Strony

wtorek, 30 lipca 2019

Natasza Socha "Zula i rozgniewany las"






Autor: Natasza Socha
Ilustrator: Agnieszka Antoniewicz
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania:  2019
Liczba stron: 224
Wiek odbiorcy: 6-10
Seria: Czarodziejka Zula tom 5




Urokliwa seria Nataszy Sochy pełna magii oraz elementów edukacyjnych zauroczyła nawet mnie a przecież mój pesel już dawno nie kwalifikuje się do lektury literatury dziecięcej. Tom piąty przygód Zuli został utrzymany w kolorystyce zielonej, co idealnie pasuje do fabuły.

W Poziomkowie jest koniec lutego, ale wnikliwa obserwacja Meli i Heli wskazuje, że rośliny wciąż nie obudziły się do życia, nie kwitną nawet krokusy. Wszędzie zalega śnieg i nie pomagają nawet zaklęcia! Drzewa już nie szepcą do Leandra, rośliny usychają na parapetach, kaktusy strzelają kolcami a rodzina Druzjanny została zaatakowana przez paprocie! Chochlik leśny Bartosz Muszka martwi się, że z lasem stało się coś niedobrego... Przecież nigdy drzewa się nie obrażały! Gdzie jest wiosna?

Nikt nie zauważa sześciopalczastych śladów stóp...

Dopiero wyprawa Zuli, Maksa i Kajtka na Poziomkową Polanę staje się przełomowa. Dzięki niej odkrywają kto stoi za buntem przyrody i podejmują kroki, mające odzyskać kontrolę. Pomagają im Bartosz oraz Arleta, a później wiele innych osób... W pojedynkę nikt nie jest w stanie wygrać ze złośliwym goblinem -  Eszmegelem, zwłaszcza że nieporządku i niedbałości ludzi nie można tak łatwo naprawić. Czy goblin weźmie udział w pertraktacjach? Jaki tajemniczy prezent Wielka Czarownica Liliana przysłała Zuli? Czy uda się przywrócić wiosnę?

Bardzo edukacyjny tom, który pokazuje jak bardzo nie dbamy o środowisko naturalne, śmiecimy w lasach, zanieczyszczamy zbiorniki wodne, niewłaściwie dokarmiamy ptaki czy zwierzęta. Natasza Socha w przystępny sposób przekazuje najmłodszym, że sami szkodzimy roślinom i zwierzętom, że powinniśmy segregować odpady; uczy gatunków pszczół, opowiada o zjawisku mikoryzy. Finalny wniosek z tych rozważań jest taki, że natura bez człowieka przeżyje, za to my bez niej zginiemy.

Do mega interesującej treści idealnie pasują liczne, precyzyjne oraz doskonale odzwierciedlające fabułę ilustracje Agnieszki Antoniewicz.


"Ludzie są zbyt wygodni, by dbać o przyrodę." * 

Podsumowując - "Zula i rozgniewany las" to opowieść o mocy przyjaźni, wzajemnej pomocy i walce przeciw wspólnemu wrogowi. Historia o przyrodzie, która płata ludziom figle, buntującym się lesie, mieszkaniach w drzewach, marzeniach oraz trafionych prezentach, które nie zawsze na początku nas cieszą, będąc zagadkami. Autorka zaserwowała nam książkę pełną przygód, które zachwycą nie tylko najmłodszych. Gorąco polecam!





Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczki



* N. Socha, "Zula i rozgniewany las", Nasza Księgarnia, Warszawa 2019, s. 174




"Zula i porwanie Kropka"
"Zula w szkole czarownic"
"Zula i magiczne obrazy"
"Zula i Tajemnica Arlety Makaron"
"Zula i rozgniewany las"
"Zula i jednoskrzydły smok"






Książeczka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki









Za książkę dziękujemy

sobota, 27 lipca 2019

Max Czornyj "Pokuta"





Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Data wydania: październik 2018
Liczba stron: 448
Seria: Komisarz Eryk Deryło  tom 3





Wkroczył na rynek wydawniczy z przytupem - mocną i mroczną serią o komisarzu Eryku Deryle, szybko nauczył się jak kończyć tom, by w czytelniku buzowało i nie mógł doczekać się kolejnego. Max Czornyj - pokazujący się z reguły w garniturze adwokat pochodzący z Lublina. Czym zaskoczył w "Pokucie"?

