjść i... kilkakrotnego odnalezienia porzuconych na łączce niedaleko ich posesji - tytułowych, bo w liczbie mnogiej - nieboszczyków. Myślicie, że zaprowadzana w pokrzywy Marylka była szczęśliwa? Cóż... według Belzebuba dwunożni są upośledzeni, bo niby dlaczego nie cieszą się kiedy on pokazuje im takie znaleziska?!

Sprawą kobiecych ciał zajmuje się policja a konkretnie znani nam z poprzedniej powieści aspirant Szczęsny czy sierżant Skotnicki. Czy nowy komendant - komisarz Werner - poradzi sobie z seryjnym mordercą? Wszak zamordowane kobiety z pozoru nic nie łączyło... Finał tej sprawy i motywy mordercy mogą zaskakiwać.

Niestety nie jestem lekturą tak zachwycona, jak byłam po poprzedniej nieboszczykowej literackiej przygodzie... Nic nie odejmując kociemu sprytowi i mądrości to chyba jednak najgenialniejszy kot nie byłby w stanie dokonać takich spustoszeń w domu Lipskich, jakie uczynił Belzebub. Niektóre kobiece postacie, z Marylką na czele, zachowują się mocno irracjonalnie, imiona dorosłych za często zdrabniane a już Maminka wyprowadza z równowagi!

Z komedii kryminalnej pozostał mi tylko kryminał, bowiem nie śmiałam się w ogóle a wręcz zastanawiałam jak bardzo niemożliwe rzeczy czy sytuacje opisała autorka. Kolejne morderstwa zaskakiwały, trudno się było domyślić co łączy ofiary a nawet kiedy już stało się to jasne, nie można odnaleźć motywu i sprawcy. Tutaj naprawdę należą się brawa - za pomysł. Bo jakoś mam wrażenie, że nawet policja zbyt mało się starała, by zmierzać, ku rozwiązaniu zagadki.


Podsumowując - powieść Kursy to lekka i odprężająca rozrywka na jedno popołudnie, zabarwiona kryminalno-humorystycznie, choć w zależności od nastroju i potrzeb odbiorcy jednej z tych cech można nie odczuć. Ja nie poczułam humoru... Opisy mnie zniechęcały a postacie nie były na tyle wyraziste, by zatrzeć niedostatki. Decyzję czy sięgnąć po ten tytuł musicie podjąć sami...




* M. J. Kursa, "Jeszcze więcej nieboszczyków, czyli śledztwo z pazurem", Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2018, s. 34




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

4 komentarze:

Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.