Po akcji w piwnicy, kiedy to komisarz Deryło został ranny, ale schwytał seryjnego mordercę Cztery Iksa, podejrzany zostaje przewieziony do szpitala psychiatrycznego na obserwację. Zostaje poddany serii badań, wywiadów oraz hipnozie. Profiler Miłosz Tracz twierdzi, że Iks nie działał sam, ma co najmniej rozczworzenie jaźni a sam morderca zachowuje się dziwnie i ostrzega, że niedługo wszyscy się zdziwią. Że też ja mu nie uwierzyłam...

W czasie, gdy Cztery Iks znajduje się w zamknięciu i pod obserwacją dochodzi do kolejnych brutalnych morderstw... Czy faktycznie ma wspólnika? Tylko skąd znałby szczegóły tych zbrodni? Policja dokonuje makabrycznego odkrycia, które oznacza iż proceder zabójcy trwał wiele lat... Deryło składając swoje papierowe żurawie intensywnie myśli - nad brakującym ciałem w piwnicy (choć wciąż słyszy, że to tylko jego wyobraźnia), nad powiązaniami Iksa z Afryką i Dyczem, ma też wrażenie, że ktoś go obserwuje...

Na światło dzienne wciąż wypływają nowe informacje, komisarz dociera do nowych miejsc, osób, danych a to, co udaje mu się ustalić zaskakuje! Zwłaszcza, że prowadzi samodzielne i ukryte (przed nami) śledztwo a czytelnik poznaje tylko jego finał. Albo nic się nie dzieje a jak już zaczyna to z hukiem! Nie spodziewałam się TAKIEJ prawdy! Cztery Iks to....  Istny SZOK!


"Gdy dobre wiadomości są rzadkie jak włosy niemowlaka, byle iskra nadziei potrafi uskrzydlić." *


W międzyczasie Deryło musi walczyć z własnymi demonami z przeszłości a końcowa scena książki mrozi krew w żyłach! Dobrze, że "Trauma" stoi na półce. 

Max Czornyj wprowadza czytelnika w szczegóły sekcji, zbieranie dowodów przez techników, opisuje hipnozę, kryptokokozę, problemy z zajściem w ciążę, traumatyczne wydarzenia z życia czteroletniego chłopca a przede wszystkim pokręcone umysły, brutalność, pragnienie zemsty... Wielokrotnie sceny są krwawe czy przerażające.

Bardzo intrygowało mnie to, jak Cztery Iks "przełączał" u siebie poszczególne jaźnie i mogłam obserwować zupełnie odmienne myślenie, mówienie oraz zachowanie poszczególnych alter ego między innymi Dzieciaka, Świętojebliwego, de Sade'a...


Podsumowując - "Pokuta" jest najbardziej zaskakującym tomem spośród dotychczasowej trójki tej serii. Nie dość, że akcja pędzi, wywołuje różnorodne emocje to jeszcze rozdziały kończą się tak, że nie sposób odłożyć spokojnie lektury, bowiem nie da się przestać myśleć o tym, czego przed chwilą było się świadkiem. Absurdy, rzeczy niemożliwe, domysły, tropy... Poskładajcie to wszystko razem a może otrzymacie obraz Cztery Iksa wcześniej, niż 'na tacy' podaje nam go autor... Świetna!



* M. Czornyj, "Pokuta", Wyd. Filia, Poznań 2018, s. 252




"Grzech"
"Ofiara"
"Pokuta"
"Trauma"





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję

piątek, 26 lipca 2019

'Zatytułuj się' - podsumowanie drugiej edycji





30 czerwca zakończyła się druga edycja Misji specjalnej 'Zatytułuj się'.
Naszym zadaniem było dopasowanie nazwisk autorów do wybranych wcześniej - w ciemno - tytułów.






Do Zatytułuj się 2:
  • zgłosiło się 19 osób
  • 3 osoby nie przysłały żadnego linku
  • sukces ogłosiło 9 uczestników: Badylarka Domatorka, ejotek, Ela Noga, Księgozbiór Kasiny, martucha180, Marysia Kasperczak, Monika Piotrowska-Wegner, Monika Wilczyńska, Sylwia Łupińska
  • spośród nich 4 osoby przeczytały również bonus: Badylarka Domatorka, Księgozbiór Kasiny, Monika Wilczyńska, Sylwia Łupińska

Mam nadzieję, że wszyscy bawili się znakomicie, niezależnie od tego czy Misja zakończyła się sukcesem czy nie - każda pasująca książka to mały sukces! :)

Jednak sama wiedza o sukcesach to nie wszystko... Obiecałam Wam nagrody :)




Losowanie wśród 8 osób, które zaliczyły Misję:






Losowanie wśród 4 bonusowców:






Zwycięzcom serdecznie gratuluję! Proszę o Wasze adresy na mojego maila wraz z tytułem wybranej książki (możliwości znajdują się w zakładce Targowisko).
Z tytułem możecie się wstrzymać aż wrócę z urlopu, bo może tam coś fajnego uda mi się do puli nagród upolować. Jeżeli Wam się nie spieszy i może to poczekać, to po 20.08 będę w stanie dodać zdobycze. Wasza decyzja.


Jednocześnie motywuję do czytania w trzeciej edycji, Ci którzy się zgłosili - do boju! :)

środa, 24 lipca 2019

Zbigniew Białas "Rutka"





Autor: Zbigniew Białas
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2018
Liczba stron: 128
Oprawa: twarda











Są takie gatunki, po które sięgam od wielkiego dzwonu. Wyzwanie portalu Lubimy czytać w lipcu wymagało sięgnięcia po książkę z gatunku, którego zwykle nie czytuję i choć początkowo nie wiedziałam, czy uda mi się coś pasującego przeczytać, pomyślałam, że wspomnienia jestem w stanie przeczytać i wybrałam "Rutkę".

Rutka Laskier to nastoletnia Żydówka, która wraz z rodzicami, babcią i małym braciszkiem mieszka w Będzinie. Dzięki temu, że przed wojną zakupiła na Starym Rynku zeszyt i prowadziła w nim dziennik zapewniła sobie miejsce w historii a my poznajemy świat jej oczami - w przededniu wojny oraz jej początki: naloty, pożary, strzelanie do uciekających, wskazywanie osób do wywózki, przymusowa przeprowadzka Żydów do getta oraz ciągłe zakazy.

Jakby to było normalne życie Żydzi się zakochują, pracują, ale ten czas różni się od tego sprzed wojny, dlatego do codziennych obowiązków należy dodać konspirację oraz rozmyślania o tym, co po nich zostanie... Żydzi zdają sobie sprawę z tego, że w tak trudnym czasie nie mogą powiedzieć, iż zostaną po nich dzieci czy wnuki... Czy w ogóle oni sami przeżyją?

A potem przychodzi rozkaz likwidacji getta... Nie muszę Wam chyba uświadamiać, gdzie kierowały się pociągi z Żydami... Jaki los spotkał Rutkę? Strasznie trudno się o tym czytało... Choćbym czytała piętnastą, czterdziestą czy setną książkę z motywem wojny, jest mi jednakowo ciężko.


"Rutka" to powieść kameralna, jak nazywa ją sam autor. Zresztą nie są to typowe wspomnienia, bowiem Białas nie cytuje w całości dziennika Rutki, znalezionego sześćdziesiąt lat po wojnie a jedynie dwa krótkie momenty. Zrekonstruowane losy nastoletniej Żydówki są niejako hołdem dla niej a autor przekazuje nam je w zbeletryzowanej formie.

Moją uwagę zwrócił pewien fragment dotyczący 1941 roku, zwróćcie uwagę na ostatnie zdanie...
"Jeszcze nikt tego nie dostrzegał, że Niemcy przenieśli do Będzina Żydów z Oświęcimia i okolic po to, żeby sobie tam przygotować przestrzeń do innych zadań. I jeśli nawet Żydom z Oświęcimia żal było wyjeżdżać z miasta, jeśli im się wcale nie chciało przenosić do Zagłębia, to byli to z pewnością ostatni Żydzi, którzy żałowali, że opuszczali Oświęcim i jego okolice." *


W przypadku tej książki podsumowanie chyba nie jest konieczne...






Książka przeczytana w ramach wyzwań: Wyzwanie LC 2019, 52 książki




P.S. Znalazłam w książce fragment, który mocno mnie pocieszył, bo moim zdaniem niezbyt ładnie wychodzę na zdjęciach... Choć wiadomo, poza operacjami plastycznymi nie mam na to wpływu jak wyglądam na portretówkach. Oto cytat, który mi to wyjaśnił :
"Jest regułą ogólnie znaną, że mądre dziewczęta  nie są szczególnie fotogeniczne. Na zdjęciach najlepiej wychodzi głupota." **




* Z. Białas, "Rutka", Wyd. MG, Warszawa 2018, s. 24
** Tamże, s. 71

niedziela, 21 lipca 2019

Katarina Mazetti "Facet z grobu obok" / "Grób rodzinny"





Tytuł oryginalny: Grabben i graven bredvid // Familjegraven
Tłumaczenie: Elżbieta Frątczak-Nawotny
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 29 stycznia 2014 // 7 maja 2014
Liczba stron: 232 // 232
Seria: Benny i Desirée  tom 1 i 2






Kiedy pożyczałam te dwie książki od Magdalenardo dawno, dawno temu, uprzedzała mnie że są dziwne. Naprawdę ciężko mi się było do ich lektury zmobilizować... Pomogło chyba moje wyzwanie w lipcowym Pod hasłem i potrzeba miejsca na półce :) Przeczytałam obie - jak odebrałam to, co kryją?


ONA
Desirée jest bibliotekarką po trzydziestce, mieszka w mieście i nie może pogodzić się z odejściem męża. Nie może sobie poradzić z ciszą i pustką. Przez pięć lat byli szczęśliwym małżeństwem a teraz odwiedza jego grób... Do sąsiedniego grobu-potworka, gdyż jest na nim przesyt wszystkiego (roślin i ozdób) przychodzi młody mężczyzna, nazywany przez nią Leśnikiem...

ON 
Benny odwiedza grób rodziców i chce, by mieli na nim wszystko to, co kochali za życia. Mężczyzna po trzydziestce jest rolnikiem z kilkoma hektarami ziemi, kawałkiem lasu i dwudziestoma czterema mlecznymi krowami. Nazywa Desirée Beżową, gdyż jest nijaka, wciąż tylko siedzi i nic nie zasadziła na grobie bliskiej osoby.

A teraz odpowiedzcie szczerze na pytanie: czy tak różne dwie osoby mogą być razem? Móc pewnie mogą, ale czy w praktyce to możliwe? Desirée nie widzi świata poza swoją pracą i miastem. Nie jest wybitna w gotowaniu, nie zna się na wiejskim życiu; przeżywa wręcz szok kulturowy! Zaś Benny nie potrafiłby zrezygnować ze swojego gospodarstwa i żyć w mieście; jego dni wyznaczają obowiązki przy krowach, w polu, lesie... Uważa, że zakochanie to jak przypadkowe otarcie o elektrycznego pastucha... Chciałaby mieć w domu kobietę, która mu upierze, ugotuje, zajmie się przyszłymi dziećmi... Czy do tej roli nadaje się Desirée?

Życie jest nieprzewidywalne i Ci dwoje, choć przeprowadzają ze sobą dziwne rozmowy, rozpoczęli równie dziwny związek. Próby dotarcia wciąż kończą się sprzeczkami, obrażaniem się, wyjazdami, milczeniem... Żadne nie chce wyciągnąć ręki na zgodę... Przyciągają się, chociaż się przed tym bronią. Aż w życiu Benny'ego pojawia się Anita...

//Żeby za bardzo nie spojlerować, napiszę tylko słów kilka o tomie drugim. Z kim będzie Benny? Teoretycznie nie będę Wam psuć niespodzianki, jednak tytuł tej serii mówi sam za siebie (a okładka dorzuca swoje). Jakie pokręcone ścieżki będą musieli przejść, by dotrzeć do finału tej opowieści? Drugi tom jest podzielony na siedem lat, w trakcie których dzieje się naprawdę dużo!//

Autorka pokazała nam wiele tematów w tych niezbyt obszernych książkach. Opisała życie w Szwecji oraz zasady funkcjonowania ludności w miastach i na wsi, problemy z urzędniczymi formularzami, emocjami po utracie ukochanej osoby, ciężką pracę od świtu do nocy oraz przywiązanie do swojego życia a co za tym idzie trudność w wyborze między nim a miłością. W książkach pojawiają się elementy humorystyczne, ale też trudne. Są problemy zdrowotne, kolejne ciąże, aborcje, adopcje, tajemnica starej bibliotekarki, niepełnosprawność, strach o życie dziecka...

Co mi przeszkadzało? Angielskie wtrącenia, które nie były tłumaczone a nie wszystkie są na tyle potoczne, by każdy wiedział, co znaczą...

Podsumowując - to faktycznie dziwne książki i sama nie wiem co jest tego powodem, ciężki język, odległa szwedzka tematyka czy nietypowo poprowadzona opowieść. Sama fabuła jest ciekawa, sporo się dzieje a dzięki naprzemiennej narracji Desirée i Benny'ego możemy poznawać rzeczywistość i wydarzenia z perspektywy kobiety i mężczyzny z jakże odmiennych światów. Słowem, warto przeczytać, zwłaszcza jeśli kogoś interesują wspomniane przeze mnie tematy. Nie zrażajcie się początkowym oporem w czytaniu, potem będzie coraz ciekawiej, adrenalina skacze a matki mogą mieć szczególne powody do stresu.



P.S. Czułam się zdezorientowana patrząc na nazwisko autorki, na każdym tomie inne. Błędne jest to na okładce "Faceta z grobu obok", choć w stopce napisane poprawnie.





"Facet z grobu obok"
"Grób rodzinny"





Książki przeczytałam w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki


czwartek, 18 lipca 2019

Joanna Tekieli "Rok w Pensjonacie Leśna Ostoja"






Autor: Joanna Tekieli
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 13 lutego 2019
Liczba stron: 388
Seria: Pensjonat Leśna Ostoja  tom 2










Joanna Tekieli wdarła się szturmem do mojego świata powieścią "Pensjonat Leśna Ostoja", która była dopiero początkiem uczty, czyli pierwszym tomem serii. Uwielbiam takie książki, gdzie oprócz bieżącej akcji pojawiają się tajemnice z przeszłości i wielorakie ludzkie historie. Z rozkoszą zagłębiłam się w tom drugi "Rok w Pensjonacie Leśna Ostoja" a jego fabuła totalnie mnie zaskoczyła.

Justyna Milska zakończyła urządzanie pensjonatu na zlecenie szefa - prezesa Wojtanowskiego - i wróciła do firmy. Zgodnie z planem, pensjonatem zajmują się oddelegowani pracownicy Konsultraku, w każdym miesiącu ktoś inny. Śledzimy ich poczynania od grudnia, przez cały rok, miesiąc po miesiącu. Obserwujemy Leśną Ostoję zmieniającą się podczas następujących kolejno pór roku (przyroda w ogrodzie stworzonym przez Natalkę) czy świąt (dekoracje z polecenia prezesa).

Poznajemy nie tylko wydarzenia będące udziałem pracowników i gości pensjonatu w Drzewiach, ale również historie, problemy, plany i marzenia zarządzających w poszczególnych miesiącach. Liczne przygody oraz feta z okazji Bożego Narodzenia są udziałem nielubianej dyrektorki, zwanej Cruellą; Michał odkrywa tajemnicze przejście; nieśmiała stażystka Michasia otrzymuje dziwne telefony, ale na szczęście kryje w sobie niespodziankę; nie grzesząca kreatywnością Karolina wraca z Drzewia znacznie bardziej uboga w życie towarzyskie niż wtedy, gdy tam wyjeżdżała; przerażona samotnością pani Bożenka szuka pociechy w progach bożych; Klaudia liczy na znalezienie w Drzewiu męża a Marzena i Paweł - rozwiązania małżeńskiego kryzysu. Podczas rządów Krystiana dochodzi do niezłej afery kryminalnej a gdy dyżur w pensjonacie pełni Justyna... wtedy właściwie dowiadujemy się najwięcej, jeśli chodzi o historie życia bohaterów.

Dziewczyna z wielką radością powraca do miejsca, które przecież sama stworzyła. Spotyka się z przyjaciółmi - Jakubem, Igorem oraz Dominikiem i podczas kolejnych spotkań odsłaniają przed nami tajemnice z przeszłości, dzięki czemu łatwiej nam zrozumieć co ich ukształtowało i pokierowało taką a nie inną drogą. Zaskakujące, przerażające, przejmujące - tak mogłabym je określić. Najbardziej ucieszyło mnie odkrycie przeszłości Igora - zagadka jego urody nareszcie ujrzała światło dzienne. Swoje kawałki do układanki dokładają też Natalka, Głupi Maciek, Stara Kwietniowa oraz przybywający do pensjonatu goście.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego Justyna chętnie ucieka do Drzewia - przed swoim mieszkaniem oraz w skrzynce pocztowej wciąż znajduje anonimowe listy i upominki. Jednak sytuacja robi się nieciekawa... Kto i dlaczego to robi? Jak skończy się ten wątek?

Cudownie było znów powrócić do Drzewia i choć na chwile poświęcone czytaniu tej opowieści, móc skupiać się na problemach postaci a nie swoich. Ta powieść zawiera w sobie wszystko to, co cenię w dobrej obyczajówce - konkretnych i dobrze scharakteryzowanych bohaterów, tajemnicze miejsca i zagadkowe wydarzenia, wielokrotne zaskoczenia, humor, dreszczyk emocji oraz historie z przeszłości, które wciąż upominają się o naszą uwagę. Twórczość Joanny Tekieli to świetny w odbiorze język, doskonałe dialogi oraz niemęczące a wymowne opisy.

Podsumowując - "Rok w Pensjonacie Leśna Ostoja" to opowieść o ludziach, którzy borykają się z problemami jednocześnie starając się być dobrymi; o zrządzeniach losu, małżeńskich zgliszczach, różnych przyczynach samotności, urojeniach, chorej zazdrości, dwulicowości, stalkingu oraz zawodowym poprawianiu nastroju. Gorąco polecam Wam tę powieść, gdyż podczas lektury nie brakuje emocji - od śmiechu po łzy.






"Pensjonat Leśna Ostoja"
"Rok w Pensjonacie Leśna Ostoja"
"Spotkanie w Pensjonacie Leśna Ostoja"




Książkę przeczytałam w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki

wtorek, 16 lipca 2019

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska "Ogród Zuzanny. Warto walczyć o tę miłość"





Autor: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 24 kwietnia 2019
Liczba stron: 368
Seria: Miłość zostaje na zawsze tom 3







Niezmiernie życiowa historia o mieszkańcach małej społeczności, w której nie brakuje problemów zwykłych i niezwykłych. Dzień toczy się za dniem niosąc smutek, radość, ale również sytuacje humorystyczne. Pora na trzeci, finałowy tom serii Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej "Ogród Zuzanny. Warto walczyć o tę miłość", w którym nie zabrakło wiktoriańskiego języka roślin - co przekazywał tym razem?

Uwaga czytelnika skupia się tym razem na Kazi Leszczyńskiej i jej małżeńskich problemach. Dotychczas jakoś sobie z Ludwikiem radzili - w domu, w pracy, z trzema córkami... Ale od jakiegoś czasu w każdym temacie zgrzyta... Zwłaszcza od kiedy w Starej Leśnej pojawiła się dawna narzeczona Ludwika - Katarzyna Niewiadomska. Jabłonki przed domem Leszczyńskich jakby utożsamiając się z właścicielami, rozchorowały się. Początkowo załamana Kazia znajduje jednak coś, co zmienia jej życie i pomoże spełnić marzenie.

U pozostałych przyjaciółek - Zuzanny i Wioli - również poważne problemy - jakby los nie chciał żadnej faworyzować... Zuza pogrążyła się w rozpaczy i nie dostrzegając cierpienia Adama wciąż układa nowe bukiety. Nikt nie potrafi do niej dotrzeć i przywrócić nadziei.Czy komuś uda się jej pomóc? Jak przyszłość wynagrodzi jej te chwile traumatycznych przeżyć?
W związku Wioli dochodzi do pewnych deklaracji, jednak dziewczyna musi podjąć decyzję czy jest w stanie zrezygnować dla Krzyśka ze swojego największego marzenia. Kroki jakie podjęli dla wspólnej przyszłości, poskutkują dość ciekawym finałem.

"Przecież nawet gdy moje ciało przeminie, będę przy tobie - na odległość myśli. Zawołasz mnie w sercu i już przy tobie będę. Daję ci na to najświętsze słowo honoru." *

W Starej Leśnej czeka na Was więcej ciekawych wydarzeń - zmiana właściciela 'Gwiazdeczki', poszukiwanie sukni ślubnej dla dojrzałej panny młodej, podejrzenie o zdradę, dyniowy zakład, narada sztabu kryzysowego, złamana noga jednego z bohaterów oraz próba zrobienia wariata z innego; jest też ciekawy wątek listów z przeszłości, magicznego domu oraz bezbłędnie umiejscowione w czasie przygotowanie się na śmierć.

Dużą rolę w tej opowieści odgrywają miłość (która mnoży się przez podział), przyjaźń oraz wsparcie bliskich. Naszą uwagę przyciąga nauka o tym, że należy umieć słuchać drugiej osoby i rozmawiać z nią a małżeństwo nie jest gwarancją uczucia. W tym tomie wreszcie wyjaśnia się, dlaczego panie Czaplicz biorąc pierwszy ślub nie zmieniały nazwiska.

Jeśli podobał Wam się wątek świni Ryjka, mieszkającej u Kozaków to mam dla Was dobrą wiadomość - fabuła wzbogaciła się o kolejnych zwierzęcych bohaterów, co sprawia że jest jeszcze weselej! Najbardziej podobała mi się papuga, która wciąż wpędzała Ludwika w kłopoty a finał problemów Leszczyńskich - świetny i zaskakujący!

Autorki Bednarek i Kaczanowska stanęły na wysokości zadania i sprawiły, że ten tom już od pierwszych stron wciągnął mnie w wir wydarzeń - o ile w przypadku poprzednich się zawsze na starcie się nudziłam, to teraz nie miałam kiedy. Wciąż coś się dzieje, bohaterowie mają ciekawe pomysły, muszą rozwiązywać nowe problemy, które jakoś nie chcą im odpuścić. Powieść pełna jest rozmaitych emocji - nie mogłam powstrzymać się zarówno od śmiechu jak i od łez. Wiele opisanych tutaj wydarzeń można określić mianem wyjątkowe, a kiedy dodać do tego barwnych bohaterów mamy lekturę, od której trudno się oderwać.

"Każdy ma prawo naprawić swoje życie (...) człowieka ocenia się na podstawie tego, jak wysoko wzlatuje, a nie, jak nisko umie upaść (...)" **


Podsumowując - "Ogród Zuzanny. Warto walczyć o tę miłość" to historia o empatii, nadziei, chowaniu uczuć, zrozumieniu oraz skorupie milczenia, w której zamykamy się po utracie bliskiej osoby czy nienarodzonego dziecka - pełni rozpaczy, żalu i smutku. Powieść nie przenosi nas w wymyślony świat, ale pokazuje, że inni mają kłopoty podobne do naszych i naprawdę można je rozwiązać. Jednak dla równowagi historia ta obfituje w chwile radosne, szczęśliwe, tłumacząc, że wszystko ma sens a życie pisze po prostu nieprzewidywalne i niezwykłe scenariusze. Polecam gorąco!


* J. Bednarek, J. Kaczanowska, "Ogród Zuzanny. Warto walczyć o tę miłość", W.A.B., Warszawa 2019, s. 242
** Tamże, s. 250



"Ogród Zuzanny. Miłość zostaje na zawsze"
"Ogród Zuzanny. Odważ się kochać"
"Ogród Zuzanny. Warto walczyć o tę miłość"





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję


niedziela, 14 lipca 2019

Agata Bizuk "Narzeczona z second-handu", czyli wakacyjna propozycja od Wyd. Dragon - zapowiedź

Jeśli lubicie zabawne i romantyczne powieści to zachęcam do sięgnięcia po historię Agaty Bizuk, której premiera już 17 lipca!

Oficjalny opis brzmi intrygująco :) Skusicie się?


Michalina ma trzydzieści pięć lat, męża hipochondryka i mało prestiżową posadę w lokalnym brukowcu. Gdy odkrywa, że marudny małżonek regularnie ją zdradza, jej świat wywraca się do góry nogami. Zostaje samotną matką, w pracy czeka ją rewolucja, na horyzoncie pojawia się przystojny, młodszy mężczyzna... A to dopiero początek kłopotów.
Czy Michalina odzyska kontrolę nad swoim życiem?
Czy kobieta po przejściach ma jeszcze szansę na wielką miłość?
Zabawna i romantyczna opowieść o życiu, które zmienia się w ułamku sekundy, sile kobiecości, na której odkrycie nigdy nie jest za późno, i drugiej szansie, którą warto dać przede wszystkim sobie.


Agata Bizuk - autorka poczytnych powieści obyczajowych. Optymistka ze skłonnościami do marudzenia. Jak sama twierdzi – pisze, bo musi. Kocha ludzi i rollercoastery. Prywatnie mama najfajniejszego faceta pod słońcem i właścicielka dwóch kotów. Urodzona w Wałbrzychu, mieszka w Dublinie.